Muszę wymienić łożysko w alternatorze bo strasznie piszczy. Jak mam do tego się zabrać? Muszę wyciągać cały alternator (chodzi mi o łożysko przy kole pasowym).
łożysko w alternatorze
ja bym proponował wymienić od razu oba łożyska nawet jeżeli drugie teraz jest ok to ma raczej podobny przebieg więc dużo życia przed sobą nie ma
teoretycznie może dało by się wymienić bez demontażu ale podejrzewam że namordujesz sie dużo więcej niż gdybyś wymontował alternator
teoretycznie może dało by się wymienić bez demontażu ale podejrzewam że namordujesz sie dużo więcej niż gdybyś wymontował alternator
A da się wymontować alternator nie wyjmując obudowy wiatraka?
ŁukaszZcki napisał(a):A da się wymontować alternator nie wyjmując obudowy wiatraka?
Da radę
Może ktoś wie jakie to łożysko powinienem kupić to bym sobie już gdzieś poszukał?
marjas napisał(a):ŁukaszZcki napisał(a):A da się wymontować alternator nie wyjmując obudowy wiatraka?
Da radęMusisz się wcisnąć za obudowę i odkręcić wiatrak. Potem cztery śruby które trzymają tą blachę od alternatora do obudowy (wygodnie jest zdjąć gaźnik, a nawet trza by zdjąć), dalej opaskę trzymającą altek. Kilka manewrów i powinien wyjść razem z tą blachą. Tylko uważaj żeby nie pomylić ilości podkładek przy wiatraku bo Ci będzie ocierał potem.
Zeby wyjac alternator, trzeba poluzowac obudowe wiatraka i wysunac ja do gory na tyle na ile sie da. Wyjecie sprezyny tylnej klapy pomaga. Potem opaska i cztery sruby i kombinujesz jak alternator z wentylatorem wysunac.
Natomiast nie wyborazam sobie, w jaki sposob kolega powyzej chce sie wcisnac za obudowe i odkrecac wiatrak od niewyjetego alternatora. Co prawda szczuply nie jestem, ale nawet 5cio latek raczej za obudowe wiatraka sie w Garbusie nie wcisnie
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
A popsikanie łożyska WD 40 coś pomoże, czy nie mam szans 
qubek napisał(a):marjas napisał(a):ŁukaszZcki napisał(a):A da się wymontować alternator nie wyjmując obudowy wiatraka?
Da radęMusisz się wcisnąć za obudowę i odkręcić wiatrak. Potem cztery śruby które trzymają tą blachę od alternatora do obudowy (wygodnie jest zdjąć gaźnik, a nawet trza by zdjąć), dalej opaskę trzymającą altek. Kilka manewrów i powinien wyjść razem z tą blachą. Tylko uważaj żeby nie pomylić ilości podkładek przy wiatraku bo Ci będzie ocierał potem.
Zeby wyjac alternator, trzeba poluzowac obudowe wiatraka i wysunac ja do gory na tyle na ile sie da. Wyjecie sprezyny tylnej klapy pomaga. Potem opaska i cztery sruby i kombinujesz jak alternator z wentylatorem wysunac.
Natomiast nie wyborazam sobie, w jaki sposob kolega powyzej chce sie wcisnac za obudowe i odkrecac wiatrak od niewyjetego alternatora. Co prawda szczuply nie jestem, ale nawet 5cio latek raczej za obudowe wiatraka sie w Garbusie nie wcisnieA juz zwlaszcza z wielkim kluczem (najlepiej pneumatycznym tak w ogole) jaki jest wymagany do odkrecenia nakretki mocujacej wiatrak do alternatora.
nie znam się na tym tak jak qubek, ale chyba ten Pan z trzęsącymi się rękoma tak właśnie zrobił, co prawda jest to prądnica, ale aż takiej różnicy chyba to nie czyni??

http://www.youtube.com/watch?v=4ewXkdPgsa4&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=JEZRUTLO60E&feature=related
"...Burn rubber not your soul..."
Nie obejzalem tych filmikow w calosci, bo w bilbiotece wolny transfer jest
ale wydaje mi sie ze pod koniec pierwszego nakretka z tylu, trzymajaca wiatrak, ciagle jest na miejscu, a na poczatku drugiego juz jej nie ma. Sam bylbym ciekaw zobaczyc, w jaki sprytny sposob sobie radzi zeby ja zdjac. Reka nie da rady, chyba ze na filmie 
Jesli to pokazuje, to powiedz na ktorym filmie i w ktorej minucie
Jesli to pokazuje, to powiedz na ktorym filmie i w ktorej minucie
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Jak zdjąłem koło pasowe na alternatorze i odkręciłem pokrywę alternatora (taka mocowana na 3 śrubki), po jej zdjęciu ukazało mi się łożysko
. Czy jest możliwe aby je ściągnąć bez wykręcania alternatora?
qubek napisał(a):Nie obejzalem tych filmikow w calosci, bo w bilbiotece wolny transfer jestale wydaje mi sie ze pod koniec pierwszego nakretka z tylu, trzymajaca wiatrak, ciagle jest na miejscu, a na poczatku drugiego juz jej nie ma. Sam bylbym ciekaw zobaczyc, w jaki sprytny sposob sobie radzi zeby ja zdjac. Reka nie da rady, chyba ze na filmie
Jesli to pokazuje, to powiedz na ktorym filmie i w ktorej minucie
rzeczywiście na drugim filmiku wyciąga tylko podkładki bez nakrętki

"...Burn rubber not your soul..."
dla mnie niemozliwym jest odkręcenie śruby mocującej wiatrak jak siedzi w obudowie. po pierwsze trudno tam wcisnąć rękę, a gdzie jeszcze klucz? i jak się zaprzeć? ja ledwo to odkręciłem na imadle.
można natomiast wyciągnąć alternator z wiatrakiem bez wyjmowania obudowy, to przetestowałem, ale niełatwo było
bo wadzi podstawa.
można natomiast wyciągnąć alternator z wiatrakiem bez wyjmowania obudowy, to przetestowałem, ale niełatwo było
qubek napisał(a):Natomiast nie wyborazam sobie, w jaki sposob kolega powyzej chce sie wcisnac za obudowe i odkrecac wiatrak od niewyjetego alternatora. Co prawda szczuply nie jestem.
Ja jestem szczupły i odkręcam tą śrubę
11 sierpnia 2008, 18:58Alternator
Tym sposobem przy odpowiedniej giętkości palców to można rozebrać dmuchawę i wyjąć alternator ,ale złożyć razem do kupy jest to prawie niemożliwe.
Lepiej zdemontować aparat zapłonowy , rurę ssąca i wyjąć całość.
Trochę trzeba pokombinować ale lepiej to wychodzi niż rwanie zębów z drugiej strony.
Jeśli mnie pamięć nie myli to łożyska są 6203 najlepiej RS.
Lepiej zdemontować aparat zapłonowy , rurę ssąca i wyjąć całość.
Trochę trzeba pokombinować ale lepiej to wychodzi niż rwanie zębów z drugiej strony.
Jeśli mnie pamięć nie myli to łożyska są 6203 najlepiej RS.
W sezonie letnim tylko "ogórek|,,
1x 6203zz i 1x 6202 zz