Problem silnikowy:/

8 lutego 2009, 22:20
witam
jestemw trakcie składania silnika 1200 szlify bloku i wału robił oczywiscie Bestya oraz on dobieral panewki wymienił mi równierz tulejki na sworznie tlokowe i tu zaczal sie moj mały problem sworznie oczywiscie sa stare a tulejki nowe i przy składaniu okazało sie ze sworznie sa dosc ciasno złozyłem wszystko smarujac olejem....załozyłem cylindry glowice itp....a problem tkwi w tym ze po załozeniu tloków jest problem z obróceniem walcem...oczywiscie idzie obrócic ale trzeba uzyc dosc duzej siły aby obrócic koło zamachowe..i moje pytanie brzmi czy to sie dotrze czy jest jakas lipa z tymi tulejkami? dodam ze do momentu załozenia tłoków wal obracal sie oki bez oporów...
9 lutego 2009, 15:08
Pojęcie "dość dużej siły" jest bardzo względne... :wink:
Dlatego ja raczej stosuję i polecam pomiary. Jeśli sworzeń da się wcisnąć w główkę korby "palcyma" to jest mniej więcej dobrze -z podkreśleniem " mniej więcej" bo to zalezy od dokładności ,gładkości powierzchni itd. Np sworzeń wchodzi mniej więcej pasownie, ale widać po śladach na tulejce że ta "nie trzyma" całą powierzchnią tylko w paru punktach to można się spodziewać że takie połączenie się raz dwa " zlużni". Sworzeń też może być trochę zużyty i w dodatku nierówno. Tu setka, tam pół ...się nakłada i wychodzi nie wiadomo co.
A przyczyn " ciężkiego kręcenia" może być wiele.Np pomimo prawidłowego pasowania może nie być równoległości osi sworznia/tulejki korbowodu i łba/panewki. Tłok wtedy jest "kantowany w cylindrze (nadmierny docisk do ścianki wymuszony krzywością łożyskowania korbowodu) Często się tak dzieje jak ktoś rozwierca tulejki "z ręki" .Korbowód może też być krzywy. Korbowody trzeba sprawdzić pok tym kątem i skorygować- tzw kątowanie korbowodów. Prosty ,"domowy" sposób na sprawdzenie (też tak trochę "mniej więcej" :wink: )(i przyjmując że pasowanie tłoki/cylindry jest prawidłowe) Montujemy do silnika tłoki- bez pierścieni i zakładamy cylindry -trzeba sobie poradzić i przykręcić do bloku bez głowic - jakieś podkładki dystanse itp. -tak żeby mieć dostęp do cylindrów. Już jak będziemy montować po jednym można pokręcając wałem wyłapać czy któryś chodzi ciężej. Jak już zmontujemy sprawdzamy stosownym szczelinomierzem luz między tłokiem a cylindrem- po obydwu stronach-w płaszczyźnie łożyskowania korbowodu-czyli tak jakby po obydwu końcach sworznia , w dmp i gmp . Jak w którymś momencie szczelinomierz z jednej strony tłoka włazi a z drugiej nie to kicha. Sposób wymaga pewnego doświadczenia -lepiej jednak dać do sprawdzenia i ew korekty korbowody przed zamontowaniem.
9 lutego 2009, 18:15
piotrrr napisał(a):witam
jestemw trakcie składania silnika 1200 szlify bloku i wału robił oczywiscie Bestya oraz on dobieral panewki wymienił mi równierz tulejki na sworznie tlokowe i tu zaczal sie moj mały problem sworznie oczywiscie sa stare a tulejki nowe i przy składaniu okazało sie ze sworznie sa dosc ciasno złozyłem wszystko smarujac olejem....załozyłem cylindry glowice itp....a problem tkwi w tym ze po załozeniu tloków jest problem z obróceniem walcem...oczywiscie idzie obrócic ale trzeba uzyc dosc duzej siły aby obrócic koło zamachowe..i moje pytanie brzmi czy to sie dotrze czy jest jakas lipa z tymi tulejkami? dodam ze do momentu załozenia tłoków wal obracal sie oki bez oporów...
a zalozyles tloki z nowymi pierscieniami ?
a jak przykreciles glowice , to wykreciles swiece, albo zalozyles popychacze i ustawiles luz zaworowy ?
a kiedy dobierales podkladki pod kolo zamachowe ? przed zamontowaniem tlokow czy po zamontowaniu tlokow ? ja od szlifow mam fachmana, co garbowe motorty robi od 20 lat, wiec nie sadze zeby sie machnal na tych tulejkach, robi je z rowiertaka, na maszynie, niegdy z tym nie bylo problemow.
w zasadzie powinienem podjechac do ciebie i obadac sytuacje, bo takie pisanie tutaj nie oddaje sprawy. mozesz jeszcze sprobowac wycisnac te sworznie i wcisnac, tak ze dwa razy, i te ewentualne górki po obróbce w tulejce powinny zniknac, ale to jest dosc dziwne, bo sworznie masz uzywane i na pewno kilka setek w minusie juz maja.
PS. kolem pasowy nie za lekko sie kreci silnik ledwo co zlozony, niedotarty
sprobuj krecic zamachem
vw addict
9 lutego 2009, 18:26
Bestya napisał(a):
piotrrr napisał(a):witam
jestemw trakcie składania silnika 1200 szlify bloku i wału robił oczywiscie Bestya oraz on dobieral panewki wymienił mi równierz tulejki na sworznie tlokowe i tu zaczal sie moj mały problem sworznie oczywiscie sa stare a tulejki nowe i przy składaniu okazało sie ze sworznie sa dosc ciasno złozyłem wszystko smarujac olejem....załozyłem cylindry glowice itp....a problem tkwi w tym ze po załozeniu tloków jest problem z obróceniem walcem...oczywiscie idzie obrócic ale trzeba uzyc dosc duzej siły aby obrócic koło zamachowe..i moje pytanie brzmi czy to sie dotrze czy jest jakas lipa z tymi tulejkami? dodam ze do momentu załozenia tłoków wal obracal sie oki bez oporów...
a zalozyles tloki z nowymi pierscieniami ?
a jak przykreciles glowice , to wykreciles swiece, albo zalozyles popychacze i ustawiles luz zaworowy ?
a kiedy dobierales podkladki pod kolo zamachowe ? przed zamontowaniem tlokow czy po zamontowaniu tlokow ? ja od szlifow mam fachmana, co garbowe motorty robi od 20 lat, wiec nie sadze zeby sie machnal na tych tulejkach, robi je z rowiertaka, na maszynie, niegdy z tym nie bylo problemow.
w zasadzie powinienem podjechac do ciebie i obadac sytuacje, bo takie pisanie tutaj nie oddaje sprawy. mozesz jeszcze sprobowac wycisnac te sworznie i wcisnac, tak ze dwa razy, i te ewentualne górki po obróbce w tulejce powinny zniknac, ale to jest dosc dziwne, bo sworznie masz uzywane i na pewno kilka setek w minusie juz maja.
PS. kolem pasowy nie za lekko sie kreci silnik ledwo co zlozony, niedotarty
sprobuj krecic zamachem
witam załozyłem głowice popychacze itp wiadomo kreciłem na wykreconychb swiecach zeby było lzej luz mierzyłem bez tłoków i cylindrów.....i czekam teraz na podkładki....sam sie dziwie o co chodzi z tymi sworzniami bo wkoncu one sa uzywane i jak juz powinny miec za duzy luz a nie byc za ciasno:Tłoki załozyłem z nowymi pierscieniami...narazie wlalem troche oleju do cylindrów i kreciłem grzechotka i jest minimalna poprawa ale to jeszcze nie jest to :/
9 lutego 2009, 18:47
piotrrr napisał(a):witam załozyłem głowice popychacze itp wiadomo kreciłem na wykreconychb swiecach zeby było lzej luz mierzyłem bez tłoków i cylindrów.....i czekam teraz na podkładki....sam sie dziwie o co chodzi z tymi sworzniami bo wkoncu one sa uzywane i jak juz powinny miec za duzy luz a nie byc za ciasno:Tłoki załozyłem z nowymi pierscieniami...narazie wlalem troche oleju do cylindrów i kreciłem grzechotka i jest minimalna poprawa ale to jeszcze nie jest to :/
to mozesz jedynie zrobic tak jak napisalem, wyciagnac sworznie i kilka razy powkladac je, lub mozesz poczekac az do ciebie podjade. chyba ze chcesz zdemontowac korby i ze sworzniami do mnie podjechac.
vw addict
9 lutego 2009, 20:04wał ciężko się obraca
I to jest to dlaczego jestem przeciwny składaniu silnika przez laików wg. książki "Sam składam silnik ".
Silniki garbowe mają swoje wymagania , które należy spełnić jeśli chcemy trochę pojeździć i amatorzy mogą najwyżej popatrzeć jak silnik jest składany.
Oszczędności typu stary sworzeń do nowego tłoka i nowych piescieni to wybaczcie ale przypomina to wycieranie tyłka szkiełkiem bo taniej.
W sezonie letnim tylko "ogórek|,,
9 lutego 2009, 21:15Re: wał ciężko się obraca
bodzio1600 napisał(a):I to jest to dlaczego jestem przeciwny składaniu silnika przez laików wg. książki "Sam składam silnik ".
Silniki garbowe mają swoje wymagania , które należy spełnić jeśli chcemy trochę pojeździć i amatorzy mogą najwyżej popatrzeć jak silnik jest składany.
Oszczędności typu stary sworzeń do nowego tłoka i nowych piescieni to wybaczcie ale przypomina to wycieranie tyłka szkiełkiem bo taniej.
tłok nie jest nowy.....jakby był nowy tłok to sworzen byłby równierz nowy
10 lutego 2009, 09:09Re: wał ciężko się obraca
bodzio1600 napisał(a):I to jest to dlaczego jestem przeciwny składaniu silnika przez laików wg. książki "Sam składam silnik ".
Silniki garbowe mają swoje wymagania , które należy spełnić jeśli chcemy trochę pojeździć i amatorzy mogą najwyżej popatrzeć jak silnik jest składany.
Oszczędności typu stary sworzeń do nowego tłoka i nowych piescieni to wybaczcie ale przypomina to wycieranie tyłka szkiełkiem bo taniej.

Skoro silnik nie ma byc skladany przez laikow to przez kogos? Duza czesc "fachowcow" u nas jest tak samo albo i bardziej laikami niz ich klienci (zeby nie bylo - Bestyi do nich nie zaliczam).
Jako fachowiec da klientowi krecic sie po warsztacie, patrzec sobie przez ramie jak pracuje i przeszkadzac? O ile nie jest z tym klientem mniej lub bardziej zaprzyjazniony, to zaden.
Jesli laik sklada sam wedlug ksiazki i jest w miare inteligentny, to po jakims czasie przestanie byc laikiem. Zwlaszcza jesli jest ostrozny i spotykajac cos podejzanego zatrzymuje sie i sprawe bada, zadajac odpowiednie pytania. Skad bez tego mieliby sie wziac fachowcy? Rodzic sie na kamieniu, czy ksztalcic w zawodowkach?
Jesli ktos odpowie ze prawdziwy fachowiec to taki ktory zostal wychowany przez innego fachowca to mu przyznam racje, ale rzemieslnik ktory zaczynal jako uczen u starszego mistrza to w dzisiejszych czasach mocno niemodne zjawisko.
Jasne ze laik moze cos spieprzyc - ale spieprzy sam sobie, jego odpowiedzialnosc i jego strata.

Bestya, daj znac jak juz odkryjecie zrodlo problemu i to czy rzeczywiscie byl jakis problem.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
10 lutego 2009, 09:25Re: wał ciężko się obraca
bodzio1600 napisał(a):I to jest to dlaczego jestem przeciwny składaniu silnika przez laików wg. książki "Sam składam silnik ".
Silniki garbowe mają swoje wymagania , które należy spełnić jeśli chcemy trochę pojeździć i amatorzy mogą najwyżej popatrzeć jak silnik jest składany.
Oszczędności typu stary sworzeń do nowego tłoka i nowych piescieni to wybaczcie ale przypomina to wycieranie tyłka szkiełkiem bo taniej.

Jak się nie przewrócisz to się nie nauczysz. Poza tym co masz przeciwko jeśli składają sami swoje własne silniki? Że na forum z pytaniami wyskakują? Jakby nam silniki tylko fachowcy składali, elektrykę naprawiali elektrycy, itd. itp. to nie wiem ile by jeszcze garbusów jeździło 8) . Potem to wygląda jak na zachodzie, że do każdej pierdoły się po serwis dzwoni.

P.S. Sorry za OT
Kurs prawa jazdy ukończony 24 czerwca! Z wynikami
Egzamin teoretyczny: Zdany, 0 błędów
[L]Wyjeżdżone 39 godzin.
Egzamin praktyczny: Zdany, 0 błędów, 31 minut jazdy
10 lutego 2009, 09:41Re: wał ciężko się obraca
Grysik napisał(a):
bodzio1600 napisał(a):I to jest to dlaczego jestem przeciwny składaniu silnika przez laików wg. książki "Sam składam silnik ".
Silniki garbowe mają swoje wymagania , które należy spełnić jeśli chcemy trochę pojeździć i amatorzy mogą najwyżej popatrzeć jak silnik jest składany.
Oszczędności typu stary sworzeń do nowego tłoka i nowych piescieni to wybaczcie ale przypomina to wycieranie tyłka szkiełkiem bo taniej.

Jak się nie przewrócisz to się nie nauczysz. Poza tym co masz przeciwko jeśli składają sami swoje własne silniki? Że na forum z pytaniami wyskakują? Jakby nam silniki tylko fachowcy składali, elektrykę naprawiali elektrycy, itd. itp. to nie wiem ile by jeszcze garbusów jeździło 8) . Potem to wygląda jak na zachodzie, że do każdej xxxxxxły się po serwis dzwoni.

P.S. Sorry za OT
Jest to moj pierwszy silnik tego typu wiec zadaje pytania bo chce miec pewnosc ze silnik jest złozony poprawnie i tez dlatego dalem robic szlify Bestyi bo polecił mi go nie jeden Garbusiarz....po drugie gdzie taki laik ma nabierac doswiadczenia i uczyc sie ???? robiac komu innemu silniki chyba lepiej najpierw uczyc sie na własnych błedach i w przyszłosci im zapobiegac niz komus złozyc silnik który potem moze nie działac tak jak powinien
10 lutego 2009, 18:04Re: wał ciężko się obraca
qubek napisał(a):Bestya, daj znac jak juz odkryjecie zrodlo problemu i to czy rzeczywiscie byl jakis problem.
jako ze silniki teraz ze szlifu odbieram co tydzien, to akurat dzis w aucie mialem jednego swieżaka, i z ciekawosci wzialem korby do pomierzenia,
otwor jest 2 -3 setki w plusie . nominalne sworznie sa na zero.
dziwi mnie ta sytacja, bo nigdy z tym problemu nie bylo.
inna sprawa ze sworzen ma nagar , dlatego uzywany sworzen trudno sie wyjmuje z tloka, jak sie silnik rozbiera. moze przyczyną jest nagar, ktory podczas skladania narobil diabla w tulejce (tzn syfu ).
Szczerze nie lubie takich sytuacji, bo wystawiaja o mnie zle swiadectwo.
Piotr jak masz czas mozemy sie w weekend spotkac.
vw addict
10 lutego 2009, 19:10
spoko nie mam zadnych pretensji do ciebie i wiem ze jestes dobrym fachowcem :) oczywiscie jesli pogoda tylko bedzie sprzyjac moge spakowac graty i wpasc do ciebie....
11 lutego 2009, 10:42składanie silnika
Oczywiście laik ma mgliste pojęcie jak to pracuje , jakie mają być luzy , o całej pomiarówce i narzędziach stosowanych oczywiście nie ma wogóle pojęcia bo" gdzie się ma nauczyć " nie wspomnę.
Do tego dochodzą narzędzia nie zawsze stosowne do tej pracy.
Oglądałem nieraz silniki spaprane przez niedouczonych "mechaników"
i naprawdę często szkoda tylko pracy, czasu i pieniędzy wywalonych w
błoto.
Przy całym szacunku dla chęci to nauka drogą prób i błędów /wyważanie otwartych drzwi / jest zbyt kosztowna.
W sezonie letnim tylko "ogórek|,,
11 lutego 2009, 13:05Re: składanie silnika
bodzio1600 napisał(a):Przy całym szacunku dla chęci to nauka drogą prób i błędów /wyważanie otwartych drzwi / jest zbyt kosztowna.

No ale na i razie jedyne pieniądze jakie Ty na tym tracisz to te za łącze internetowe. Daj Chłopakowi popracować samemu, skoro walczy z silnikiem to jest w jakimś stopniu świadom co robi. ;-)
11 lutego 2009, 20:37
można założyc stare sworznie jesli nie sa wytarte na swoje płaszczyźnie i oczywiście sieddżą na wcisk w tłoku , a co do tulejek korbowodowych po wprasowaniu ich do korbowodu nalezy je rozwiercić do danego swożnia i tak składac ( takie elementy sa wtedy nierozłączna parą )

← Pytania i problemy