Gaśnie... :/

17 września 2008, 18:24
Witam! Mam taki oto problem: przy hamowaniu obroty spadają niżej niż chodzi na wolnych i zdycha... Jak hamuje z mniejszej prędkości to też schodzi niżej, ale czasem udaje mu się znów wrócić na wolne obroty. Nie da się tego zaobserwować na postoju - tylko w jeździe. Gaźnik czyszczony dwa razy i nic :( Pomóżcie bo jest to niezwykle denerwujące! A Garbem jeżdżę codziennie...
17 września 2008, 18:32
marjas napisał(a):Witam! Mam taki oto problem: przy hamowaniu obroty spadają niżej niż chodzi na wolnych i zdycha... Jak hamuje z mniejszej prędkości to też schodzi niżej, ale czasem udaje mu się znów wrócić na wolne obroty. Nie da się tego zaobserwować na postoju - tylko w jeździe. Gaźnik czyszczony dwa razy i nic :( Pomóżcie bo jest to niezwykle denerwujące! A Garbem jeżdżę codziennie...

sprawdz czy wszystko z instalacja elektryczna masz OK bo moze gdy zaczyna Ci się świecić światło stopu to robi się zwarcie, ucieka prąd i garb gaśnie ... czy na postoju jak naciskasz hamulec też Ci sie to dzieje?
PozdraVWiam
Bogdan
17 września 2008, 18:34
Witam Cię. Z tego co napisałeś wydaje mi się, że to może być gaźnik. Przepustnica może mieć już za duże luzy w gaźniku i wskutek czego nie pójdzie ustawić dobrych obrotów. Nie mówione, że to akurat ten problem.
Powodzenia.
kocham garbusy :)
17 września 2008, 19:16
Luzy w gaźniku raczej nie, na innym silniku chodził świetnie. Może wyciągnąć bezpiecznik od stopów i sprawdzić czy będzie zdychał?
18 września 2008, 18:23
Doszedłem do wniosku że musi być coś z prądem. Dziwne jest to, że nawet jak wduszę sprzęgło i zacznę hamować to mu obroty spadają. Motor jest wysprzęglony i powinien trzymać wolne... więc dlaczego zwalnia? Na postoju jest ok - obroty nie spadają... Ma ktoś jakieś pomysły bo mi już ręce opadają :(
18 września 2008, 18:29
VWitam. Co tak szybko tracisz wiarę. Ja miałem taki problem jak Ty i okazało się, że uszkodzony był przewód przy pompie hamulcowej. Po zrobieniu go było wszystko ok.
PozdraVWiam. Ciamek

www.volky.pl www.oceanmysli.pl
19 września 2008, 07:51
Raczej malo prawdopodobne zeby to byl prad. Najpewniej jest to gaznik. Mniej prawdopodobne zeby zaplon, czy raczej - ogolnie regulacja. Moze byc poziom paliwa w komorze plywakowej zly, moze byc cos z dysza wolnych obrotow, moze byc cos czego nigdy nie zidentyfikujesz ale co po rozebraniu, oczyszczeniu, zlozeniu i wyregulowaniu od nowa zniknie.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
19 września 2008, 09:17
Miałem takie same objawy i to był gaźnik. Niestety mają już swoje lata i delikatnie mówiąc są wyeksploatowane. Już nie reagują tak dokładnie na regulację. Może jakaś dysza, zaworek?

Nie śmierdzi trochę benzyną po jeździe jak otworzysz klapę?? Może trochę przelewać i jak stoisz na jałowym nie dawać żadnych objawów.
VW 1300 '67
19 września 2008, 14:46
EEEE, pzresadzacie z tym wyeksploatowaniem trochę. Oczyścić, wyregulowac i bedzie ok.Tez mialem takie objawy parę razy.
19 września 2008, 14:55
stach napisał(a):EEEE, pzresadzacie z tym wyeksploatowaniem trochę. Oczyścić, wyregulowac i bedzie ok.Tez mialem takie objawy parę razy.
Racja.Wbrew pozorom taki solex dużo przetrwa.Już się spotkałem z kilkoma ,które sprawiały wrażenie "delikatnie mówiąc wyeksploatowanych", a udało się je elegancko wyregulować
Nieznośna lekkość butów
19 września 2008, 15:03
ADI napisał(a):
stach napisał(a):EEEE, pzresadzacie z tym wyeksploatowaniem trochę. Oczyścić, wyregulowac i bedzie ok.Tez mialem takie objawy parę razy.
Racja.Wbrew pozorom taki solex dużo przetrwa.Już się spotkałem z kilkoma ,które sprawiały wrażenie "delikatnie mówiąc wyeksploatowanych", a udało się je elegancko wyregulować

No pewnie wyregulować można wszystko. Np. zwiększasz obroty i ok, ale to i tak czasami przypomina zakrywanie syfa pudrem :D
VW 1300 '67
19 września 2008, 15:07
kaktus napisał(a):
ADI napisał(a):
stach napisał(a):EEEE, pzresadzacie z tym wyeksploatowaniem trochę. Oczyścić, wyregulowac i bedzie ok.Tez mialem takie objawy parę razy.
Racja.Wbrew pozorom taki solex dużo przetrwa.Już się spotkałem z kilkoma ,które sprawiały wrażenie "delikatnie mówiąc wyeksploatowanych", a udało się je elegancko wyregulować

No pewnie wyregulować można wszystko. Np. zwiększasz obroty i ok, ale to i tak czasami przypomina zakrywanie syfa pudrem :D
masz rację,ja jednakowoż nie mam na myśli takiej typu regulacji,tylko taką pełną z czyszczeniem,wymianą uszczelek ,ustawianiem poziomu paliwa w komorze itd.
Jeśli przez regulację rozumiesz "pokręcić wkrętami i zobaczyć co z tego wyjdzie" to nie dziwię się,że twoej gaźniki nie reagują tak dokładnie na regulację :wink:
Nieznośna lekkość butów
19 września 2008, 15:23
ADI napisał(a):
kaktus napisał(a):
ADI napisał(a):
stach napisał(a):EEEE, pzresadzacie z tym wyeksploatowaniem trochę. Oczyścić, wyregulowac i bedzie ok.Tez mialem takie objawy parę razy.
Racja.Wbrew pozorom taki solex dużo przetrwa.Już się spotkałem z kilkoma ,które sprawiały wrażenie "delikatnie mówiąc wyeksploatowanych", a udało się je elegancko wyregulować

No pewnie wyregulować można wszystko. Np. zwiększasz obroty i ok, ale to i tak czasami przypomina zakrywanie syfa pudrem :D
masz rację,ja jednakowoż nie mam na myśli takiej typu regulacji,tylko taką pełną z czyszczeniem,wymianą uszczelek ,ustawianiem poziomu paliwa w komorze itd.
Jeśli przez regulację rozumiesz "pokręcić wkrętami i zobaczyć co z tego wyjdzie" to nie dziwię się,że twoej gaźniki nie reagują tak dokładnie na regulację :wink:

Ja mówię tylko o tym, że pewne rzeczy się zużywają :!: I tylko tyle :!: Garnitur z komuni też można czyścić do czasu...na ślub może się już nie nadawać :-D
VW 1300 '67
19 września 2008, 15:29
kaktus napisał(a):
ADI napisał(a):
kaktus napisał(a):
ADI napisał(a):
stach napisał(a):EEEE, pzresadzacie z tym wyeksploatowaniem trochę. Oczyścić, wyregulowac i bedzie ok.Tez mialem takie objawy parę razy.
Racja.Wbrew pozorom taki solex dużo przetrwa.Już się spotkałem z kilkoma ,które sprawiały wrażenie "delikatnie mówiąc wyeksploatowanych", a udało się je elegancko wyregulować

No pewnie wyregulować można wszystko. Np. zwiększasz obroty i ok, ale to i tak czasami przypomina zakrywanie syfa pudrem :D
masz rację,ja jednakowoż nie mam na myśli takiej typu regulacji,tylko taką pełną z czyszczeniem,wymianą uszczelek ,ustawianiem poziomu paliwa w komorze itd.
Jeśli przez regulację rozumiesz "pokręcić wkrętami i zobaczyć co z tego wyjdzie" to nie dziwię się,że twoej gaźniki nie reagują tak dokładnie na regulację :wink:

Ja mówię tylko o tym, że pewne rzeczy się zużywają :!: I tylko tyle :!: Garnitur z komuni też można czyścić do czasu...na ślub może się już nie nadawać :-D
Garnitury z komunii mają akurat to do siebie,że się nie zużywają :wink:
To ich użytkownicy się nie nadają żeby je założyć na ślub :-D
Nieznośna lekkość butów
19 września 2008, 19:10
Zmieniłem uszczelkę w gaźniku. Jest trochę lepiej (tzn. udało mi się wyregulować tak żeby nie zdychał), ale obroty jednak spadają :(

← Pytania i problemy