emulsyjne do DRLA

9 października 2008, 19:48
Gabi-Car napisał(a):Ale kosa rysunek...

Naturalna sprawa - venturi z drla40 jest 40mm, venturi z drla36 jest 36mm...

Oba gaźniki mają wymienne zwężki. Na stronie producenta jest podane że dany rozmiar pasuje zarówno do 40 jak i 36.
Vanturi nie są dorabiane, mają wybity znaczek producenta, identyczny jak na moich poprzednich. A poprzednie jeżeli chodzi o budowę, to były prawie całe cylindryczne wewnątrz, tylko przy końcu miały lekkie zwężenie. Te są zupełnie inne.
sex, bug and rock'n'roll
9 października 2008, 19:58
Ale co w tym wszystkim jeszcze jest tajemniczego?

Miales vent. 32 w drla36, gdzie "gardziel" ma 36mm srednicy...

Wsadziles vent. 28 z drla40, gdzie "gardziel" ma 40mm srednicy...

Roznica 4mm - to prog, ktory powstaje pod vent...

Jak sie wsadzi vent. z drla36 do drla40, to tez jest prog, ale tam inaczej - zwezka ma mniejsza srednice, niz gaznik... to jest jasne...

"gardziel" - wlasciwa gardziel w gazniku, gdzie osadzone sa zwezki ma jednakowa srednice i dlatego zwezki mozna wsadzac zamiennie...

To normalne, ze venturi 28 jest inne, niz 32... jedno ma przesmyk na srednicy 28mm, drugie na 32mm...

Krotko - przereguluj sprzet i bedzie grala gitara...
9 października 2008, 20:03
I tu Cię mam :-D Venty 32 mają wewnętrzną średnicę większą niż venty 28 - czyli próg powinien powstać na 32-kach, bo mają cieńszą ściankę. I dlatego mnie to dziwi. Chyba że taki a nie inny kształt wewnętrzny podyktowany jest małą średnicą wewnętrzną zwężki 28.
Ps. Na stronę to by wychodziło po 2mm :wink:
sex, bug and rock'n'roll
9 października 2008, 20:10
No nie masz mnie... naprawde nic dziwnego tutaj nie ma... fakt, promieniowo prog wynosi 2mm... ja lece po srednicy... odejmowanie jest trudne, co dopiero dzielenie :wink:

Cos kombinujesz, ale bez sensu... powtorze - srednica osadzenia zwezek jest taka sama dla drla36 i drla40, a gardziele/przeslony przepustnic itd maja rozna srednice (36mmvs40mm), wiec gdzie tu jakies dziwy?
10 października 2008, 07:49
Renegat, ja nie mialem okazji jeszcze przymierzyc bo dopiero wczoraj odebralem z poczty, wiec dla upewnienia - te zwezki 32 sa wyjete z gaznikow 36 (ergo - u mnie progu ani w jedna, ani w druga nie bedzie)?

Co do tego co jak dziala, to slyszalem o dellorto ktore jezdzily z calkowicie wyjetymi zwezkami. I jezdzily, koles sie na tym scigal w wyscigach (normalnych).
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
10 października 2008, 09:07
W warunkach wyscigowych rzeczywiscie sie da...

Jesli wsadzasz te zwezki z drla36 do drla40, to prog powstanie, ale od dolu gaznika... powstaje zwezenie nad sama przepustnica i mozna je stoczyc... ale...

We wspomnianym - eksperymentalnym Golfie... roznica mocy po takim stoczeniu wynosila ponizej 1% - robota bez sensu zupelnie...
10 października 2008, 09:09
Gabi-Car napisał(a):Jesli wsadzasz te zwezki z drla36 do drla40, to prog powstanie, ale od dolu gaznika... powstaje zwezenie nad sama przepustnica i mozna je stoczyc... ale...
Ja rozumiem caly problem, chce tylko sie upewnic czy Renegat mial na pewno 36, czyli takie jak ja.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
12 października 2008, 20:19
Qubek, tak, na pewno są wyjęte z DRLA 36, żadnego progu u mnie nie było.
Dla mnie taki próg jest nie do przyjęcia. Przecież w tym miejscu będzie następowało zawirowanie mieszanki i zaburzenie jej przepływu. Co z tego że są gażniki w których to działa. Dla mnie ma działać nie jakoś ale tak jak należy. Po prostu albo zmienię zwężki na pasujące albo rozwiercę gaźniki na 40-tki :wink:
sex, bug and rock'n'roll
13 października 2008, 07:44
Ja slyszalem o lekkim otwieraniu 36tek. Ale jak rozwiercisz gniazdo przepustnicy? Z kolei rozwiercanie tak, zeby stopniowo zwezalo sie do gniazda przepustnicy sprawia ze otrzymujesz kolejna zwezke. Nie mowiac juz o ryzyku przewiercenia sie do kanalikow.
Ciekawe ze jak chcesz zamowic nowe gardziele (zwezki) to do 36 i 40 oferuja to samo. Tak jakby to rzeczywiscie nie mialo znaczenia.
Nie wiem.

Zdjęcie nie zachowało się
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
13 października 2008, 18:08
Żeby wyjaśnić wątpliwości - ja nie mam do nikogo pretensji że otrzymałem zwężki niepasujące do końca do gaźników. Każde źródło do którego dotarłem twierdziło że pasują.
Zamierzałem rozwiercać nie po stożku ale walcowo. Właśnie męczą mnie te kanały, chociaż w sumie to do zebrania jest tylko/aż 2mm na stronę. Przepustnice i ośki to nie problem.
Cały czas piszę o tym że są dostępne nowe gardziele, pasujące zarówno do 40-stek jak i 36-tek. Dlatego mnie to dziwi, że po włożeniu jest próg. Chyba że venturii montowane w fabryce są zupełnie inne niż te, które są teraz produkowane jako części zamienne.
Qbek, taki próg ma znaczenie. Pamiętam czasy (Ty pewnie także) rasowania silnika malucha. Każdy nadlew, ostrą krawędź się wyrównywało, polerowało, nawet piłowało się za długie śrubki na osi przepustnicy. I to było odczuwalne podczas jazdy. Mieszanka w gardzieli zasuwa z olbrzymią prędkością, kiedy trafia na taki próg łatwo wyobrazić sobie co się dzieje.
Gabi-Car, zwężki robione są do 40 i 36 i są takie same:
http://www.dellorto.co.uk/merchandise/product…amp;PartsectionID=53
sex, bug and rock'n'roll
13 października 2008, 21:53
niestety tak jest, ze zwezka od 40 (np. fi34) zalozona do 36 powoduje, ze pojawia sie prog. Tez to przerabialem. Oryginalne zwezki do DRLA36 (np. fi 30) maja na dole srednice 36 i wtedy jest plynne przejscie ze srednica przepustnicy. Jaki ma to wplw na prace? U mnie zauwazalna byla nierowna praca w zakresie niskich i srednich obrotow -wydaje mi sie, ze dochodzilo do skraplania sie paliwa wlasnie na tym progu, co z kolei powodowalo niestabilny sklad mieszanki. Ustapilo, kiedy dorobilem specjalne zwezki - fi34 na poziomie rozpylacza i fi 36 na wyjsciu. Taki gaznik sprawowal sie lepiej, ale ta mala roznica srednic nie zapewnia odpowiedniego podcisnienia w zakresie N/S obroty. Wada oczywiscie znika w zakresie wysokich obrotow. Koszt sztuki wysoki, bo i wykonanie bylo jednostkowe (wliczony program CNC).
"Bujo"
14 października 2008, 19:42
renegat napisał(a):Gabi-Car, zwężki robione są do 40 i 36 i są takie same:
http://www.dellorto.co.uk/merchandise/product…amp;PartsectionID=53

Ile razy kupowales cos od nich?

Ja wiele razy... i nie ma u nich zwezek zrobionych pod 36... po prostu...

"zwężki robione są do 40 i 36 i są takie same" to jest totalna bzdura :D

Napisze jeszcze raz - zwezki sa robione pod DRLA40 i wieksze... a fakt, ze firma, ktora je sprzedaje pisze w katalogu, ze te do DRLA40 pasuja tez do DRLA36 to inna bajka...

A bajka ta wynika z tego, ze mozna ten prog w pelni zaakceptowac, gdyz - jak pisalem - nie przeszkadza... to wynika z charakterystyki efektu Venturiego, ale to nie szkola...

Marcinie, hamowales ten silnik przed i po dorobieniu zwezek do zwezek?
14 października 2008, 22:10
Gabi-Car napisał(a):Marcinie, hamowales ten silnik przed i po dorobieniu zwezek do zwezek?

nie bylo takiej potrzeby, ja napisalem, ze zauwazylem poprawe kultury pracy a nie wzrost mocy, czy tez inny przebieg charakterystyki momentu obrotowego.
"Bujo"

← Rasowanie