Ale my nie mowimy o Garbusie, ale o New Beetlu. To sa zopelnie inne samochody, wiec nie widzie sensu ich porownywania.
Optycznie New Beetle moze sie podobac (ale to zalezy "jak sie go zrobi"), jest tez niezly pod wzgledem technicznym. Rownowaga jest bardzo przesunieta na stylistyke kosztem tego, co mozna okreslic jako "parametry uzytkowe", czyli to co porownuja w swoich madrych testach gazety motoryzacyjne - ilosc cm w poprzek i wzdloz bagaznika, miedzy zaglowkiem tylnej kanapy a czubkiem lusterka wstecznego, liczba szescianow o pojemnosci X litrow ktora da sie zmiescic w bagazniku i inne takie bzdury. Mowiac normalnym jezykiem - New Beetle nie ma bardzo duzego bagaznika i jak dla kogos to wazne to kupuje np Golfa z ta sama mechanika albo Octavie..
Samochod jest dobry, odniosl sukces rynkowy i produkowany jest jak na wspolczesne czasy bardzo dlugo. Notabene jest to chyba ostatnia szansa dla kogos kto chce kupic nowy samochod a woli stara, solidna platforme Golfa IV a nie wspolczesne wynalazki.
Tak mozna dyskutowac. Ale ciagle porownywanie do Garbusa i mowienie fu jest bez sensu - to sa inne samochody, zrobione w innych czasach, nalezace do innych klas i majace spelniac inne funkcje.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.