Jazda bez stabilizatora ?

24 czerwca 2008, 00:01
Witam,

Jak wygląda jazda bez stabilizatora ? Czy ma on znaczenie przy normalnej jeździe po prostej wyboistej (jak to w PL bywa) drodze czy działa on tylko w zakrętach ?

Przy takim obniżeniu jak na tych fotkach (a czasami nawet niżej)...

Zdjęcie nie zachowało się Zdjęcie nie zachowało się Zdjęcie nie zachowało się

...stabilizator ocierałby o asfalt, więc czy przy takiej glebie wymontowuje się stabilizatory czy może jest jakiś patent na to aby może zamocować go wyżej ?

Jak ma się bezpieczeństwo jazdy bez stabilizatora ? Starsze modele garbusów chyba nie go posiadały, czy może się mylę ?

Pytam się o to ponieważ chciałbym obniżyć mojego garbusa jeszcze bardziej lecz mam problem z tym stabilizatorem.

Będę wdzięczny za wszelkie odpowiedzi :)
www.toniogarage.com
Zdjęcie nie zachowało się
24 czerwca 2008, 01:43
twój wybór, ale jak obniżysz garba podobnie jak na zdjęciach to 60% polskich dróg tak czy siak będzie dla Ciebie nie przejezdna (pomijając stabilizator)
Rustnfast

www.facebook.com/rustnfast
24 czerwca 2008, 07:35
Tak jak majk mowi - jesli obnizysz tak jak na zdjeciu, to stabilizator nie bedzie mial zadnego znaczenia. I tak nie bedziesz w stanie jezdzic. Ewentualny przechyl oznaczalby udezenie o ziemie ;)

Stabilizator mozna sprobowac zamontowac do gornych wachaczy - widzialem ze ludzie to robia, szczegolow nie znam, trza by sobie wykombinowac.
Jezdzilem bez stabilizatora kiedys i jest gozej. Po prostu samochod bardziej sie przechyla. Tragedii nie ma ale ani przyjemnosci jazdy, ani bezpieczenstwu to nie sluzy.

Tylko ze w Polsce nie ma to wiekszego znaczenia, bo co prawda roznie bywa (co Garb to troche inny przypadek), ale zazwyczaj jesli masz na tyle nisko zeby stabilizator zachaczal to bedziesz mial tez problemy z udezaniem o ziemie koszem kola zapasowego i samolotem.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
24 czerwca 2008, 10:55
jexdziłem dość nisko, i nawet jazda na wprost po prostej drodze konczyła sie obcieranie stabilizatora, uderzanim śrubą od regulatorów czasem krańcem rurowiska. nigdy nie obtarłem przy jeździe koszem. (tylko górka bardzo stroma była dużym problemem.

jesli obnizasz an samych rurach (bez szwrtnic obniżonych) to mniej będzie sie bujał garb niż przy spindlach plus lekko na belce. skręcanie belki usztywnia jakoś tak to wszyskto. nie wiem czemu ale tak z własnej obserwacji mi wychodzi.

tak jak Kuba napisał obcierasz stabilem zapomnij o trasach :) ja już sie wracałem z rogatek płocka w strone wawy :P bo zawislem na koleinach :) jak chciałem być kozak :)

stabil możesz zamontowac na górnych wachaczach ale obawiam sie że upchniesz tam tylko standardowy bo te do obniżanej belki są wygiete i ciut bardziej wystają. ale sprawdzaj.
powodzenia.
Quick Stick Performance
Air-Cooled Performance Gear

www.QuickStickVW.com
24 czerwca 2008, 11:07
Ok, to jeszcze pomyślę jak tu zamontować go do górnego wahacza.

A właśnie jak to jest ze starymi garbami ? Czy miały one stabilizatory ?
www.toniogarage.com
Zdjęcie nie zachowało się
24 czerwca 2008, 11:12
Bardzo stare - nie. A potem zaczeli je stosowac, po tym jak coraz wiecej osob montowalo je we wlasnym zakresie.

Pamietaj tylko ze stare Garby mialy inaczej ustawione zawieszenie niz nowe i nie byly tylko nowszymi modelami bez stabilizatora.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
24 czerwca 2008, 12:32
od kiedy w zeszym roku w Garbach zostalem na przejezdzie kolejowym, a cala droge od przejezdu na zlot krzesalem iskry wygietym stabilizatorem...zlikwidowalem go. zgadzam sie z przedmowcami. mimo ze moje auto jest dosc mocno usztywnione to przy duzych predkosciach na zakretach czuc lekka niepewnosc, daje znaki ze gdzies moglby uciec. nie bylo takich akcji, kiedy mialem stabilizator. jak juz kupowac to ten do obnizonego, tylko 30zl roznicy, a jest grubszy i wyglada bardziej fachowo :D

pozdro
24 czerwca 2008, 15:39
Ok, dzięki wszystkim za odpowiedzi :) Zrobię tak że wymontuję stabilizator, pojeżdżę bez niego i zobaczę jak sprawuje się auto. Jeżdżę tylko po mieście i raczej nie wchodzę w zakręty z dużymi prędkościami więc mam nadzieję że obejdzie się bez niego ale jak będzie jednak trzeba zamontować to tak zrobię.
www.toniogarage.com
Zdjęcie nie zachowało się
2 lipca 2008, 21:32
I ja dodam swoje pare groszy do tego tematu..... Latam swoja Niuniapo miescie Poznan czyli prawie jak w terenie.... Ostatnio rowniez wywalilem stabilizator, a wlasciwie sam sie wywalil na wyjezdzie z garazu 8) bo mam dosyc blisko do ziemi. Szczerze mowiac jest mega roznica w zachowaniu sie garba na drodze, bez wzgledu na to czy jade po prostej drodze czy po dziurawych miejskich drogach... Ucieka, myszkuje i szuka swojej drogi. Dodam, ze nie ma mowy o jakichkolwiek luzach. Mysle wiec, ze stab jest niezbedny i polecam ten do obnizonego zawieszenia (sprawdzona opinia zaprzyjaznionego eksperta 8) ) Pozdro[/img]

← Pytania i problemy