Problem silnikowy:/

11 lutego 2009, 20:49Re: składanie silnika
Felek napisał(a):
bodzio1600 napisał(a):Przy całym szacunku dla chęci to nauka drogą prób i błędów /wyważanie otwartych drzwi / jest zbyt kosztowna.

No ale na i razie jedyne pieniądze jakie Ty na tym tracisz to te za łącze internetowe. Daj Chłopakowi popracować samemu, skoro walczy z s

ilnikiem to jest w jakimś stopniu świadom co robi. ;-)

O to,to :!:
Pozwólcie ludziom pracować własnoęcznie przy swoich autach :!:

Są oczywiście i tacy,którzy pewnie z mlekiem matki,wyssali swą wiedzę o remontach garba. :-D
I właśnie to są ci sami, co już niejeden silnik widzieli spieprzony.
I to własnie oni są przekonani o własnej wielkości i nieomylności.
A ja, takim to mam ochotę powiedzieć : Na drzewo : :-D
tutuj

Sursum corda !
11 lutego 2009, 21:04
dudi napisał(a):można założyc stare sworznie jesli nie sa wytarte na swoje płaszczyźnie i oczywiście sieddżą na wcisk w tłoku , a co do tulejek korbowodowych po wprasowaniu ich do korbowodu nalezy je rozwiercić do danego swożnia i tak składac ( takie elementy sa wtedy nierozłączna parą )
tylko własnie sworznie nie sa nowe tylko te co były.......alenie dałem ich Bestyi i powiedział ze zrobi tulejki tak jak pod nowe sworznie....wiec dziwne jest to ze sa za ciasno bo na logike stary sworzen jest wylatany i powinien miec luz:/
12 lutego 2009, 01:23
dudi napisał(a):można założyc stare sworznie jesli nie sa wytarte na swoje płaszczyźnie i oczywiście sieddżą na wcisk w tłoku , a co do tulejek korbowodowych po wprasowaniu ich do korbowodu nalezy je rozwiercić do danego swożnia i tak składac ( takie elementy sa wtedy nierozłączna parą )
mierzyles kiedys sworznie ? jaki wynik otrzymales ?
w tym miejscu masz zasade osadzenia, stalego walka.
ja przemierzylem 2 komplety nowych sworzni czujnikiem zegarowym, metodą różnicową ( kalibrujesz na plytkach wzorcowych ) i wszystkie miescily sie w zerze. odchylki sa w mikronach, nie w setkach w przypadku sworzni.zreszta nikt w procesie produkcji nie bawi sie w mierzenie sworzni, tylko przepuszczaja przez sprawdziany ( przechodni nieprzechodni ) i w ten sposob nadaja klase sworzniom.
jezeli chcesz pasować tulejki korbowodowe do sworzni indywidualnie , zwlaszcza zuzytych, to sa miejsca na sworzniu niezuzyte i zuzyte ( tam gdzie jest nagar, bo tam sworzen nigdy nie pracował, sa to miejsca wyzsze )tak wiec bys musial przeszlifowac sworzen, ale idac tym tropem sworzen zrobilby sie za luzny w tloku. niesety zakladanie uzywanego kompletu tlokow na zrobione korby, to takie zakladanie czystych gaci na osranych dupke(ale zawsze lepsze niz zakladanie na wybite stare tulejki), ale komplet tlokow kosztuje 1300zl i nie wszystkich na to stać ( bo np szlif rozwiert materialy, remont wyjdzie mu 650 zl )
garbate silniki w std o dziwo dużo znoszą i sa tolerancyjne na bledy wlascicieli.
vw addict
12 lutego 2009, 08:12naprawa silnika
Zamiast tyle rozprawiać o niedogodnościach pasowania /typowe podejście laików /może lepiej założyć nowe nie wybite i nie zapaprane nagarem sworznie.
Nie jest to straszny wydatek , a problem z głowy.
W sezonie letnim tylko "ogórek|,,
12 lutego 2009, 16:09Re: naprawa silnika
bodzio1600 napisał(a):Zamiast tyle rozprawiać o niedogodnościach pasowania /typowe podejście laików /może lepiej założyć nowe nie wybite i nie zapaprane nagarem sworznie.
Nie jest to straszny wydatek , a problem z głowy.

Bodziu: Na drzewo :!:
tutuj

Sursum corda !
12 lutego 2009, 16:23Re: naprawa silnika
tutuje napisał(a):
bodzio1600 napisał(a):Zamiast tyle rozprawiać o niedogodnościach pasowania /typowe podejście laików /może lepiej założyć nowe nie wybite i nie zapaprane nagarem sworznie.
Nie jest to straszny wydatek , a problem z głowy.

Bodziu: Na drzewo :!:

czy to nie ty miałeś spieprzony silnik kilka razy z rzędu? (sorry już nie mogłem się powstrzymać)
Rustnfast

www.facebook.com/rustnfast
12 lutego 2009, 16:24Re: składanie silnika
tutuje napisał(a):Są oczywiście i tacy,którzy pewnie z mlekiem matki,wyssali swą wiedzę o remontach garba. :-D
I właśnie to są ci sami, co już niejeden silnik widzieli spieprzony.
I to własnie oni są przekonani o własnej wielkości i nieomylności.
A ja, takim to mam ochotę powiedzieć : Na drzewo : :-D

A ja Ci powiem tyle....zastanów się co piszesz....bez nich niektórzy WOGÓLE by Garbów nie ruszyli!!!
www.garbi.pl - Ogólnopolski Garbaty Portal
12 lutego 2009, 16:56Re: naprawa silnika
bodzio1600 napisał(a):Zamiast tyle rozprawiać o niedogodnościach pasowania /typowe podejście laików /może lepiej założyć nowe nie wybite i nie zapaprane nagarem sworznie.
Nie jest to straszny wydatek , a problem z głowy.
moze slabo szukałem, ale nie znalazlem takowych. jak masz dojscie do sklepu co sprzedaje takie sworznie, b chetnie zaczerpne od ciebie informacji nt tego sklepu.
vw addict
12 lutego 2009, 17:47
a nie lepiej smyrnąć tulejki nastawnym rozwiertakiem, albo w wersji dla cierpliwych drobnym glancpapierem? generalnie nasmarowany sworzeń ustawiony poniowo w dol powinien powolutku wychodzic z tulejki pod wplywem grawitacji.

wracam na drzewo.
12 lutego 2009, 21:50Re: naprawa silnika
majki napisał(a):
tutuje napisał(a):
bodzio1600 napisał(a):Zamiast tyle rozprawiać o niedogodnościach pasowania /typowe podejście laików /może lepiej założyć nowe nie wybite i nie zapaprane nagarem sworznie.
Nie jest to straszny wydatek , a problem z głowy.

Bodziu: Na drzewo :!:

czy to nie ty miałeś spieprzony silnik kilka razy z rzędu? (sorry już nie mogłem się powstrzymać)

Tak, to ja miałem dwa razy spieprzony remont silnika! I oba te razy remont robili "nawiedzeni "supermechanicy co to każdy silnik po ciemku "zrobią"
A gdybm to ja SAM :!: ten silnik miał "zrobić", to na pewno nie zapłaciłbym bym,i to dwukrotnie, niemałej kasy :!: A zysk miałbym niezaprzeczalny - zdobyłbym DOŚWIADCZENIE :!:
Dlatego teraz zabieram się za kolęjny remont SAM ! (no prawie sam).
Zebrałem niezbędne informacje ,aby ten remont rozpocząć.Tu korzystałem z porad we forum,z dostępnej mi literatury,a przedewszystkim z nieocenionych porad Bestyi,który zechciał poświęcić mi czas i w formie kilku b.obszernych postów przesłał mi mnóstwo rad dotyczących remontu silnika.
I zamierzam, w dalszym ciągu, prosić o kolejne rady życzliwych Forumowiczów.
Pamietam bowiem o arabskim porzekadle: "Psy szczekają - karawana jedzie dalej"
tutuj

Sursum corda !
15 lutego 2009, 19:09
Bestya napisał(a):
dudi napisał(a):można założyc stare sworznie jesli nie sa wytarte na swoje płaszczyźnie i oczywiście sieddżą na wcisk w tłoku , a co do tulejek korbowodowych po wprasowaniu ich do korbowodu nalezy je rozwiercić do danego swożnia i tak składac ( takie elementy sa wtedy nierozłączna parą )
mierzyles kiedys sworznie ? jaki wynik otrzymales ?
w tym miejscu masz zasade osadzenia, stalego walka.
ja przemierzylem 2 komplety nowych sworzni czujnikiem zegarowym, metodą różnicową ( kalibrujesz na plytkach wzorcowych ) i wszystkie miescily sie w zerze. odchylki sa w mikronach, nie w setkach w przypadku sworzni.zreszta nikt w procesie produkcji nie bawi sie w mierzenie sworzni, tylko przepuszczaja przez sprawdziany ( przechodni nieprzechodni ) i w ten sposob nadaja klase sworzniom.
jezeli chcesz pasować tulejki korbowodowe do sworzni indywidualnie , zwlaszcza zuzytych, to sa miejsca na sworzniu niezuzyte i zuzyte ( tam gdzie jest nagar, bo tam sworzen nigdy nie pracował, sa to miejsca wyzsze )tak wiec bys musial przeszlifowac sworzen, ale idac tym tropem sworzen zrobilby sie za luzny w tloku. niesety zakladanie uzywanego kompletu tlokow na zrobione korby, to takie zakladanie czystych gaci na osranych dupke(ale zawsze lepsze niz zakladanie na wybite stare tulejki), ale komplet tlokow kosztuje 1300zl i nie wszystkich na to stać ( bo np szlif rozwiert materialy, remont wyjdzie mu 650 zl )
garbate silniki w std o dziwo dużo znoszą i sa tolerancyjne na bledy wlascicieli.


Pisząc nie wytarte miałem na mysli niewielki przebieg , ja sam nie jestem zwolenikiem takich praktyk , skoro gość pytał to odpowiedziałem że mozna co nie znaczy że nie lepszym rozwiązanie nie byłby nowy komplet , a co do zakładania używanych tłoków to się do końca nie zgodzę ,jesli tłok nie ma uszkodzeń mechanicznych luzów na swożniu i w rowkach na na pierścienie to czemu nie . Tym bardziej że NOWE koplety np MAHLE są sredniej jakości a cylindry są krzywe więc i tak trzeba je delikatnie przehonować ,nie polecałbym ich zakładć prosto z pudełka bez sprawdzenia
15 lutego 2009, 23:32
dudi napisał(a):Tym bardziej że NOWE koplety np MAHLE są sredniej jakości a cylindry są krzywe więc i tak trzeba je delikatnie przehonować ,nie polecałbym ich zakładć prosto z pudełka bez sprawdzenia
moze znowu mam jakies braki w wiadomosciach ale nie widzialem kompletu mahle 1.2.
Mam nowy komplet kolbenshmidt, a ten ponoc cieszy sie bardzo dobra opinią.
vw addict
25 lutego 2009, 20:31
pisząc o kompletach MAHLE miałem na myśli tak ogólnie a nie akurat 1,2 a co do tulejek korbowodowych jeśli robi się korby i wymienia tulejki to zawsze są one do rozwiercenia i pasuje się je do swożnia nawet jeśli są to nowe swożnie to trzeba je sprawdzić jak wchodzą w główkę korby . Miałem juz taki przypadek że nowy komplet korbowodów i tłoków ze swożniami a swożnie przelatywały aż świszczało
26 lutego 2009, 07:56
dudi napisał(a):Miałem juz taki przypadek że nowy komplet korbowodów i tłoków ze swożniami a swożnie przelatywały aż świszczało

O, to ciekawe. Ja spotkalem sie z przypadkami odwrotnymi i mialem wrazenie ze producenci korbowodow specjalnie pasuja tak, zeby bylo raczej ciazniej niz luzniej, zeby w razie czego mozna bylo sobie dostosowac.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
26 lutego 2009, 17:40
Wracając do problemu Piotrrra to nie wiem z jakim wciskiem by musiały by być dopasowane sworznie, by powodować duże opory w kręceniu wałem.
A właściwie wiem :wink: -duuuuuużym :-D
Jeśli to rzeczywiście problem, a nie tylko wrażenie to moim zdaniem nie jest problem ciasnych sworzni. Raczej wspomniany brak "kątowości" korbowodów. No chyba że rzeczywiście sworznie" wprane młotem".
Wyjaśniło się coś w tej sprawie ?

← Pytania i problemy