NIedawno pisalem ze wtryskiwacz z gaznika wpadl mi do srodka... zaczal stukac potem przestal. nie dawalo mi to spokoju wiec postanowilem rozebrac silnik sprawdzajac co i jak i gdzie jest ow wtryskiwacz...zdjalem jedna glowice..nie ma , zdjalem druga nie ma...macham tlumikiem i lata w srodku... spuscilem olej a nie dosc ze smierdzi benzyna to spuscilem go +/- 3L , smierdzi benzyna , kapnalem na kartke i pojawila sie obwodka paliwa z olejem. sprawdzilem pompe paliwa jest cala ok. wiec stwierdzilem ze paliwo dostaje sie poprzez pierscienie do silnika... zmierzylem srednice wew, cylindrow nie ma zbyt duzych progow nieznaczna zmiana wiec zdecydowalem sie na wymiane samych pierscieni standardowych ( nie nadwymiarowe) . nie stac mnie bylo na kpl tlokow i cylindrow bo zdecydowalem sie wczesniej na remont drugiego garbusa a to wymagalo kupna reperaturek a sprawa z moim silnikiem wyszla nagle... zmienilem pierscienie smarujac lekko cylindry olejem ( na pierwszym cylindrze tego nie zrobilem wiec po zlozeniu silnika wstrzyknalem strzykawke oleju do tego cylindra), wydawalo sie ze bedzie OK. przy okazji zmienilem simering walu bo pocil sie silnik przy kole zamachowym. mialem delikatny luz na wale. zmienilem simering i zauwazylem ze kiedys komus sie kolo zamachowe odkrecilo i zerwalo kolki i ktos nawiercal nowe otwory i nowe kolki dawal. tym razem dmuchajac na zimne dokrecilem tak kolo zamachowe ze dziwnym trafem luz zniknal na wale ( a nie dodawalem podkladek zadnych poza standardowymi 3ma co byly) , luz zniknal i kolo pasowe zaczelo sie troche ciezej krecic...nei wiem czy to tego wina... zlozylem silnik na jednej innej glowicy bo stara byla peknieta przy gniezdzie swiecy a zaworach druga byla dobra ( glowice bez regeneracji bo pieniedzy nie starczylo) wszystkie nowe uszczelki , zalalem nowym olejem ...dzis zaczalem krecic rozrusznikiem po ustawieniu zaplonu ( kabli na aparacie nie ruszalem) , sprawdzilem iskre jest , paliwo podaje ... kreci rozrusznik wydaje mi sie ze silnik jakos dziwnie lekko kreci sie ( slysze roznice na ucho w porownaniu tego co bylo wczesniej) ...gazuje go w pewnym momencie zaczelo smierdziec paliwem wiec mysle zalal sie... odpialem przewod od elektrozaworu krecilem bardzo dlugo...zero reakcji...sprawdzilem podlaczenie przewodow WN kolejnosc jest dobra, brat ciagnal mnie na holu zero reakcji... opadaja rece...czy pierscienie nominalne pogorszyly sytuacje i nie ma sprezania czy co innego sie dzieje...nie mam pojecia moze cos Wam przyjdzie do glowy...
PozdraVWiam
Bogdan
Bogdan