1973 VW Typ 2 1600 Kombi
1975 VW Typ 1 1303 Karmann Cabrio
1975 VW Typ 1 1303 Karmann Cabrio
Garbiarnia4z Wami od 2003 roku
Luźne dyskusje
Amadeus napisał(a):jestem przeciwnikiem takich wynalazkow. Oczywiscie rozumiem, ze ktos duzo pracy w to wlozyl, ale co z dzwiekiem silnika? Charakterystycznym dziwiekiem boxera? Pieknym i mocnym brzmieniem V8?
W jakim kierunku zmierza motoryzacja??![]()

DEDHI napisał(a):zaraz ktoś powie,a co ze wspaniałym zapachem spalin i dymkiem?Amadeus napisał(a):jestem przeciwnikiem takich wynalazkow. Oczywiscie rozumiem, ze ktos duzo pracy w to wlozyl, ale co z dzwiekiem silnika? Charakterystycznym dziwiekiem boxera? Pieknym i mocnym brzmieniem V8?
W jakim kierunku zmierza motoryzacja??![]()
charakterystyczny dzwięk oczywiscie z płyty CD

Łysy napisał(a):dwuosobowy, bez ogrzewania, osiagi pewnie jak w 1200ciagnacym przyczepe wyładowana toną węgla.... zasieg kilkadziesiat kilometrów, potem powolne ładowanie. Jak sie policzy koszty pradu i instalacji okazuje sie ze ekonomi nie ma w tym zadnej. Dla mnie to szit

qubek napisał(a):Jednym z podstawowych aspektow tego calego ekologicznego kitu ktory sie wsciska ludziom jest to, ze jakos wszyscy wydaja sie nie zauwazac prostego faktu ze do napedzenia pojazdu potrzeba energii. I nie ma znaczenia czy wytworzy ja silnik spalinowy zainstalowany w pojezdzie czy Elektrocieplownia Belchatow w postaci pradu, ktorym pozniej taka super eko-zielona zabawke musisz naladowac. Oczywiscie energie mozna produkowac, przesylac, magazynowac i zuzywac mniej lub bardziej wydajnie, ale ludzie zachowuja sie jakby prad (czy gaz, czy cokolwiek) bral sie z nikad. No bo przeciez jest w gniazdku, nie? Zawsze tam siedzi. To wystarczy.