łożysko w alternatorze

11 sierpnia 2008, 20:56
Natomiast nie wyborazam sobie, w jaki sposob kolega powyzej chce sie wcisnac za obudowe i odkrecac wiatrak od niewyjetego alternatora. Co prawda szczuply nie jestem, ale nawet 5cio latek raczej za obudowe wiatraka sie w Garbusie nie wcisnie ;)
Ano mnie sie udało pare lat temu włożyć tam ręke wraz z kluczem/ bodajze 34/ i dokręcic te dokręcic tę srubę, a byłem wówczas umiarkowanie szczupły.CZeka mnie to zadanie wkrótve,ciekaw jestem, jak się uda tym razem. Zdejmowanie osłony wiaze sie z i odkręceniem termostatu,chłodnicy oleju/w 1200 i 1300 /itp..To sporo roboty.Zdejmowałem cały osprzęt. Plus tej operacji jest taki, ze można sobie wymienic podkłądki pomiedzy kolektorem a głowica, uszczelki chłodnicy, ustawic blaszki chłodzenia itp....
11 sierpnia 2008, 23:06
ŁukaszZcki napisał(a):Jak zdjąłem koło pasowe na alternatorze i odkręciłem pokrywę alternatora (taka mocowana na 3 śrubki), po jej zdjęciu ukazało mi się łożysko :). Czy jest możliwe aby je ściągnąć bez wykręcania alternatora?
Tak można to zrobić to łożysko wymienisz bez problemu,też to robiłem.
http://www.auto-nostalgia.pl/
http://imageshack.com/a/img833/5411/x0ck.jpg

http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…_vehicle&CID=154
12 sierpnia 2008, 07:40
Nie musisz zdejmowac oslony, a tylko wysuwasz ja lekko do gory. Nie musisz ruszac kolektora ssacego, ani tym bardziej chlodnicy oleju. Termostat (dla tych ktorzy go maja) rzeczywiscie trzeba (moze i da sie bez tego, ale ja bym nie ryzykowal uszkodzenia) odkrecic, ale to nie jest problem. Wyjecie pradnicy/wentylatora razem z wiatrakiem jest proste, latwe i szybkie.

Bardzo chetnie zobaczylbym jak ktos ta srube odkreca, a przede wszystkim - jakim narzedziem, bo to moze byc "kluczowe". Problem w tym ze nawet dobierajac/robiac klucz ktory dobrze tam wchodzi, musi on tez byc do tego dlugi, a rownoczesnie musi byc jak go dobrze zlapac. Jak mowi majk - nawet majac wygodnie unieruchomiony alternator/pradnice na zewnatrz, odkrecic prawidlowo (czyli bardzo mocno) dokrecona nakretke jest trudno. A uzywalem do tego albo klucza od nakretki tylnego bebna (jest dosc duzy ;) ) albo pneumatyka.
Skoro ktos potrafia odkrecic chlodnice oleju nie wyjmujac silnika (a wiem ze ludzie to robia) to i moze to sie da. Tylko ze wchodzimy chyba w sfere pokazow cyrkowych ;)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
12 sierpnia 2008, 07:46
Skoro ktos potrafia odkrecic chlodnice oleju nie wyjmujac silnika (a wiem ze ludzie to robia) to i moze to sie da. Tylko ze wchodzimy chyba w sfere pokazow cyrkowych ;)[/quote]
Nie jes to bardzo łatwe., ale tez nie jest to zadna ekwilibrystyka.
12 sierpnia 2008, 07:48
stach napisał(a):Skoro ktos potrafia odkrecic chlodnice oleju nie wyjmujac silnika (a wiem ze ludzie to robia) to i moze to sie da. Tylko ze wchodzimy chyba w sfere pokazow cyrkowych ;)
Nie jes to bardzo łatwe, ale tez nie jest to zadna ekwilibrystyka.[/quote]
Alternator dokręciłem z tyłu, pracował bez zadnego zarzutu 3 lata.PEwnie działa tak samo do dziś.
12 sierpnia 2008, 19:59
Dobra, jak będziecie kiedyś wyciągać altek to spróbujcie tak jak pisałem. Jak na własnej skórze nie przekonacie to chyba nie uwierzycie :D
14 sierpnia 2008, 17:31
Zadanie wykonane, alternator wyciągnięty.
Teraz wiem z doświadczenia, że aby go wykręcić musiałem:
- odkręcić klapę razem z zawiasami,
- zdjąć gaźnik
- podnieś obudowę dmuchawy do góry
- odkręcić alternator i wyciągnąć go razem z wiatrakiem.

← Pytania i problemy