hamulce

8 maja 2009, 22:06
witam, tak się zastanawiałem nad hamulcami w garbusie, chcąc zachować bębny na 5 śrub co można zmienić żeby lepiej hamowały? mam na myśli coś taniego w zakupie. Przeszukałem forum ale nie znalazłem nic np o zamontowaniu bębnów od ogóra. Szukając oryginalnych szczęk w sklepie znalazłem wymiary (do 64r) garbus 230x40 przód, (rocznik?? nie pamiętam dokładnie) ogórek 250x56. Da się coś takiego założyć? podejdą na piastę? poszerzy to zawieszenie? ew. czy zostawić bębny fabryczne i zmienić cylinderki lub dołożyć małe serwo np tico lub cc. Auto ma docelowo miec silnik 2,0 ale nie będzie się ścigało więc mega hamulców nie potrzebuję, natomiast mam na uwadze że coś trzeba poprawić.

Chętnie narazie przygarnąłbym zestaw na 4 koła szczęk i cylinderków (stan może nie bdb ale do użytku) do rocznika 63, gdyż potrzebuję na chwilę uruchomić hamulce przed generalką, może też do kryspinowa się dotoczę w wakacje, kto wie.....
8 maja 2009, 22:16
Jedynym sposobem na dobre hamowanie sa sprawne hamulce.
Nie da sie u Ciebie nic poprawic tanio. Nie chcialbym Cie urazic, ale kombinacje ktore wypisales sa bezsensowne lamane przez niebezpieczne. A w zestawieniu z prosba o uzywane szczeki brzmia groteskowo.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
8 maja 2009, 23:13
nie wiem czy brzmi groteskowo to ze chce miec hamulce np przy zjezdzaniu z lawety przy transporcie gdziekolwiek lub przy przetaczaniu auta po pochyłym podwórku a moje 20 letnie szczęki z gołą blachą kiepsko się sprawują narazie i potrzebuje cokolwiek lepszego,a jeśli hamulce w ogórku działają i hamują 2x większy cięzar to czemu nie mają działać w garbie, nie chce ich wystrugac z drewna tylko założyć cos fabrycznego ale z innego auta, pytałem czy wymiarowo podejdzie i czy ktoś to robił. Czytając posty nt hamulców odniosłem wrazenie że ludzie myslą że hamulce stworzył sam Bóg chyba i zwykły śmiertelnik tego nie ogarnie i jedynym rozwiązaniem jest albo oryginał albo gotowy zestaw za sporą kasę. Zero twórczego myślenia tylko klikanie ,,kup teraz" na allegro bo tak najprościej
8 maja 2009, 23:17
wsadz sobie zwrotnice i orginalne garbowe tarcze. Powinno wytarczyć. Chyba da sie kupić zwrtnice pod tarcze do 64?? Kombinacje z cheblami ogrowymi to wg mnie nie jest dobra idea.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
8 maja 2009, 23:57
kubakrakóf napisał(a):... jeśli hamulce w ogórku działają i hamują 2x większy cięzar to czemu nie mają działać w garbie...j

Może dlatego że pompa hamulcowa z ogórka ma większą wydajność? Sprawa nie kończy się na większych bębnach i szczękach.

Nie włożysz serwa bez przeróbek. Nie zmieści się. Musiałbyś wyciąć kawałek dolnego płata pod pompą, prawdopodobnie tunel też będzie przeszkadzał.
Do standartowego układu można założyć mechaniczne wspomaganie:

http://www.garbusy.home.pl/sklep/catalog/prod…amp;products_id=1215

Zdjęcie nie zachowało się
sex, bug and rock'n'roll
9 maja 2009, 06:29
wiem że się nie zmieści, ale prawdopodobnie po minimalnym przesunięciu pompy i zrobieniu wgłębienia-łuku w tunelu i dolnym płacie małe serwo by weszło (ok 16cm średnicy ma z tico), takie serwo zakładałem do suzuki i efekt był aż za dobry (kwestia doboru długości dźwigni pedała i byłoby ok), co prawda jest to poważna przeróbka ale też jakieś wyjście podejrzewam że dałoby dobry efekt. Natomiast szukając oryginalnych hamulców natknąłem się na te z ogórka i wpadł mi pomysł że skoro tez był na rurowisku i miał 5 śrub to mogą być jakieś podobieństwa umożliwiające montaż do garbusa (oczywiście razem z tarczami kotwiczym, cylinderkami itp), ale skoro nikt tego nie robił to będę pewnie sam cos kombinował jak coś takiego wpadnie mi w ręce
9 maja 2009, 06:32
Łysy napisał(a):wsadz sobie zwrotnice i orginalne garbowe tarcze. Powinno wytarczyć. Chyba da sie kupić zwrtnice pod tarcze do 64?? Kombinacje z cheblami ogrowymi to wg mnie nie jest dobra idea.

tarcz wolałbym nie zakładać bo musiałbym robić dystans z 4 na 5 śrub lub jakis zestaw kupić i nie wygląda to jak oryginał, a przynajmniej podobieństwa do oryginału chcę zachować
9 maja 2009, 06:39
Może dlatego że pompa hamulcowa z ogórka ma większą wydajność? Sprawa nie kończy się na większych bębnach i szczękach.

Nie włożysz serwa bez przeróbek. Nie zmieści się. Musiałbyś wyciąć kawałek dolnego płata pod pompą, prawdopodobnie tunel też będzie przeszkadzał.
Do standartowego układu można założyć mechaniczne wspomaganie:

Co do wydajności pompy to raczej bym się o to nie martwił, a jak juz to i tak muszę kupić nową pompę, więc można od ogórka od razu, a mechaniczne serwo to chyba tylko zmiana dźwigni więc przy takim samym posuwie pompy zwiększy się skok pedału? może się myle ale tak mi sie wydaje. W każdym razie jest to jakaś opcja ale czy to daje oczekiwany efekt?
9 maja 2009, 09:00
A jakiego efektu oczekujesz? Mowiles ze zeby "lepiej hamowaly". Serwo nie ma z tym nic wspolnego. Przy serwie hamuje dokladnie tak samo, tylko mniejsza sila jest potrzebna do naciskania na pedal.

Lysy, zwrotnice pod tarcze i tarcze do 64 sa. CSP, CB i kilka innych firm. Ale to zdecydowanie nie jest tanio.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
9 maja 2009, 09:45
a dla czego nie kupić zaestawu tarcz do vW garbusa na LP. może nei tania sprawa ale pewna.
takowe zestawy ma CB Performance, CSP (ma takze EMPI)
niebawem będziemy mieli zestawy Wilwood do zwykłych zwrotnic pod tarcze do garba głównie rozstaw srób 5x130
Quick Stick Performance
Air-Cooled Performance Gear

www.QuickStickVW.com
9 maja 2009, 10:42
Proponuję doprowadzić do pełnej sprawności seryjny układ hamulcowy - jak na 4 bębny hamuje idealnie i rozwiązanie o niebo lepsze niż niedoinwestowane wynalazki.Zaryzykowałbym,że do pr. 80-90/h nie ma żadnej różnicy w hamowaniu pomiędzy sprawnymi garbowymi bębnami, a podobnymi tarczami. Nie ma sensu dostosowywać garba do zjazdów z lawety - to się robi sporadycznie.
"My hovercraft is full of eels"
9 maja 2009, 16:23
[quote="qubek"]A jakiego efektu oczekujesz? Mowiles ze zeby "lepiej hamowaly". Serwo nie ma z tym nic wspolnego. Przy serwie hamuje dokladnie tak samo, tylko mniejsza sila jest potrzebna do naciskania na pedal.
[quote]

a sprawdzałeś to kiedyś? ja sprawdzałem i mówie ze lepiej hamuje, oprócz efektu zmniejszenia siły nacisku na pedał ( i pozornej poprawy hamowania np z średnią siłą) zwiększa się też maksymalny nacisk cylinderków na szczęki (lub zacisków na klocki) koła można szybciej przyblokować (chociaż nie o to chodzi) ale przy hamowaniu pulsacyjnym jest duzo łatwiej koła utrzymać na granicy poślizgu i tym samym efetywniej hamować. Szczerze powiem że nie wiem jak jest w garbusie bo kupiłem złoma więc nie jeździł ale w innych autach bez serwa czym ktoś ma więcej siły w nogach tym lepiej hamuje, a zakładając serwo po pierwsze dużo zwiększa się komfort jazdy i hamulcem można precyzyjniej operować bo potrzeba dużo mniejszego nacisku na pedał

Swierdzenia że najlepiej mieć sprawne hamulce nie jest niczym odkrywczym, ale zakładam że sprawne fabryczne hamulce tez będą za słabe, nie kombinuje dlatego że moje wiekowe hamulce nie hamują więc fabryczne są be, tylko dlatego że jak coś mam kupować to od razu można pomyśleć nad czymś lepszym (a może w tej samej cenie)
9 maja 2009, 16:39
dago napisał(a):Proponuję doprowadzić do pełnej sprawności seryjny układ hamulcowy - jak na 4 bębny hamuje idealnie i rozwiązanie o niebo lepsze niż niedoinwestowane wynalazki.Zaryzykowałbym,że do pr. 80-90/h nie ma żadnej różnicy w hamowaniu pomiędzy sprawnymi garbowymi bębnami, a podobnymi tarczami. Nie ma sensu dostosowywać garba do zjazdów z lawety - to się robi sporadycznie.

nie wydaje mi się, że hamulce w ogórku to wynalazek a w garbie są git, jest to wg mnie taka sama przeróbka jak przełożenie tarcz z nowszego modelu, tylko ja nie chcę tarcz tylko większe bębny

co do różnicy między bębnami a tarczami to może tak być ,bo bęben ma tą własność że jedna ze szczęk podczas hamowania zakleszcza się i jest efekt dodatkowej siły, dlatego były/są stosowane tam gdzie nie ma serwa w układzie, w zaciskach tarcz tego efektu nie ma, moga lepiej odprowadzać ciepło i mieć np większą powierzchnię roboczą ale chcąc z nich cos więcej uzyskać trzeba po prostu mocniej deptać (chociaz to tez zależy np od pompy lub dźwigni pedału hamulca)

co do zasadności uruchamianai na chwile hamulców to problem mam taki że auto nie będzie robione pewnie jeszcze przez min rok a prawdopodobnie 2 lata, a stoi w takim miejscu że trzeba go przemieszczać, toczy się o własnych siłach ale hamulców brak, ostatnio prawie na ogrodzeniu sie zatrzymałem (mocno pochyłą działka), trudno go hamować samą siłą woli, do tego ręczny trochę blokuje itp itd, poświęcę dzień pracy i ułatwi mi to sporo życie

dlatego potrzebuję jakieś w miare sprawne części, które może komuś zostały po przeróbce/wymianie, a nie kupować nowe żeby po zrobieniu auta dojsc do wniosku że muszę je odsprzedać za pół ceny i zmienic cały układ, trochę bez sensu zaczynać remont od hamulców jak nie wiadomo co na końcu wyjdzie
10 maja 2009, 13:03
Kup sobie kotwice z małego jachtu, do przetaczania po placu i zjazdów z lawety wystarczy :-D .

A tak poważniej to jak do czegoś takiego potrzebujesz hamulce to po prostu ogarnij bębny w jakim są stanie, szczęki, wszystko po kolei, kup sobie nowe linki do ręcznego i zrób to. Będzie hamowało na razie, nie wyjdzie wcale drogo i myślę że powinno wystarczyć.

Serwo to wg. mnie dobry pomysł, ale jak się do tego zabrać... Układ hamulcowy garbowy jest na tyle dobry, że jeśli już to można by spróbować do niego po prostu dostosować jakieś serwo. No ale jak to zrobić nie mam pojęcia.
kubakrakóf napisał(a):zakładam że sprawne fabryczne hamulce tez będą za słabe
To nie zakładaj bo to jest Volkswagen.
Kurs prawa jazdy ukończony 24 czerwca! Z wynikami
Egzamin teoretyczny: Zdany, 0 błędów
[L]Wyjeżdżone 39 godzin.
Egzamin praktyczny: Zdany, 0 błędów, 31 minut jazdy
11 maja 2009, 10:47
kubakrakóf napisał(a):a sprawdzałeś to kiedyś? ja sprawdzałem i mówie ze lepiej hamuje

Masz dostep do laboratorium badawczego?
kubakrakóf napisał(a):ale przy hamowaniu pulsacyjnym jest duzo łatwiej koła utrzymać na granicy poślizgu i tym samym efetywniej hamować.

To ciekawe dlaczego wielu kierowcow rajdowych wywala sobie serwo hamulcy wlasnie po to, zeby latwiej utrzymywac samochod na granicy poslizgu.

Ja widze dwie opcje:
1) Masz duzo pieniedzy - zrob jak radzi Tomek Tyka.
2) Nie masz na to kasy - zrob jak radzi dago.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.

← Pytania i problemy