Nie było jakiegoś podobnego tematu?
Tak czy inaczej, kolekcję samochodów bez ograniczeń kasowych to bym miał ogromną, ale ten jeden najbardziej pożadany to zdecydowanie w moim przypadku Plymouth Hemi Cuda kabriolet z 1971 (chociaż hardtop'em też bym nie pogardził

). Możecie kojarzyć ten samochód z serialu Nash Bridges
Zdjęcie nie zachowało się
Do tego dorzuciłbym całą masę innych amerykańskich staruszków (choćby Impala '59, Camaro pierwszej generacji) i trochę egzotyki, ale Cuda jest moim absolutnym faworytem!
Ah, jeszcze wiek miał być... więc jestem młodszy od mojego wymarzonego samochodu o 13 lat
PS. Garba już mam, co nie znaczy, że na jednym bym skończył, gdyby była wielka fura pieniędzy...
