Jechałem sobie dzisiaj garbem jak zwykle i wszystko było wporządku do pewnego momentu, otóż nagle niewiem dlaczego po wrzuceniu na luz silnik poprostu zgasł i tak już zostało zakażdym razem jak wrzuce luz lub stane na światłach on gaśnie sprawdzałem już zapłon i regulowałem obroty biegu jałowego i NIC!!! Byćmoże jeszcze może byc przytkana dysza bo wczoraj brakło mi benzyny więc mogło zassać jakiś syf ze zbiornika, problem tylko w tym, że niewiem gdzie w tym gażniku szukać dysz (solex 30 PICT-2) a może jest jakiś inny problem.
Czy miał może ktoś taki przypadek i co pomogło RATUNKU bo taka jazda mnie wnerwia

Czy miał może ktoś taki przypadek i co pomogło RATUNKU bo taka jazda mnie wnerwia
