1 listopada 2008, 19:00alternator
To jest właśnie to o czym wspominałem wcześniej przy temacie z regulatorem zewnętrznym.
Ponieważ zajmuję się tematem alternatorów trochę dłużej niż niektórzy garbusiarze liczą sobie wiosen , zauważyłem następujący trend.
Regulatory napięcia produkują firmy mniej znane /czytaj produkujące elektronikę /na zamówienie Boscha czy Hella i po przebraniu/wybór najlepszych spełniających parametry /
cała reszta sprzedawana jest za psie pieniądze oszczędnym użytkownikom pojazdów.
Dlatego też nie jest opłacalne kupowanie regulatorów " no name".
Dobry firmowy regulator trzyma bardzo długo i kilka razy szczotki można wymienić.
Oczywiście oprócz regulatora alternator ma i inne części które mają duży wpływ na to czy ładuje lub nie .
Najczęściej wyrabiają się łożyska i trudno zachowac szczelinę miedzy wirnikiem a statorem.
Mogą padac diody prądu wzbudzenia /to te małe / lub jak już poprzednio wspomniałem wyrobione pierścienie ślizgowe które podbijają szczotki i szybciej je zużywają./ przy podbiciu oczywiście prąd wzbudzenia zanika /
Ponieważ zajmuję się tematem alternatorów trochę dłużej niż niektórzy garbusiarze liczą sobie wiosen , zauważyłem następujący trend.
Regulatory napięcia produkują firmy mniej znane /czytaj produkujące elektronikę /na zamówienie Boscha czy Hella i po przebraniu/wybór najlepszych spełniających parametry /
cała reszta sprzedawana jest za psie pieniądze oszczędnym użytkownikom pojazdów.
Dlatego też nie jest opłacalne kupowanie regulatorów " no name".
Dobry firmowy regulator trzyma bardzo długo i kilka razy szczotki można wymienić.
Oczywiście oprócz regulatora alternator ma i inne części które mają duży wpływ na to czy ładuje lub nie .
Najczęściej wyrabiają się łożyska i trudno zachowac szczelinę miedzy wirnikiem a statorem.
Mogą padac diody prądu wzbudzenia /to te małe / lub jak już poprzednio wspomniałem wyrobione pierścienie ślizgowe które podbijają szczotki i szybciej je zużywają./ przy podbiciu oczywiście prąd wzbudzenia zanika /
W sezonie letnim tylko "ogórek|,,