Mechanizm prędkościmierza

15 września 2008, 17:27
Witam

Zakupiłem niedawno garba i jestem świerzy w temacie.
Silnik i skrzynia doprowadzona do urzytku, zawieszenie w 90 procentach tylko wymiana amorków. Potem czas na częściowe lichwienie elektryki no i blacharka (makabra).
Ale do rzeczy. Małe pytanko.
Chodzi o mechanizm napędzający licznik (prędkościomierz) znajdujący się w lewym przednim kole (bębnie). Poprostu go tam nie ma. Gdzie można coś takiego dostać.
15 września 2008, 17:30
ale tam po prostu nie ma zadnego mechanizmu. linka przechodzi na wylot do dekielka (kapselka) obudowy łozyska i jest w nim zakotwiczona
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
15 września 2008, 18:09
Zaraz bo nie kumam.
W jaki sposób jest to zrobione (jeszcze się nigdy nie spotkałem z takim rozwiązaniem)
Wiem, że linka wchodzi w bęben od tyłu na górze potem jest zerwana i co dalej.
Może jakieś zdjęcie lub rysunek.

Z góry dzięki.
15 września 2008, 18:37
A dalej przechodzi do kołpaka, który zakrywa łożysko bębna. W tym kołpaku jest kwadratowy otwór, w którym jest zamocowana końcówka linki. Koło się obraca, kołpak także, i jednocześnie napędza linkę. Proste rozwiązanie.
sex, bug and rock'n'roll
15 września 2008, 18:53
A tarcza bębna tam gdzie masz zainstalowany cylindere i szczęki jest nieruchoma.
No i co dalej.
Przecież się to ukręci.

Dalej jest to dla mnie nie do pomyślenia.

BŁAGAM
Dajcie jakieś zdjęcia lub rysunek.
15 września 2008, 18:57
w milionach garbusów sie nie ukreciło to moze i Tobie sie nie ukreci??
Zrozum ze przechodzi na WYLOT przez "oske" do dekielka. mozesz to zaakceptowac lub nie, ale tak jest. pomysl. na samym srodku tarczy kotwicznej lewego koła jest dziurka, przełozysz przez nia linke to wyjdzie z drugiej strony.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
15 września 2008, 19:01
Dobra coś już mi świta.

Jak ją przełożę na wylot to gdzieś mam zamocować czy jest to specjalna linka z czyms tam na końcu?

To jak zdejmę bęben z łożyskami to będę to widział?

Sory, że zadaje takie pytania ale jestem w pracy a garbi w domu.
15 września 2008, 19:14
w lewym dekielku powinieneś mieć kwadratowy otwór. wkładasz w niego linke i zabezpieczasz zawleczką (chociaż ja wiedziałem wiele razy ze zawleczki nie było a nic sie nie wysówało) nie musisz zdejmować łózysk aby to zobaczyć
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
15 września 2008, 19:23
Dobra dzięki

Muszę to na żywo zobaczyć w swoim.

Muszę uciekać.

Dzięki wszystkim za pomoc :)
15 września 2008, 21:08
benezis napisał(a):Dobra coś już mi świta.

Jak ją przełożę na wylot to gdzieś mam zamocować czy jest to specjalna linka z czyms tam na końcu?

To jak zdejmę bęben z łożyskami to będę to widział?

Sory, że zadaje takie pytania ale jestem w pracy a garbi w domu.

lewa strona zawieszenia to:
do rurowiska podczepione wachacze 2szt
w wachaczach są sworznie ktore wchodza w zwrotnice
zwrotnica ma w środku dziure na wylot.
do zwrotnicy idzie tarcza kotwiczna , na stożek od zwrotnicy ida dwa łożyska i beben ( który sie obraca na łożyskach )
po zalozeniu bebna jest nakretka ze śruba ampulowa blokującą nakrętke przed poluzowaniem
zeby zakryc nakretke i lozysko nalozony jest kapselek na beben również z dziurą tym razem kwadratową. ( który obraca się z bebnem)

linka mocowana jest do licznika , przechodzi przez nadkole , wchodzi do wspomnianej przeze mnie dziury w zwrotnicy i jest nieruchoma. gdy ja sie wlozy w kapselek pancerz linki jest nieruchomy , linka sie obraca napedzajac licznik.

jaśniej napisać sie tego nie dalo :P :-D
PozdraVWiam
Bogdan
16 września 2008, 08:26
Chociaż życie pokazuje, że są różne patenty. U mnie na przykład linka jest okrągła:)) i dokręcana śrubką:P
16 września 2008, 12:12
Dzięki wszystkim za wyjaśnienia.
Już kumam o co biega :D

← Pytania i problemy