Nadkole straciło srube :/

20 października 2008, 18:32
A wiec do rzeczy: ostatnio okazało sie ze jedna ze srub mocujacych nadkole lewe z nadwoziem pekła - ta najnizej - tylko tak perfidnie ze od strony nadkola odpadła czesc a w nadwoziu siedzi i za cholere - sorry za wyrazenie - nie chce wyjsc juz były proby wiercenia probawłem ją wybic, nawet jakos dłutkiem ją dziabnac a ona nic - jakby sie przyspawała - zapewne rdzą.
Co wy na to ?? bo ewentualnie poszukam kogos z palnikiem ale moze ktos cos wymysli.... jestem otwarty na propozycje !!!
Qwazimodo - człowiek z garbem :)
1966
20 października 2008, 19:03
A może wystarczy dospawać do śruby cuś i wykręcić. :?
'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200

Zdjęcie nie zachowało się
20 października 2008, 19:04
a wykrętaka do śrub próbowałeś? Chemia w postaci WD40, nafty , płynu hamulcowego nie pomogła?
20 października 2008, 19:08
nie mam jak tam dojsc kluczem bo nakretka zardzewiała i w pewnym sensie złaczyła sie z blachą - jakos tak to wyglada a do tego wystaje łacznie z "nakretka" z jakis centymetr srubki, tyle pozozstało i siedzi na amen



WD40 był , nafty nie mam ale płyn hamulcowy sprobuje....
Qwazimodo - człowiek z garbem :)
1966
20 października 2008, 20:07
ja takie rzeczy polewam czerwona cocacola , większość będzie się śmiała ale tak naprawdę cola ma właściwości mocno odrdzewiające :)
20 października 2008, 21:18
vwandal napisał(a):a ta nakrętka nie jest przypadkiem przyspawana do blachy?

Tą opcje tez biore pod uwage choc nie wiem czy komus by sie chciało takie cos spawac bo reszta jest przykrecona .....
Qwazimodo - człowiek z garbem :)
1966
20 października 2008, 21:36
Harry napisał(a):
vwandal napisał(a):a ta nakrętka nie jest przypadkiem przyspawana do blachy?

Tą opcje tez biore pod uwage choc nie wiem czy komus by sie chciało takie cos spawac bo reszta jest przykrecona .....

w nadkolu sa fabrycznie zgrzewane ew. wciskane i zaklepywane nakretki i blotniki sie przykreca srubami... jak sie sruba urwie to najlatwiej rozwiercic i wykretakiem wykrecic , ew. rozwiercic i nagwintowac , ew. przyspawac nakretke i probowac odkrecac... a nakretka powinna zostac przy nadkolu...
PozdraVWiam
Bogdan
21 października 2008, 07:39
stach napisał(a):HArry,czy palnik to twoje ulubione narzędzie?

Nie, no tak praktycznie jeszcze nie uzywałem,ale w ramach desperacji tonący brzydwy sie łapie - bo w czasie jazdy nieprzymocowany koniec nadkola po prostu obija o bude - troszke to denerwujace
Qwazimodo - człowiek z garbem :)
1966
21 października 2008, 08:39
Bogdan napisał(a):
Harry napisał(a):
vwandal napisał(a):a ta nakrętka nie jest przypadkiem przyspawana do blachy?

Tą opcje tez biore pod uwage choc nie wiem czy komus by sie chciało takie cos spawac bo reszta jest przykrecona .....

w nadkolu sa fabrycznie zgrzewane ew. wciskane i zaklepywane nakretki i blotniki sie przykreca srubami... jak sie sruba urwie to najlatwiej rozwiercic i wykretakiem wykrecic , ew. rozwiercic i nagwintowac , ew. przyspawac nakretke i probowac odkrecac... a nakretka powinna zostac przy nadkolu...

Właśnie ;)

Dlatego nie do konca rozumiem o co chodzi z ta nakretka.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
21 października 2008, 16:51
qubek napisał(a):
Bogdan napisał(a):
Harry napisał(a):
vwandal napisał(a):a ta nakrętka nie jest przypadkiem przyspawana do blachy?

Tą opcje tez biore pod uwage choc nie wiem czy komus by sie chciało takie cos spawac bo reszta jest przykrecona .....

w nadkolu sa fabrycznie zgrzewane ew. wciskane i zaklepywane nakretki i blotniki sie przykreca srubami... jak sie sruba urwie to najlatwiej rozwiercic i wykretakiem wykrecic , ew. rozwiercic i nagwintowac , ew. przyspawac nakretke i probowac odkrecac... a nakretka powinna zostac przy nadkolu...

Właśnie ;)

Dlatego nie do konca rozumiem o co chodzi z ta nakretka.
no tu sie z Toba zgodze..bo..tez nie bardzo rozumiem sytuacje..owej nakretki..
zapodaj moze jaks fotke...
czesc , looknij na moje foteczki.....GARBUSKI...wakacje i inne.. ;-)
http://picasaweb.google.pl/gino.garbersi

juz 12 roczek...ciagle ten sam.....
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…w_vehicle&CID=32
21 października 2008, 17:45
A wiec na wstepie - jakos to rozwiazałem, reszta sruby dalej tkwi w budzie ale obok nawierciłem druga i skerciłem wszystko do kupy - miejmy nadzieje ze wytrzyma :)
Qwazimodo - człowiek z garbem :)
1966
22 października 2008, 02:59
bulikomaniak napisał(a):w sumei to ja dalej nie wiem o co chodziło :P


To dobrze, bo czasami warto zyc w błogiej nieswiadomosci :)
Qwazimodo - człowiek z garbem :)
1966

← Pytania i problemy