Komu jeszcze dzisiaj nie zapalił ? ;-)

9 stycznia 2009, 10:05
bulikomaniak napisał(a):niestety garbus to moje jedyne auto. Nim na co dzień się poruszam..

dlaczego niestety???

radość z jazdy autem które nie ma elektroniki, ma tylny napęd, brak ogrzewania, brak wspomagania, brak elektrycznych szyn i innych bajerów jest bezcenna. co to za przyjemność wsiadać do auta które zawsze zapala i nigdy się nie psuje???


ja pozbyłem się wszystkich dupowozów z domu, została tylko toyota żony ale na wiosnę przesiada się do garba, nie cierpię aut z bajerami. termometry , wyświetlacze LCD centralne zamki, absy itp do niepotrzebne wyposażenie aut. Cała radość prowadzenia samochodów bierze się właśnie z poczucia że wszystko zależy od ciebie i od twoich umiejętności a nie od elektroniki


Załuję że w latach 70 bylem za młody i nie miałem samochodu. Pamiętam za to garbatą warszawę dziadka i radosne chwile za kierownicą. Magiczne chwile przy oglądaniu błyszczących prospektów samochodów z zachodu lub podziwianie aut na ulicach.
teraz tego nie ma.
ogórek "Lord von Hannower edition" 1978, 2000 CJ
garb 67
http://aircooled-hearse-fanatic.skynetblogs.be/
9 stycznia 2009, 10:08
dlaczego niestety ? aha chciałbyś także karmana i bulika ;-) garbi to także nasze jedyne auto :-)
9 stycznia 2009, 10:08
U mnie garb lepiej odpala niż moja włoska motoryzacja na 1.9jtd. Więc jeżdżę do pracy Garbem, jedynie linka prędkościomierza strzeliła od mrozu:)
9 stycznia 2009, 12:17
Dlaczego niestety??
To tak cudowne autko, sama przyjemnosc tym jezdzic.
Moze jedynie tylko dlatego ze go szkoda. Cala ta breja, sól itp.
9 stycznia 2009, 14:35
jacke napisał(a):ps . nie szkoda wam jezdzić po tej brei

Szkoda. Ale nie widze lepszego wyboru.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
9 stycznia 2009, 21:06
Najgorsze jest to ze przy jeżdzie w na co dzień a szczególnie w zimę na wiosnę nie wiadomo co pierwsze robić czy usuwać rdzę czy dalej go tuningować ,po prostu marnieje w oczach spustoszenia ogromne :cry:
10 stycznia 2009, 08:44
jacke napisał(a):Najgorsze jest to ze przy jeżdzie w na co dzień a szczególnie w zimę na wiosnę nie wiadomo co pierwsze robić czy usuwać rdzę czy dalej go tuningować ,po prostu marnieje w oczach spustoszenia ogromne :cry:
ditto
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
10 stycznia 2009, 11:48
dokładnie dlatego malo jezdze w zime garbim, szkoda mi go. W sumie to narazie nia mam takiej potrzeby zeby auto urzywac co dziennie. Ale zawsze w wakacje to nadrabiam :-D :-D
10 stycznia 2009, 11:52
Gdybym nie mial takiej potrzeby to bym nie uzywal. Ale mam bo po pierwsze odczuwam potrzebe jezdzenia samochodem - tylko po to je mam. Po drugie i wazniejsze - jakos trzeba sie przemieszczac.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
10 stycznia 2009, 15:01
niestety dotyczyło soli :) muszę go wystawiać na jej działanie. Garbusa nie zamieniłbym na inne autko, no może na bulika :P
VW 1300 1969

← Pytania i problemy