[T4] czy cos takiego da sie naprawić?

17 kwietnia 2009, 23:04
mam problem:
własnie dostałem paczke z zamówionymi tłokami i cylindrami do mojego silnika. Problem w tym że jak jakis debil w urzędzie celnym rozwalał moją paczke (żeby dowalić mi 500zł cła) to nie spakował klamotów jak były i podłozony pod cylinder swożeń tłoka połamał w pózniejszym transporcie (dziekuje o poczto polska!) żebrowanie chłodzenia w dwóch cylindrach.

Pytanie brzmi: czy takie uszkodzenia da sie jakoś naprawić? spawać?
Zdjęcia z tej masakry mozna sobie pooglądać w moim garażu.

Ogólnie usługi poczty polskiej to jest to co polecam i to czego będzie mi najbardziej brakowało (jak juz ktoś tą komuszą pseudo firmę rozwiąże)

pozdrawiam, jak macie jakies pomysły to prosze piszcie... bo jak tego nie naprawie to będe miał na zbyciu 4 osłonki na doniczki średnicy 103mm

w garbie siła!!
przepalony olej z Wami!
17 kwietnia 2009, 23:18
zeliwo mozna spawać. Żeliwna elektroda i weca. Ale pytanie jak spaw bedzie rozkładał temperature?? czy nie pęknie od naprezeń?? Czy nie wyjedzie na to samo zostawiajac jak jest??
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
17 kwietnia 2009, 23:25
Nie widzę sposobu naprawienia tego.
Spawanie odpada- moim zdaniem- bo może jakiś 'cudotwórca" by się tego podjął...Ale ;żeliwo to raz -samo to już się kiepsko spawa,
Brak dostępu, odkształcenia po spawaniu...
Czarno to widzę...
Spróbować dokupić same (dwa?) cylindry. Można spróbować jeździć na tym...ale...w standardzie bym zaryzykował , ale to trochę więcej koników ma mieć -i więcej ciepła do pozbycia się ....
A wszystkie możliwe skargi i reklamacje na pocztę to swoją drogą bym wysmarował...
18 kwietnia 2009, 08:42
Nie ma szans na jakis rodzaj odszkodowania?

Chyba jedyne co Cie pozostaje to jezdzic tak jak jest
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
18 kwietnia 2009, 08:59poczta... i odszkodowanie... ha ha
w sprawie odszkodowania bede dzwonił w poniedziałek, ale wątpie żeby ktoś sie poczuł do winy, moge to odesłać do stanów i mi przyślą nowe z ubezpieczenia paczki ale oznacza to +1000 zł do kosztów budowy silnika (500 wysyłka i 500 cło nr 2)

Normalnie masakra życ w tym naszym kraju. Jak wysłałem maila do firmy z której to kupiłem w USA ze zdjęciami co przyszło to odrazu to wysłali do spedytora a ten na podstawie zdjęć zadecydował ze będzie wypłacone odszkodowanie .... prawie jak w polsce.

Tylko czemu USA jest tak daleko.

Może Tusek w ramach cudów zamieni miejscami polske z canadą?
Bo mam wrażenie że w europie jest wszytko droższe o 20% a w polsce o 50% niż w USA.

Osobno cylindry moge kupić tylko nikaskila a to już zupełnie kładzie mój projekt (chyba że będe jeżdził bez tłumika)
18 kwietnia 2009, 09:21Re: poczta... i odszkodowanie... ha ha
kuna napisał(a):Osobno cylindry moge kupić tylko nikaskila a to już zupełnie kładzie mój projekt (chyba że będe jeżdził bez tłumika)

Nie rozumiem ? Tzn związku cylindrów nikasil z tłumikiem ?
A cło nr 2 może dało by się obejść -jak by naświetlić odpowiednio sprawę- tym bardziej że to prawdopodobnie celny narozrabiał...
Napisz do nich zapytanie opisując całą sytuację- najlepiej w formie skargi.
A reklamacje na poczcie złożyłeś ? bo od tego bym zaczął. Coś będą musieli odpowiedzieć. Jak by się udało do 500 zjechać (tylko za przesyłkę) to bym przebolał jakoś....Chyba prędzej niż założenie uszczerbionych.

Ten związek cylindrów z wydechem- załapałem chyba- finansowy ?
18 kwietnia 2009, 10:33
tak.... związek typowo finansowy :) tłumik z koletorem wydechowym=zestaw cylindrów nikasil :) taki mój mały skrót myślowy.
A reklamacje może złożyć wyłącznie nadawca paczki... wiec poczta mnie pewnie oleje. W poniedziałek sie przejde do rzecznika praw konsumenta... może cos doradzi.

A tak swoją droga... to ze stanów paczka została wysłana UPSem, UPS działa też w Polsce. To dlaczego do k.nędzy poczta polska połozyła swoje brudne łapy na mojej paczce? wie ktoś jak tem mechanizm działa?
18 kwietnia 2009, 10:44
Złóż reklamację na poczcie -przynajmniej będzie jakiś początek- bo rzecznik praw konsumenta pewnie też od tego zacznie. Koniecznie na piśmie z potwierdzoną kopią. Im wcześniej tym lepiej (-zalącz zdjęcia)- potem powiedzą ze "sameś pan zepsuł"
A to ze wysłane UPS a dotarło pocztą...Nie wiem, ale domyślam się że to urząd celny przesyła pocztą. Ciśnij też amerykanów - w końcu pewności że to oni kiepsko zapakowali tez nie ma ?
18 kwietnia 2009, 10:47
a jeszcze jedno pytanie - jak jest z uszczelnianiem styku cylinder-głowica, szczelnośc jest utrzymywana obwodowo czu doczołowo? bo chyba żadne uszczelki ani uszczelniacze tam nie przychodzą. Dodam jeszcze że silnik bedzie miał kompresje 10,5:1 czyli dosyć duzo.
18 kwietnia 2009, 11:07
kuna napisał(a):A tak swoją droga... to ze stanów paczka została wysłana UPSem, UPS działa też w Polsce. To dlaczego do k.nędzy poczta polska połozyła swoje brudne łapy na mojej paczce? wie ktoś jak tem mechanizm działa?

to dziwne... jak ja zamawiałem firmą kurierską z usa, to oni załatwiali opłaty celne, ja im tylko mailem podesłałem papierki i przywieźli mi do domu.
Rustnfast

www.facebook.com/rustnfast
18 kwietnia 2009, 12:39
kuna napisał(a):a jeszcze jedno pytanie - jak jest z uszczelnianiem styku cylinder-głowica, szczelnośc jest utrzymywana obwodowo czu doczołowo? bo chyba żadne uszczelki ani uszczelniacze tam nie przychodzą. Dodam jeszcze że silnik bedzie miał kompresje 10,5:1 czyli dosyć duzo.

doczolowo.

wklej fotki tych cylindrow, jak nie ma wielkich ubytkow w uzebrowaniu, a w szczegolnosci gdy ubytki sa tylko w dolnej czesci cylindra, to mozna zakladac.

edit: znalazlem ta fotke w garazu i nie wyglada to najlepiej. fachman od spawania zeliwa byc moze da rade, potem koniecznei trzeba sprawdzic wymiary cylindra czy sie nie odksztalcil
19 kwietnia 2009, 11:10
W ostateczności możesz naprawić przez lutowanie twarde ( mosiądz , srebro ) ale musisz znaleźć starego fachowca co ma lekką rękę do palnika gazowego.
Spawanie odpada ze względu na małą masę żebra w stosunku do cylindra.
20 kwietnia 2009, 20:14
A ta paczka to była na nadana jakoś szczególnie? no , np. ostrożnie czy coś?

Bo jeśli nie to potraktowano ją standardowo jak miliardy innych paczek czyli rzucano z reki do ręki, z ręki na podłogę. a jak sam napisałeś to celnicy nie spakowali jej prawidłowo...

Idź na pocztę i się dowiesz. Tylko nie krzycz na panie z okienka ;-)
24 kwietnia 2009, 22:40
tak napisze jako ciekawostke co sie okazało.
1. paczka była ubezpieczona na pełną kwotę .... ale... ubezpieczenie kończy sie wraz z odebraniem przesyłki.... w urzędzie celnym. Tak wiec tą sprawę mam juz wyjaśnioną.
2. Celnik nie ma prawa otworzyc paczki, robi to pracownik poczty... szybki telefon do izby celnej i na poczte... jedni zwalają na drugich, brak mozliwości dotarcia do protokołu z otwarcia paczki.
3. Wszystko co moge zrobić to złożyc skargę w urzędzie na terenie działania którego paczka została doręczona, jesli nawet reklamacja zostanie uwzgledniona to wszystko co moge uzyskac to oficjalne przeprosiny poczty bo..... paczki z urzedu celnego są nadawane jako nieubezpieczone.

wnioski:
- jak sie da zamawiać częsci z UE (naweta jak jest 30-40% drożej)
- jak zamawiacie ze USA to prosić żeby zapakowali w co sie da... 2x folia bąbelkowa i 2x karton, bo paczka idzie na głeboki wschód gdzie może zostać pogryziona przez niedziwiedzia polarnego.

dwa uszkodzone tłoki juz zamówiłem... pozostaje teraz tylko nadzieja że dojdą całe.
24 kwietnia 2009, 22:50
No przykra sprawa...
Te przepisy są jakieś dziwaczne, rozpakują paczkę a potem nie wiadomo co z nią zrobić...

Jak złożysz to zażalenie na poczcie to pewnie ten co pakował przesyłkę nie dostane premii ;-)

← Rasowanie