problem z rozruchem

28 lipca 2004, 21:56
mój natomiast też należy do tych normalnych bo jak się nagrzeje to troche więcej trzeba go pokręcić lecz na gazie wystarczy pół obrotu pali na dotyk :wink: .

pozdrawiam
99% posiadaczy BMW kupiło je tylko dla tego że nie potrafią napisać w wyszukiwarce allegro słowa volkswagen
29 lipca 2004, 12:19
kfiatek napisał(a):
kojot napisał(a):w zasadzie nie powinien choć jak raz mu sie zdarzy na jakiś czas można mu wybaczyć

a jak zdarza mu się tak ze 2-3 razy co kilka dni?
Na 90% to wina regulacji gaznika - najprawdopodobniej trzeba mu troche podkrecic obroty na jałowym biegu - bo gasnie na pewno po wcisnieciu sprzegła w czasie jazdy.
29 lipca 2004, 13:24
dago napisał(a):Na 90% to wina regulacji gaznika - najprawdopodobniej trzeba mu troche podkrecic obroty na jałowym biegu - bo gasnie na pewno po wcisnieciu sprzegła w czasie jazdy.

Niestety, to chyba nie predkosc obrotow na jałowym, bo to już sprawdzałem i obroty są dobre (moim zdaniem nawet ciut za wysokie teraz), a gasnie ciagle.. :| Dzisiaj (od 6 dni nie jeździł) gasł mi co chwile.. to znaczy przy każdym wciśnięciu sprzęgła czy wrzuceniu na luz :(

PS. skład mieszanki teżbył regulowany, więc to raczej też odpada
29 lipca 2004, 13:28
No to proponuje przedmuchac wszytskie dysze w gazniku,a jesli to nie pomoże to wziać sie za sprawdzenie zapłonu - aparat,kable,swiece itd.
29 lipca 2004, 13:50
[quote:(kontakt usunięty)="dago"]No to proponuje przedmuchac wszytskie dysze w gazniku,a jesli to nie pomoże to wziać sie za sprawdzenie zapłonu - aparat,kable,swiece itd.[/quote:(kontakt usunięty)]

dysza wolnych obrotów przedmuchana, o innych nie wiem (jeszcze).. Dzięki za podpowiedzi, sam się zastanawiałem własnie nad świecami itp.
29 lipca 2004, 15:02
Sprawdz sobie jeszcze samo ustawienie zapłonu.
29 lipca 2004, 21:46
Dzięki za szeroki odzew, jak jest zimny pali bez gazu , a problemy są dopiero jak sie porządnie rozgrzeje co zwłaszcza ostatnio łatwo bo ciepło w Trójmieście, jak jest z tym zalewaniem i czy aby na pewno to tak zdrowo jest wciskać przed zapaleniem gaz do dechy ,

i z innej beczki - co powoduje że jak jest zimny to potrafi raz przykopcić a raz nie - miałem ostatnio wymieniane wymienniki ciepła i cały tłumik i myśłałem że będzie dużo lepiej a jest tylko trochę :cry: , z góry dzięki za komentarze
29 lipca 2004, 21:50
aha RAv jak jest rozgrzany to nie gaśnie , problem jest tylko z zapaleniem
29 lipca 2004, 23:46
Goracy silnik powinno sie zapalac z gazem wcisnietym do oporu. Tylko ze jest jedno "ale", zwlaszcza jak ktos wczesnie jezdzil Maluchem ;) Jezeli ten gaz wcisniemy ergicznie, to zadziala pompka przyspieszacza i wtrysnie dodatkowa porcej benzyny. Czyli dokladnie to, na czym nam najmniej zalezy. To jest jedna z przyczyn, dla ktorych czasme przy rozgrzanym silniku trzeba ciut dluzej pokrecic rozrusznikiem.
Gasniecie na wolnych obrotach sie zdarza, to jest kwestia gaznika/kolektora. Moze jakies lewe powietrze, poza tym co bylo wspomniane? Jako ze to sie czasem dzieje, warto sie nauczyc wciskac gaz pieta przy hamowaniu. To jest w Garbusie bardzo proste i w takich sytuacjach pomaga. Nie gasnie nam wtedy przy zatrzymywaniu. A jesli sie nie zatrzymujemy, to nie ma problemu. Przy zmianie biegow silnik nie zdazy zgasnac. A jezeli ktos lubi wciskac sprzeglo czy wrzucac luz podczas jazdy, nie przed samym zatrzymaniem (styl taksowkarski ;) ) to jest sam sobie winien.
6 sierpnia 2004, 18:37
Nie jest normalne, że rozgrzany silnik pali trudniej niż zimny. W garbie jednak wine za to ponosi po części gaźnik oraz cewka zapłonowa. Silniki chłodzone powietrzem nagrzewają sie dosyć znacznie szczególnie latem. Na dodatek w garbie cewka jest umieszczona na budzie silnika dosyć wysoko. Nagrzewa się ona w tym miejscu dosyć znacznie. Do tego po zgaszeniu silnika całe ciepło silnika, które oddaje do otoczenia unosi się do góry co sprawia, że wysoka temperatura na cewce utrzymuje się dosyć długo. Wraz ze wzrostem temperatury oporność uzwojenia pierwotnego a także wtórnego wzrasta. Objawem tego jest słabsza iskra. Często jest ona niewystarczająca przy rozruchu. Także platynki przerywacza nagrzewają się znacznie od pracy jak i od temp. silnika. Należu tu też wspomnieć o jakości przewodów zapłonowych. Rozmieszczenie ich w garbie też sprawia, że nagrzewają się znacznie. W ich przypadku wysoka temp. (zwłaszcza jeśli są miedziane) także wpływa na zwiększenie ich oporności.
Ostatnim czynnikiem jest tu gaźnik, który też wpycha tu swoje trzy grosze. Tak więć słabsza iskra+bogatsze paliwo przy rozruchu=przylanie silnika. Te wszystkie elementy wspólnie sprawiają, że garba ciężko jest odpalić jak jest gorący. Dlatego w przypadku zalania jedynym rozwiązaniem jest odpalanie z gazem wciśniętym do podłogi co niekiedy przyjeło się nazywać paleniem z przedmuchem.
Jednak niekoniecznie tak musi być. Bardzo duże znaczenie w tym przypadku ma wyprzedzenie zapłonu, dokładne ustawienie gaźnika oraz szczelność uszczelki na około silnika. Uszczelka ta przeciwdziała ruchowi gorącego powietrza z wydechu silnika w góre na jego osprzęt.
W brew pozorom zjawisko to, nenkające garbusy można wyeliminować w 100%.

← Pytania i problemy