Witam! Mam taki oto problem: przy hamowaniu obroty spadają niżej niż chodzi na wolnych i zdycha... Jak hamuje z mniejszej prędkości to też schodzi niżej, ale czasem udaje mu się znów wrócić na wolne obroty. Nie da się tego zaobserwować na postoju - tylko w jeździe. Gaźnik czyszczony dwa razy i nic
Pomóżcie bo jest to niezwykle denerwujące! A Garbem jeżdżę codziennie...
Gaśnie... :/
marjas napisał(a):Witam! Mam taki oto problem: przy hamowaniu obroty spadają niżej niż chodzi na wolnych i zdycha... Jak hamuje z mniejszej prędkości to też schodzi niżej, ale czasem udaje mu się znów wrócić na wolne obroty. Nie da się tego zaobserwować na postoju - tylko w jeździe. Gaźnik czyszczony dwa razy i nicPomóżcie bo jest to niezwykle denerwujące! A Garbem jeżdżę codziennie...
sprawdz czy wszystko z instalacja elektryczna masz OK bo moze gdy zaczyna Ci się świecić światło stopu to robi się zwarcie, ucieka prąd i garb gaśnie ... czy na postoju jak naciskasz hamulec też Ci sie to dzieje?
PozdraVWiam
Bogdan
Bogdan
Witam Cię. Z tego co napisałeś wydaje mi się, że to może być gaźnik. Przepustnica może mieć już za duże luzy w gaźniku i wskutek czego nie pójdzie ustawić dobrych obrotów. Nie mówione, że to akurat ten problem.
Powodzenia.
Powodzenia.
kocham garbusy 
Luzy w gaźniku raczej nie, na innym silniku chodził świetnie. Może wyciągnąć bezpiecznik od stopów i sprawdzić czy będzie zdychał?
Doszedłem do wniosku że musi być coś z prądem. Dziwne jest to, że nawet jak wduszę sprzęgło i zacznę hamować to mu obroty spadają. Motor jest wysprzęglony i powinien trzymać wolne... więc dlaczego zwalnia? Na postoju jest ok - obroty nie spadają... Ma ktoś jakieś pomysły bo mi już ręce opadają 
VWitam. Co tak szybko tracisz wiarę. Ja miałem taki problem jak Ty i okazało się, że uszkodzony był przewód przy pompie hamulcowej. Po zrobieniu go było wszystko ok.
Raczej malo prawdopodobne zeby to byl prad. Najpewniej jest to gaznik. Mniej prawdopodobne zeby zaplon, czy raczej - ogolnie regulacja. Moze byc poziom paliwa w komorze plywakowej zly, moze byc cos z dysza wolnych obrotow, moze byc cos czego nigdy nie zidentyfikujesz ale co po rozebraniu, oczyszczeniu, zlozeniu i wyregulowaniu od nowa zniknie.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Miałem takie same objawy i to był gaźnik. Niestety mają już swoje lata i delikatnie mówiąc są wyeksploatowane. Już nie reagują tak dokładnie na regulację. Może jakaś dysza, zaworek?
Nie śmierdzi trochę benzyną po jeździe jak otworzysz klapę?? Może trochę przelewać i jak stoisz na jałowym nie dawać żadnych objawów.
Nie śmierdzi trochę benzyną po jeździe jak otworzysz klapę?? Może trochę przelewać i jak stoisz na jałowym nie dawać żadnych objawów.
VW 1300 '67
EEEE, pzresadzacie z tym wyeksploatowaniem trochę. Oczyścić, wyregulowac i bedzie ok.Tez mialem takie objawy parę razy.
stach napisał(a):EEEE, pzresadzacie z tym wyeksploatowaniem trochę. Oczyścić, wyregulowac i bedzie ok.Tez mialem takie objawy parę razy.Racja.Wbrew pozorom taki solex dużo przetrwa.Już się spotkałem z kilkoma ,które sprawiały wrażenie "delikatnie mówiąc wyeksploatowanych", a udało się je elegancko wyregulować
Nieznośna lekkość butów
ADI napisał(a):stach napisał(a):EEEE, pzresadzacie z tym wyeksploatowaniem trochę. Oczyścić, wyregulowac i bedzie ok.Tez mialem takie objawy parę razy.Racja.Wbrew pozorom taki solex dużo przetrwa.Już się spotkałem z kilkoma ,które sprawiały wrażenie "delikatnie mówiąc wyeksploatowanych", a udało się je elegancko wyregulować
No pewnie wyregulować można wszystko. Np. zwiększasz obroty i ok, ale to i tak czasami przypomina zakrywanie syfa pudrem
VW 1300 '67
kaktus napisał(a):masz rację,ja jednakowoż nie mam na myśli takiej typu regulacji,tylko taką pełną z czyszczeniem,wymianą uszczelek ,ustawianiem poziomu paliwa w komorze itd.ADI napisał(a):stach napisał(a):EEEE, pzresadzacie z tym wyeksploatowaniem trochę. Oczyścić, wyregulowac i bedzie ok.Tez mialem takie objawy parę razy.Racja.Wbrew pozorom taki solex dużo przetrwa.Już się spotkałem z kilkoma ,które sprawiały wrażenie "delikatnie mówiąc wyeksploatowanych", a udało się je elegancko wyregulować
No pewnie wyregulować można wszystko. Np. zwiększasz obroty i ok, ale to i tak czasami przypomina zakrywanie syfa pudrem
Jeśli przez regulację rozumiesz "pokręcić wkrętami i zobaczyć co z tego wyjdzie" to nie dziwię się,że twoej gaźniki nie reagują tak dokładnie na regulację
Nieznośna lekkość butów
ADI napisał(a):kaktus napisał(a):masz rację,ja jednakowoż nie mam na myśli takiej typu regulacji,tylko taką pełną z czyszczeniem,wymianą uszczelek ,ustawianiem poziomu paliwa w komorze itd.ADI napisał(a):stach napisał(a):EEEE, pzresadzacie z tym wyeksploatowaniem trochę. Oczyścić, wyregulowac i bedzie ok.Tez mialem takie objawy parę razy.Racja.Wbrew pozorom taki solex dużo przetrwa.Już się spotkałem z kilkoma ,które sprawiały wrażenie "delikatnie mówiąc wyeksploatowanych", a udało się je elegancko wyregulować
No pewnie wyregulować można wszystko. Np. zwiększasz obroty i ok, ale to i tak czasami przypomina zakrywanie syfa pudrem
Jeśli przez regulację rozumiesz "pokręcić wkrętami i zobaczyć co z tego wyjdzie" to nie dziwię się,że twoej gaźniki nie reagują tak dokładnie na regulację
Ja mówię tylko o tym, że pewne rzeczy się zużywają

VW 1300 '67
kaktus napisał(a):Garnitury z komunii mają akurat to do siebie,że się nie zużywająADI napisał(a):kaktus napisał(a):masz rację,ja jednakowoż nie mam na myśli takiej typu regulacji,tylko taką pełną z czyszczeniem,wymianą uszczelek ,ustawianiem poziomu paliwa w komorze itd.ADI napisał(a):stach napisał(a):EEEE, pzresadzacie z tym wyeksploatowaniem trochę. Oczyścić, wyregulowac i bedzie ok.Tez mialem takie objawy parę razy.Racja.Wbrew pozorom taki solex dużo przetrwa.Już się spotkałem z kilkoma ,które sprawiały wrażenie "delikatnie mówiąc wyeksploatowanych", a udało się je elegancko wyregulować
No pewnie wyregulować można wszystko. Np. zwiększasz obroty i ok, ale to i tak czasami przypomina zakrywanie syfa pudrem
Jeśli przez regulację rozumiesz "pokręcić wkrętami i zobaczyć co z tego wyjdzie" to nie dziwię się,że twoej gaźniki nie reagują tak dokładnie na regulację
Ja mówię tylko o tym, że pewne rzeczy się zużywająI tylko tyle
Garnitur z komuni też można czyścić do czasu...na ślub może się już nie nadawać
To ich użytkownicy się nie nadają żeby je założyć na ślub

Nieznośna lekkość butów
Zmieniłem uszczelkę w gaźniku. Jest trochę lepiej (tzn. udało mi się wyregulować tak żeby nie zdychał), ale obroty jednak spadają 