Remoncik w toku... Garbus Mrówy i nie tylko .

3 września 2010, 09:54
Waly sprzedawal Czarek z Wesolej. Takie nadajacie sie do szlifu. Nie bral drogo.
Blok mozesz tez brac od nowszych 1200, tylko trzeba bedziesz musial otworzyc pod cylindry 1600.... albo wieksze, jesli takie kupisz ;)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
3 września 2010, 12:40
qubek napisał(a):Waly sprzedawal Czarek z Wesolej. Takie nadajacie sie do szlifu. Nie bral drogo.
Blok mozesz tez brac od nowszych 1200, tylko trzeba bedziesz musial otworzyc pod cylindry 1600.... albo wieksze, jesli takie kupisz ;)

No narazie rozglądam się za czymś sensownym bo nie chce kupować kompletnego silnika i liczyć na szczęście ... wolę powoli ogarnąć motor od podstaw . A narazie szukam 1300/1600 jak się nie trafi do Bożego Narodzenia to pomyślę o nowszym 1200 :lol:
Zdjęcie nie zachowało się

http://mrowkowozownia.blog.pl/
3 września 2010, 12:41
Ja w koncu kupilem nowy blok... ktory tez nie okazal sie wybitny ;)
Ale znalezc cos mozna, mysle.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
3 września 2010, 12:44
qubek napisał(a):Ja w koncu kupilem nowy blok... ktory tez nie okazal sie wybitny ;)
Ale znalezc cos mozna, mysle.

No Kris i Jasiek mi właśnie mówili żeś nabył nowy ... Jack ma jakieś 2 sztuki ale ma je obadać i dać znac jak wygladają . Jak będzie któryś z nich ok to się zakupi .
Zdjęcie nie zachowało się

http://mrowkowozownia.blog.pl/
20 września 2010, 22:02
Niestety zima nadciąga i pogoda już nie pozwala na działania przy aucie kiedy się chce ... niektóre plany remontowe trzeba będzie odłożyć na wiosnę :?

Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się

http://mrowkowozownia.blog.pl/
20 września 2010, 23:38
normalnie jak mój szef (jest juz zima i nie ma premi)... mamy wciąż LATO, ludzie, gdzie do zimy? ja jakoś sobie podziałałemchociazby dzisiaj z Magda w jej 1303, jutro kończymy i jedziemy na "blachareczke". Przed zimą to ja zamierzam lakier położyć (i tu zobaczymy na ile sie to uda)

jak to zwykłem mawiać w przypadkach roboty przy garbusach: "samo sie nie zrobi". Wiec godzinke czy dwie codziennie ale systematycznie staram sie poswiecić czas na garbusy bo... samo sie nie zrobi ;-)
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
21 września 2010, 07:54
Łysy napisał(a):normalnie jak mój szef (jest juz zima i nie ma premi)... mamy wciąż LATO, ludzie, gdzie do zimy? ja jakoś sobie podziałałemchociazby dzisiaj z Magda w jej 1303, jutro kończymy i jedziemy na "blachareczke". Przed zimą to ja zamierzam lakier położyć (i tu zobaczymy na ile sie to uda)

jak to zwykłem mawiać w przypadkach roboty przy garbusach: "samo sie nie zrobi". Wiec godzinke czy dwie codziennie ale systematycznie staram sie poswiecić czas na garbusy bo... samo sie nie zrobi ;-)

Ja niestety muszę godzić remont garbusa z wieloma innymi obowiązkami i jak uda mi sie te dwie godziny wyrwać co jakiś czas to jest dobrze.
W zimie też nie za wiele uda sie zrobić pod namiotem bo ręce kostnieją za szybko
Niestety też nie wszystkie działania blacharskie jestem w stanie sam zrobić i jestem zdany na teścia który ostatnio ma tyle roboty że czasu mu brak na VW ... a zrobić byle jak i na szybko to szkoda robić wcale! :D
Zdjęcie nie zachowało się

http://mrowkowozownia.blog.pl/
21 września 2010, 08:03
wstaw sobie koze do namiotu. Wstrzymywanie prac ze wzgledu na atak +10' jest nieco dziwne wg mnie :-)
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
21 września 2010, 11:02
Łysy ja nie napisałem że prace są wstrzymane ... w zimę zawsze można zająć się np silnikiem zamiast blacharką :-D
Zdjęcie nie zachowało się

http://mrowkowozownia.blog.pl/
21 września 2010, 11:15
no ja mysle
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
21 września 2010, 19:44
mrówa napisał(a):
Łysy napisał(a):normalnie jak mój szef (jest juz zima i nie ma premi)... mamy wciąż LATO, ludzie, gdzie do zimy? ja jakoś sobie podziałałemchociazby dzisiaj z Magda w jej 1303, jutro kończymy i jedziemy na "blachareczke". Przed zimą to ja zamierzam lakier położyć (i tu zobaczymy na ile sie to uda)

jak to zwykłem mawiać w przypadkach roboty przy garbusach: "samo sie nie zrobi". Wiec godzinke czy dwie codziennie ale systematycznie staram sie poswiecić czas na garbusy bo... samo sie nie zrobi ;-)

Ja niestety muszę godzić remont garbusa z wieloma innymi obowiązkami i jak uda mi sie te dwie godziny wyrwać co jakiś czas to jest dobrze.
W zimie też nie za wiele uda sie zrobić pod namiotem bo ręce kostnieją za szybko
Niestety też nie wszystkie działania blacharskie jestem w stanie sam zrobić i jestem zdany na teścia który ostatnio ma tyle roboty że czasu mu brak na VW ... a zrobić byle jak i na szybko to szkoda robić wcale! :D
Chyba nie chcesz go skończyć bo u mnie w garażu zimą z grzaniem kozą przy - 15 było 0 a przy rekordowych -27 nagrzałem do - 8 jak sobie przypomnę to było straszne .Ale wytrwałem .Bierz się do roboty i nie lamentuj :wink:
czesc1
http://tomkol.fotosik.pl/slideshow.php?id=730…lbum&add1=tomkol
czesc2
http://www.fotosik.pl/search.php?search=GARBOLINI&wyslij=

← Raporty garażowe