jak wyeliminowac usterke z ladowaniem

1 listopada 2008, 19:00alternator
To jest właśnie to o czym wspominałem wcześniej przy temacie z regulatorem zewnętrznym.
Ponieważ zajmuję się tematem alternatorów trochę dłużej niż niektórzy garbusiarze liczą sobie wiosen , zauważyłem następujący trend.
Regulatory napięcia produkują firmy mniej znane /czytaj produkujące elektronikę /na zamówienie Boscha czy Hella i po przebraniu/wybór najlepszych spełniających parametry /
cała reszta sprzedawana jest za psie pieniądze oszczędnym użytkownikom pojazdów.
Dlatego też nie jest opłacalne kupowanie regulatorów " no name".
Dobry firmowy regulator trzyma bardzo długo i kilka razy szczotki można wymienić.
Oczywiście oprócz regulatora alternator ma i inne części które mają duży wpływ na to czy ładuje lub nie .
Najczęściej wyrabiają się łożyska i trudno zachowac szczelinę miedzy wirnikiem a statorem.
Mogą padac diody prądu wzbudzenia /to te małe / lub jak już poprzednio wspomniałem wyrobione pierścienie ślizgowe które podbijają szczotki i szybciej je zużywają./ przy podbiciu oczywiście prąd wzbudzenia zanika /
W sezonie letnim tylko "ogórek|,,
1 listopada 2008, 20:52
co w takim razie zrobić? Kupić nowy, dobrej jakości regulator szczotki ? aby ładowanie nawet przy włączonych światłach było na odpowiednim poziomie, bo na regulatorze "no name" ładuje za dużo a bosch po włączeniu świateł ładuje za mało... (chodzi o alternator w silniku WBX czyli w takim jak w golfach itp.)
www.JazdaGarBusem.pl
2 listopada 2008, 13:55
Royce napisał(a):co w takim razie zrobić? Kupić nowy, dobrej jakości regulator szczotki ? aby ładowanie nawet przy włączonych światłach było na odpowiednim poziomie, bo na regulatorze "no name" ładuje za dużo a bosch po włączeniu świateł ładuje za mało... (chodzi o alternator w silniku WBX czyli w takim jak w golfach itp.)

Najczęściej jak są kłopoty z ładowaniem to ludzie zaczynają kopać w regulatorach. To błąd. Trzeba sprawdzić wszystko. Uzwojenia,diody,szczotki ,pierścienie ślizgowe, połączenia (w sensie styku) Oczywiście to może być wina regulatora.Ale niekoniecznie. Uszkodzenie regulatora to może być skutek a nie przyczyna-a wtedy można wymieniać (i wykańczać )kolejne regulatory i duxa. Jak ktoś się średnio zna(albo wcale) to najlepiej jednak zlecić to elektrykowi-ma czym zmierzyć, wie jak,ma części i jak się nie uda -bo np uszkodził się regulator przez niego zamontowany -to jego zmartwienie-prawda ? Gwarancja naprawy obowiązuje-a jak elektryk twierdzi inaczej-no cóż,elektryków jest na tyle, że można trafić do tego właściwego... :wink:

Bodzio
Demonizujesz coś z tymi regulatorami.
Ja długo miałem podłączony "przygodnie znaleziony" nawet nie wiem od czego i(Polonez?) i miał się dobrze. I pewnie dalej się ma- silnik z alternatorem sprzedałem .
2 listopada 2008, 17:24alternator
Przypadek nie stanowi reguły, a czasem warto posłuchac co mają inni do powiedzenia w temacie.
By może zebrali trochę więcej doświadczeń/naprawiając nie tylko swoje auto/ i jeśli coś piszą to mają pewne podstawy.
Zawsze jak już trafi się ściana można udac się do fachowca.
Gorzej jak ten fachman jest też niezbyt douczony bo co lepsi powyjeżdżali za granicę.
Życzę powodzenia w szukaniu przyczyn.
W sezonie letnim tylko "ogórek|,,
2 listopada 2008, 18:33
Michał2 napisał(a):
Royce napisał(a):co w takim razie zrobić? Kupić nowy, dobrej jakości regulator szczotki ? aby ładowanie nawet przy włączonych światłach było na odpowiednim poziomie, bo na regulatorze "no name" ładuje za dużo a bosch po włączeniu świateł ładuje za mało... (chodzi o alternator w silniku WBX czyli w takim jak w golfach itp.)

Najczęściej jak są kłopoty z ładowaniem to ludzie zaczynają kopać w regulatorach. To błąd. Trzeba sprawdzić wszystko. Uzwojenia,diody,szczotki ,pierścienie ślizgowe, połączenia (w sensie styku) Oczywiście to może być wina regulatora.Ale niekoniecznie. Uszkodzenie regulatora to może być skutek a nie przyczyna-a wtedy można wymieniać (i wykańczać )kolejne regulatory i duxa. Jak ktoś się średnio zna(albo wcale) to najlepiej jednak zlecić to elektrykowi-ma czym zmierzyć, wie jak,ma części i jak się nie uda -bo np uszkodził się regulator przez niego zamontowany -to jego zmartwienie-prawda ? Gwarancja naprawy obowiązuje-a jak elektryk twierdzi inaczej-no cóż,elektryków jest na tyle, że można trafić do tego właściwego... :wink:

Ok dzieki za odpowiedź. Zrobie tak: kupie nowy regulator i zamontuje go w innym alternatorze i taki "zestaw" zamontuje zamiast obecnego alternatora z którym mam problem.
www.JazdaGarBusem.pl

← Pytania i problemy