Garbusem do ślubu

31 lipca 2008, 20:59
To kwestia pracy, nie (albo "i") pieniędzy. Jak się zostawia własne żony i dziewczyny, żeby dniami siedzieć w kanale, to potem trudno puścić takiego pieszczocha samopas. A propos - :twisted: Red Diavolo :twisted: w przyszłym tygodniu rusza na szosy, o ile nie wyczerpie miesięcznego limitu mięsa rzuconego. ](*,)
Nic.
Nic.
Nic, ale to zupełnie nic.
Zdawało mi się, że coś, lecz gdzie tam. Nic.
31 lipca 2008, 23:00
Oj chciałbym, żeby się koledzy mylili co do kwesti ślubnych :) Nie spróbuję to się nie przekonam :)
Wracajac do Garba właściwie jest podobnie, lepiej żałować że nie wyszło niż że się nie spróbowało bo różne rzeczy się dzieją, w totka ludzie wygrywają ...
Jeśli się nie uda - wiadomo, nie koniec świata ale jeśli sie uda... :)

Pozdrawiam Was wszystkich i na weekend sobie znikam
31 lipca 2008, 23:52
jam jest z Otwocka :-D ale mój garb trochę nie wygledny jest :cry:
4 sierpnia 2008, 23:43
wilin napisał(a):jam jest z Otwocka :-D ale mój garb trochę nie wygledny jest :cry:
Witam kolegę z naszej sosnowej mieściny, u nas coś niewiele Garbów widać, jeden stareńki stoi czasem koło chinczyka, taki szary ale sądząc po avatarze no nie Twój
5 sierpnia 2008, 01:51
Nookers napisał(a):
wilin napisał(a):jam jest z Otwocka :-D ale mój garb trochę nie wygledny jest :cry:
Witam kolegę z naszej sosnowej mieściny, u nas coś niewiele Garbów widać, jeden stareńki stoi czasem koło chinczyka, taki szary ale sądząc po avatarze no nie Twój

mój stoi ulicę obok :-D
5 sierpnia 2008, 22:21
a Twój się na pewno nie na daje do ślubu? Może jakby go ubrać w jakąś kokardkę czy cuś??
6 sierpnia 2008, 19:15
no ma maskę pogniecioną i przednie błotniki mu wcina :(
9 sierpnia 2008, 12:32
yrrak napisał(a):a ja myślę że wszystko jest kwestią pieniędzy :-D

No i nie Ty jeden, wielu ludzi na tym swiecie tak mysli. Ale chyba jednak, na szczescie, sa w mniejszosci.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.

← Luźne dyskusje