Goracy silnik powinno sie zapalac z gazem wcisnietym do oporu. Tylko ze jest jedno "ale", zwlaszcza jak ktos wczesnie jezdzil Maluchem

Jezeli ten gaz wcisniemy ergicznie, to zadziala pompka przyspieszacza i wtrysnie dodatkowa porcej benzyny. Czyli dokladnie to, na czym nam najmniej zalezy. To jest jedna z przyczyn, dla ktorych czasme przy rozgrzanym silniku trzeba ciut dluzej pokrecic rozrusznikiem.
Gasniecie na wolnych obrotach sie zdarza, to jest kwestia gaznika/kolektora. Moze jakies lewe powietrze, poza tym co bylo wspomniane? Jako ze to sie czasem dzieje, warto sie nauczyc wciskac gaz pieta przy hamowaniu. To jest w Garbusie bardzo proste i w takich sytuacjach pomaga. Nie gasnie nam wtedy przy zatrzymywaniu. A jesli sie nie zatrzymujemy, to nie ma problemu. Przy zmianie biegow silnik nie zdazy zgasnac. A jezeli ktos lubi wciskac sprzeglo czy wrzucac luz podczas jazdy, nie przed samym zatrzymaniem (styl taksowkarski

) to jest sam sobie winien.