Dowody bez numeru mialy wejsc na jesieni. Nie jest tak, ze numeru w ogole nie bedzie zapianego. Ma byc zapiany, ale w bazie danych. Ale wszyscy wiemy, jak ona funkcjonuje. Mam nadzieje, ze bedzie tak jak z kolorem nadwozia. Dalej jest w bazie, ale nikt tego nie aktualizje, nie spawdza i jst to calkowicie martwy zapis.
Znizki w PZU dostaje sie....po uwazaniu. Lezy to w gestii naczelnika wydzialu i to od niego zalezy czy znizke da, czy nie i czy bedzie stawial warunki typu przynaleznosc do klubu lub zolte tablice. W roznych odzdzialach roznie jest to zalatwiane. Czasem automatycznie, czasem pisze sie podanie, a w niektorych z zalozenia odmawiaja.
Co do ogolnej sensownosci kupowania Garba. Jesli nie znasz sie na mechanice - jest duza szansa, ze sie podciagniesz i to dosc szybko. Generalnie chyba warto sprobowac, skoro mozesz go dostac stosunkowo newielkim kosztem, choc wszelkie "jeszcze to trzeba zrobic" to duze ryzyko. Moze sie okazac, ze to "jeszcze to" jest wieksze i drozze niz myslisz. Tego nigdy nie wiadomo z gory. Albo Garb Cie wciagnie, albo zmeczy Ci zejmowanie sie nim. Albo trafisz na przyjazny egzemplarz, albo na zlosliwa bestie, ktora bedzie Ci sie uprzykrzac drobnymi, acz starannie skrywanymi usterkami

Generalnie Garb wymaga poswiecania mu uwagi, ale w wiekszosc problemow to duperele, ktore mozna dosc latwo zrobic, a naprawy, ktore w innych samochodac sa powazne, w Garbie sa latwe. Ale roznie bywa. Ten samochod zyskal swoja popularnosc dzieki temu, ze mozna bylo na nim polegac jak na zadnym innym. Ale teraz Garby sa juz po prostu stare. Nie wyobrazam sobie jednak codziennej eksploatacji wiekszosci innych samochodow z epoki. A z Garbem jest to cos calowicie normalnego.
I takie zjawisko: Bardzo rzadko nie dojedziesz tam gdzie zamierzasz. Garba, mimo nawet powanej usterki, niezwykle trudno zatrzymac. I wcale nie mam na mysli hamulcow

Powodzenia.