garbus gaśnie...

28 sierpnia 2008, 07:52
Jeżeli chcesz oddać do warsztatu gaźnik to tylko na Szarych Szeregów, ale potem w ogóle nie dotykaj silnika - facet wyreguluje Ci silnik miodzio, ale też policzy. Ale w sumie w gaźniku jest tak niewiele do zepsucia, że możesz podłubać samemu. Skoro już Ci gaśnie, to gorzej nie będzie. Rozbieraj i skręcaj delikatnie - zbyt mocno dokręcisz śrubki do korpusu i możesz zerwać gwint.
Nic.
Nic.
Nic, ale to zupełnie nic.
Zdawało mi się, że coś, lecz gdzie tam. Nic.

← Pytania i problemy