Garbusem do ślubu

28 lipca 2008, 22:25
Witam wszystkich.
Sprwaw jest poważna. Żenię sie :) Ponieważ Garbus jest moim niespełnionym (na razie) marzeniem i nie mogę go mieć na własność chciałbym chociaż do ślubu nim pojechać. Dlatego zwracam sie do Was, szczęśliwych posiadaczy z prośbą o pomoc. Chciałbym wypozyczyć/wynająć takie autko na ten dzień. Pomysł moj jest taki, jako że autko nie za duże, żeby poprowadzić go samemu i z kościoła odjechać tylko z żonką. Samochodzik potrzebny byłby pewnie kilka godzin wcześniej do sesji foto. Konkretnie mówiąc: ładny Garbusek potrzebny w sobotę 27 września 2008 w Otwocku (ok 30 km od Wawy).

kontakt:
Mariusz
tel (kontakt usunięty)
gg (kontakt usunięty)
mail (kontakt usunięty)

Jeśli jest ktoś chętny mi pomóc proszę o kontakt, ustalimy szczegóły "techniczne".

pozdro
28 lipca 2008, 22:46
i jeszcze pożyczka garba na pordóż poślubną na miesiąc :D . Moje niespełnione marzenie to działka 2000m2 z bungalowem na własność więc jakby był ktoś taki miły to może w sierpniu dałby mi pomieszkać przez chociaż tydzień. Kwiatki podleje , a trawnik skoszę.
A tak serio to gdybym był z wawy i miał odpowoedniego garba to może i bym na to poszedł.
29 lipca 2008, 14:58
nookers, w zeszłym tyg wiozłem pare młodą do ślubu i zmieścili się bez problemu z tyłu + dwie osoby z przodu. Dodam że pani młoda miała kiecke z kołem co jeszcze bardziej utrudniało podróż. Obawialiśmy się że będzie problem z upchaniem jej tam z tyłu ale wszystko było ok. Gdybym był z twoich okolic chętnie bym pomógł.
Każdy Volkswagen to tysiące idealnie dopasowanych, współpracujących ze sobą elementów.
29 lipca 2008, 21:06
Ja jakiś czas temu również wiozłem parę młodą ovalikiem i oboje byli przeszczęśliwi :) A jak jeszcze rozsunąłem faltdach to mało Mnie nie wyskoczyli dachem ze szczęścia. Było naprawdę fajnie. Rewelacyjny pomysł, ale czy dałbym komuś prowadzić Swojego garba.....??? Hmmmm ...... raczej nie........
MagnusMM
29 lipca 2008, 21:43
Olo-świetny pomysł.Niech ktos chłopakowi pożyczy auto na miodowy miesiac.
JA tego nie zrobię, bo mam czarne podniebienie i podły charakter,ale moze jakas dobra dusza się znajdzie.....
30 lipca 2008, 22:04
Wiem, że o dużo proszę, moim autkiem (choć daleko mu do Garba) też niewielu poza mną jeździ, ale to dzień szczególny więc chcę, żeby i oprawa była szczególna. Niby mogę pojechać Actrosem i oryginalniej niż Garbem, ale kto jak kto ale Wy wiecie, że co Garb to Garb :)
30 lipca 2008, 22:53
EEEEEEEEtam, marudzisz. Od razu widać, ze żenisz sie po raz pierwszy i histeryzujesz. JAki tam szczegolny dzien?Załatwiasz formalnosci, potem parę godzin oficjałki i z bani;-)...
Jesli chcesz garba-to wynajmij go z kierowcą-po co udawać,ze masz własnego????A kierowca i tak was powozi, gdzie sobuie zazyczycie...pOzyczysz, bedziesz podekscytowany-przypalisz sprzegło,zarysujesz, zazgrzytasz trybami, nie wyhamujesz.....EEE,marudzisz, kolego.ZByt wiele żądasz od ludzi....
30 lipca 2008, 23:02
stach napisał(a): JAki tam szczegolny dzien?Załatwiasz formalnosci, potem parę godzin oficjałki i z bani;-)...
Później to dopiero zabawa :-D Przerąbane....Ty lepiej kup Sobie garbuska jeszcze przed ślubem, bo później to nici :twisted:
MagnusMM
30 lipca 2008, 23:05
Przed slubem kolega moze nie zdązyć kupić garbuska;-)
31 lipca 2008, 00:23
stach napisał(a):Przed slubem kolega moze nie zdązyć kupić garbuska;-)

zależy jakiego:) jakiś by się znalazł ale wątpię czy by nim dojechał... z perspektywy czasu patrzę, że może i na dobre by mu to wyszło :D

Koledze radzę poszukać Garba z kierowcą... inaczej raczej nie ma szans...
Tomek, Asia, mały Miki i nasz Garb'64 :)
31 lipca 2008, 00:26
1. w tesco widziałem.

2. Po ślubie też może jeśli to on będzie liczył kasę z kopert poczym uszczypnie ile trzeba ( nikt się nie skapnie) i powie ,że jeszcze przed ślubem kupił tylko kupił go z usługą remontu i dlatego tak długo to trwało ,że dopiero teraz go dostał. No i doda ,że zapomniał powiedziec . To typowa wymówka wszystkich mężów, skutecznie zamukająca usta żonom , bo ręce im opadają i już nie wiedza co powiedzieć .Ze dwa dni ciszy i życie wraca do normy.

3. Kolejne rozwiązanie to tak jak już pisałem uszczypnąc troche ,kupić garba , i powiedziec że to prezent od jego znajomych ,że się złożyli. Wtedy zaprosi wszystkich swoich przyjaciół na imprezkę domówkę by im niby podziękować i będzie super zabawa i żona zadowolona ,a do tego zawstydzona ,że taki prezent fajny dostali od elity ,a nie zaprosiła ich na wesele. Stąd ta impreza ma ją wyleczyć z tego kompleksu i być pokutną idziękczynną.

myślę, że dobre pomysły

pozdro
31 lipca 2008, 00:38
olo xxx napisał(a):1. w tesco widziałem.

2. Po ślubie też może jeśli to on będzie liczył kasę z kopert poczym uszczypnie ile trzeba ( nikt się nie skapnie) i powie ,że jeszcze przed ślubem kupił tylko kupił go z usługą remontu i dlatego tak długo to trwało ,że dopiero teraz go dostał. No i doda ,że zapomniał powiedziec . To typowa wymówka wszystkich mężów, skutecznie zamukająca usta żonom , bo ręce im opadają i już nie wiedza co powiedzieć .Ze dwa dni ciszy i życie wraca do normy.

3. Kolejne rozwiązanie to tak jak już pisałem uszczypnąc troche ,kupić garba , i powiedziec że to prezent od jego znajomych ,że się złożyli. Wtedy zaprosi wszystkich swoich przyjaciół na imprezkę domówkę by im niby podziękować i będzie super zabawa i żona zadowolona ,a do tego zawstydzona ,że taki prezent fajny dostali od elity ,a nie zaprosiła ich na wesele. Stąd ta impreza ma ją wyleczyć z tego kompleksu i być pokutną idziękczynną.

myślę, że dobre pomysły

pozdro

brawo!! i wszyscy szczęśliwi :) człowiek całę życie się uczy...
Tomek, Asia, mały Miki i nasz Garb'64 :)
31 lipca 2008, 09:09
Nookers napisał(a):Witam wszystkich.
Sprwaw jest poważna. Żenię sie :) Ponieważ Garbus jest moim niespełnionym (na razie) marzeniem i nie mogę go mieć na własność chciałbym chociaż do ślubu nim pojechać. Dlatego zwracam sie do Was, szczęśliwych posiadaczy z prośbą o pomoc. Chciałbym wypozyczyć/wynająć takie autko na ten dzień. Pomysł moj jest taki, jako że autko nie za duże, żeby poprowadzić go samemu i z kościoła odjechać tylko z żonką. Samochodzik potrzebny byłby pewnie kilka godzin wcześniej do sesji foto. Konkretnie mówiąc: ładny Garbusek potrzebny w sobotę 27 września 2008 w Otwocku (ok 30 km od Wawy).

kontakt:
Mariusz
tel (kontakt usunięty)
gg (kontakt usunięty)
mail (kontakt usunięty)

Jeśli jest ktoś chętny mi pomóc proszę o kontakt, ustalimy szczegóły "techniczne".

pozdro
Kolego pomysl realnie,
w jaki sposob zabezpieczylbys interes wlasciciela, ktory mialby ci pozyczyc na caly dzien samochod? dalby ci dokumenty, kluczyki a co dostalby w zamian? jaka gwarancje, ze samochod wroci w stanie nienaruszonym? :roll:

pomijajac powyzsze, praktykuje sie "garbusem do slubu" ale z kierowca i to nie jest zaden problem, wyjmuje sie fotel pasazera - coby pannie mlodej zmiescily sie druty a pan mlody siada za kierowca i nie ma najmniejszego problemu
A oto mój wóz: http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mode=view_vehicle&CID=5
31 lipca 2008, 09:41
Alez wy jedziecie stereotypami. Albo pleciecie, albo wspolczuje waszym zonom/dziewczynom/partnerom.

Nookers, jak ktos ma zadbanego Garbusa to raczej nie porzyczy go obecej osobie zeby sobie jezdzila. Ty bys tak zrobil?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
31 lipca 2008, 18:02
a ja myślę że wszystko jest kwestią pieniędzy :-D
Sprzedaliśmy naszego garba :( smutno bez niego ....Nie wiedziałem że tak można się zżyć z autem,ale poszedł w bardzo zacne ręce :)Ale co 2 garby to nie jeden :))

← Luźne dyskusje