Potrzebna pomoc (inwencja tworcza) przy reperaturce słupka

31 października 2008, 23:26
Jak w temacie mam mały problem z reperaturka slupka... mianowicie wycialem stara czesc slupka i reperaturke dalem na ok 1cm zakladke... ale problem taki ze o ile od dolu dalem rade rant zagiac i zaklepac jak to w orginale przystalo... to od gory mi braklo blachy i nie ma co zaginac... zreszta mam nadzieje ze na foto widac jak ta reperaturka ujowo wyszla... wszelkie konkretne porady mile widziany... bo cholera tylko ten element mnie jeszcze trzyma i moglbym konczyc szpachtel i pryskac baze :)

foto: http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/aa4a12544033c6a6.html
VW1300 1968 r.
Garbaty 1961 r. - do remontu
1 listopada 2008, 17:25
trzeba było górę zrobić na styk a nie na zakładkę a następnie położyć spaw ciagły, szlifierka i po bulu. Jeżeli boisz się lub nie umiesz położyc ciągłego spawu na blasze to zastosuj metodę punktowania aż uzyskasz imitację spawu ciągłego
1 listopada 2008, 21:40
i tak tez zrobie narazie jest to probnie chwycone w bodajze 5 punktach wiec nie bedzie problemu z zeszlifowaniem i ponownym wspawaniem, ale juz tym razem na styk :)
VW1300 1968 r.
Garbaty 1961 r. - do remontu
1 listopada 2008, 22:06
na zdjeciu widac że trzeba bedzie popracowac aby dobrze spasować , reparaturka ma jakby inny wymiar niż słupek , a może to tylko tak widać na zdjęciu
2 listopada 2008, 14:08
vwandal napisał(a):trzeba było górę zrobić na styk a nie na zakładkę a następnie położyć spaw ciagły, szlifierka i po bulu. Jeżeli boisz się lub nie umiesz położyc ciągłego spawu na blasze to zastosuj metodę punktowania aż uzyskasz imitację spawu ciągłego

Bez względu na to czy się umie czy nie -ciągłych spawów nie polecam.
Po pierwsze nie ma takiej potrzeby-to nie bojler :wink: :-D
Jak ktoś jednak uważa inaczej ,to- ze względu na odkształcenia-lepiej jest położyć szereg "punktów" w odstępie czasu i "klepiąc " odpowiednio młoteczkiem stosownym - by nie ściągało.
2 listopada 2008, 14:57
Michał2 napisał(a):
vwandal napisał(a):trzeba było górę zrobić na styk a nie na zakładkę a następnie położyć spaw ciagły, szlifierka i po bulu. Jeżeli boisz się lub nie umiesz położyc ciągłego spawu na blasze to zastosuj metodę punktowania aż uzyskasz imitację spawu ciągłego

Bez względu na to czy się umie czy nie -ciągłych spawów nie polecam.
Po pierwsze nie ma takiej potrzeby-to nie bojler :wink: :-D
Jak ktoś jednak uważa inaczej ,to- ze względu na odkształcenia-lepiej jest położyć szereg "punktów" w odstępie czasu i "klepiąc " odpowiednio młoteczkiem stosownym - by nie ściągało.
też nie polecam bo to wymaga doświadczenia i raczej migiem nie do zrealizowania
i dlatego proponuję druga metodę która jest łatwiejsza zwłaszcza dla poczatkujacego
2 listopada 2008, 19:35
Ciągły spaw!! a czy ktoś słyszął o odkształcaniu sie blachy?
VW 1300 1969
2 listopada 2008, 23:27
no jutro bede dzialal mysle ze pomysl na zakladke nie byl zbyt dobry i teraz metoda na styk sie powinno udac :) odnosnie grzania blachy przeciez zawsze mozna chlodzic metoda chalpnicza czyli szmata i woda :) generalizujac jestem dobrej mysli tylko musze skombinowac kogos do pomocy bo samemu troszku ciezkawo :(
VW1300 1968 r.
Garbaty 1961 r. - do remontu
3 listopada 2008, 23:32
no i po bólu :) jak bedzie okazja pochwale sie zdjeciem... narazie to mnie gały szczypią bo i maska spawalnicza pękła a dokladnie pewien młotem stłukł mi w niej szybke ;p ....
VW1300 1968 r.
Garbaty 1961 r. - do remontu
4 listopada 2008, 09:39
VWitam. Pójdź do apteki i kup krople dla spawaczy. Ja używałem nieraz takich, bo czasami spawało się chwilkę bez maski i oczy się naświetlały. Krople są tanie jak barszcz
PozdraVWiam. Ciamek

www.volky.pl www.oceanmysli.pl
4 listopada 2008, 11:12
Panowie ! mami 21 wiek i są już automatyczne samościemniające maski i są teraz całkiem niedrogie. Uwalniają ręce i można spawać nie w ciemno
4 listopada 2008, 23:02
nie powiem bo mialem przyjemnosc taka pozyczyc z roboty i calkiem bylo milo :) ale teraz jak juz mi takie drobne rzeczy zostaly musze zadowolic sie zwykla maska... a ze szkielko poszlo to efekt bolacych oczek... choc kropelki na noc wczoraj pomogly i dzis tragedii nie bylo :)
VW1300 1968 r.
Garbaty 1961 r. - do remontu
4 listopada 2008, 23:06
kuchar napisał(a):nie powiem bo mialem przyjemnosc taka pozyczyc z roboty i calkiem bylo milo :) ale teraz jak juz mi takie drobne rzeczy zostaly musze zadowolic sie zwykla maska... a ze szkielko poszlo to efekt bolacych oczek... choc kropelki na noc wczoraj pomogly i dzis tragedii nie bylo :)

No tak. Popracuj bez maski parę dni to będziesz miał cerę A. Leppera :-D
Garbus ,,Smurf".
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…_vehicle&CID=492
Były: 1302 1.3AB, 126 EL, 126 FL, 126 ST 73r, Polo G40, UAZ 469b V6 2.9.

← Pytania i problemy