Nadkole straciło srube :/

22 października 2008, 17:58
Harry napisał(a):A wiec na wstepie - jakos to rozwiazałem, reszta sruby dalej tkwi w budzie ale obok nawierciłem druga i skerciłem wszystko do kupy - miejmy nadzieje ze wytrzyma :)
I zyjesz w błogiej nieświadomości, ze odwaliłes totalna fuszerkę, zamiast naprawic tę drobną usterkę jak nalezy. nAprawde nie masz czym się tutaj chwalic- twoja naprawa jest moim zdaniem po prostu żałosna.
22 października 2008, 18:30
stach napisał(a):
Harry napisał(a):A wiec na wstepie - jakos to rozwiazałem, reszta sruby dalej tkwi w budzie ale obok nawierciłem druga i skerciłem wszystko do kupy - miejmy nadzieje ze wytrzyma :)
I zyjesz w błogiej nieświadomości, ze odwaliłes totalna fuszerkę, zamiast naprawic tę drobną usterkę jak nalezy. nAprawde nie masz czym się tutaj chwalic- twoja naprawa jest moim zdaniem po prostu żałosna.

Racja. Trzeba było nawiercić śrubę, wkręcić w to specjalne lewo gwintowe urządzonko*, i odkręcić proste. A w razie czego jakby nie szło to nagrzać śrubę.

*są takie w sprzedaży.

Tylko to już po fakcie :(
Garbus ,,Smurf".
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…_vehicle&CID=492
Były: 1302 1.3AB, 126 EL, 126 FL, 126 ST 73r, Polo G40, UAZ 469b V6 2.9.
22 października 2008, 18:30
stach napisał(a):
Harry napisał(a):A wiec na wstepie - jakos to rozwiazałem, reszta sruby dalej tkwi w budzie ale obok nawierciłem druga i skerciłem wszystko do kupy - miejmy nadzieje ze wytrzyma :)
I zyjesz w błogiej nieświadomości, ze odwaliłes totalna fuszerkę, zamiast naprawic tę drobną usterkę jak nalezy. nAprawde nie masz czym się tutaj chwalic- twoja naprawa jest moim zdaniem po prostu żałosna.

Racja. Trzeba było nawiercić śrubę, wkręcić w to specjalne lewo gwintowe urządzonko*, i odkręcić proste. A w razie czego jakby nie szło to nagrzać śrubę.

*są takie w sprzedaży.

Tylko to już po fakcie :(
Garbus ,,Smurf".
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…_vehicle&CID=492
Były: 1302 1.3AB, 126 EL, 126 FL, 126 ST 73r, Polo G40, UAZ 469b V6 2.9.
22 października 2008, 19:20
Garbi1.3 napisał(a):
stach napisał(a):
Harry napisał(a):A wiec na wstepie - jakos to rozwiazałem, reszta sruby dalej tkwi w budzie ale obok nawierciłem druga i skerciłem wszystko do kupy - miejmy nadzieje ze wytrzyma :)
I zyjesz w błogiej nieświadomości, ze odwaliłes totalna fuszerkę, zamiast naprawic tę drobną usterkę jak nalezy. nAprawde nie masz czym się tutaj chwalic- twoja naprawa jest moim zdaniem po prostu żałosna.

Racja. Trzeba było nawiercić śrubę, wkręcić w to specjalne lewo gwintowe urządzonko*, i odkręcić proste. A w razie czego jakby nie szło to nagrzać śrubę.

*są takie w sprzedaży.

Tylko to już po fakcie :(


Wiecie ja rozumiem ze wy macie mozliwosci (kanał i kasa) ale ja mam prowizoryczny podjazd zeby jakos zajrzec pod garba a takie urzadzonko pewnie kosztuje troche a zapewne uzył bym go raz i lezło by pewnie z 50zł jak nie wiecej i rdzewiało kurzyło sie czy cos takiego - zrobiłem jak zrobiłem nie jestem z tego dumny ale funkcjonuje - a ze jest to moj jedyny pojazd to nie mam mozliwosci zeby rozebrac go na czesci i bawic sie w skaładanie (Garbi) wiec narazie bedzie musiał jezdzic tak jak jest a jak juz wyjde na prostą finansową to bede przywracał jakos wszystko do normalnosci
Qwazimodo - człowiek z garbem :)
1966
22 października 2008, 20:06
Harry napisał(a):
Garbi1.3 napisał(a):
stach napisał(a):
Harry napisał(a):A wiec na wstepie - jakos to rozwiazałem, reszta sruby dalej tkwi w budzie ale obok nawierciłem druga i skerciłem wszystko do kupy - miejmy nadzieje ze wytrzyma :)
I zyjesz w błogiej nieświadomości, ze odwaliłes totalna fuszerkę, zamiast naprawic tę drobną usterkę jak nalezy. nAprawde nie masz czym się tutaj chwalic- twoja naprawa jest moim zdaniem po prostu żałosna.

Racja. Trzeba było nawiercić śrubę, wkręcić w to specjalne lewo gwintowe urządzonko*, i odkręcić proste. A w razie czego jakby nie szło to nagrzać śrubę.

*są takie w sprzedaży.

Tylko to już po fakcie :(


Wiecie ja rozumiem ze wy macie mozliwosci (kanał i kasa) ale ja mam prowizoryczny podjazd zeby jakos zajrzec pod garba a takie urzadzonko pewnie kosztuje troche a zapewne uzył bym go raz i lezło by pewnie z 50zł jak nie wiecej i rdzewiało kurzyło sie czy cos takiego - zrobiłem jak zrobiłem nie jestem z tego dumny ale funkcjonuje - a ze jest to moj jedyny pojazd to nie mam mozliwosci zeby rozebrac go na czesci i bawic sie w skaładanie (Garbi) wiec narazie bedzie musiał jezdzic tak jak jest a jak juz wyjde na prostą finansową to bede przywracał jakos wszystko do normalnosci

Nie koniecznie jest to drogie :wink: Wystarczy nawiercić śrubę wiertarką. A to urządzonko to coś na kształt drugiej śruby (lewo gwintowej) którą się wkręca w starą i odkręca jak normalną prawo gwintową, proste a cieszy i drogie nie jest coś ok.60zł jest w pudełku parę rozmiarów gwintu :) I wbrew pozorom jest dosyć przydatne i nie zdąży osiąść na nim kurz.
Garbus ,,Smurf".
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…_vehicle&CID=492
Były: 1302 1.3AB, 126 EL, 126 FL, 126 ST 73r, Polo G40, UAZ 469b V6 2.9.
22 października 2008, 21:11
"Wiecie ja rozumiem ze wy macie mozliwosci (kanał i kasa) "
Mylisz się.
23 października 2008, 06:25
Po uno nie wiem czy dało by sie odkrecic tym urzadzonkiem bo jak napisałem wczesniej mozliwe ze ktos to przyspawał bo po blizszym przyjrzeniu sie to było ogolnie zjednolicone z balcha - moze to są te zaklepywane nakretki ??

po duo kanał by sie przydał bo ciezko jest manewrowac wirtarką jak samochod wisi kilkadziesiat centymetrow nad ziemia ty ogolnie pod nim lezysz - wiec w sumie to bardziej dla wygody i jakby nie było bezpieczenstwa

po tre zrobiłem jak zrobiłem nie drazmy tematu bo znowu ktos wpadnie na pomysł zeby sie czegos czepic i zacznie sie "tasiemiec"

Dzieki za porady - sorry ze tak zrobiłem ale musiałem jakos to zrobic - a ze aktualnie budzet sie duzo zmniejszył to nie miałem jakies wiekszej opcji kobinowania.

Miłego życia :)
Qwazimodo - człowiek z garbem :)
1966
23 października 2008, 10:05
Mundra rada wazniaka - jak masz maly budzet to wlasnie przestan kombinowac, a zacznij naprawiac ;)
Harry napisał(a):nie mam mozliwosci zeby rozebrac go na czesci i bawic sie w skaładanie (Garbi) wiec narazie bedzie musiał jezdzic tak jak jest a jak juz wyjde na prostą finansową to bede przywracał jakos wszystko do normalnosci

licz sie z tym, ze nawet jesli wyjdziesz na ta prosta, to moze sie okazac ze w miedzyczasie tyle naknociles, ze przywrocenie tego do normalnosci nie bedzie juz mozliwe/bedzie bardzo trudne.

No i dalej nie rozumiem o co chodzi z nakretka. Tam ma byc nakretka, od srodka. Wkrecasz w nia srube trzymajaca blotnik.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
24 października 2008, 23:05
qubek napisał(a):Mundra rada wazniaka - jak masz maly budzet to wlasnie przestan kombinowac, a zacznij naprawiac ;)
Harry napisał(a):nie mam mozliwosci zeby rozebrac go na czesci i bawic sie w skaładanie (Garbi) wiec narazie bedzie musiał jezdzic tak jak jest a jak juz wyjde na prostą finansową to bede przywracał jakos wszystko do normalnosci

licz sie z tym, ze nawet jesli wyjdziesz na ta prosta, to moze sie okazac ze w miedzyczasie tyle naknociles, ze przywrocenie tego do normalnosci nie bedzie juz mozliwe/bedzie bardzo trudne.

No i dalej nie rozumiem o co chodzi z nakretka. Tam ma byc nakretka, od srodka. Wkrecasz w nia srube trzymajaca blotnik.

U mnie jest tak że przykręca (wkręca) się śrubę od strony błotnika. I nie widzę dalej jak można je wkręcić od strony kanału :wink: PS. Peace
Garbus ,,Smurf".
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…_vehicle&CID=492
Były: 1302 1.3AB, 126 EL, 126 FL, 126 ST 73r, Polo G40, UAZ 469b V6 2.9.

← Pytania i problemy