Remoncik w toku... Garbus Mrówy i nie tylko .

29 lutego 2012, 18:33
gadałem z tym kumplem i nie pamięta dokładnie jak to było, ale jak znajdzie papiery to ma mi dać znać
4 marca 2012, 12:07
Kiepski ten zestaw kupiłes, sama podróba.... Nie zdziw się jak ci łancuch nie będzie się zazębiał z zębatką, a łożyska uklękną po kilkuset km... Tylko oryginału szukaj ZMD
GG (kontakt usunięty)
VW 1200 59r ,VW 1200 63r , fiat 126p 82r
fiat 126p 77r Warszawa 224 70r komar2320
SAME LEGENDY:)

Zdjęcie nie zachowało się
4 marca 2012, 14:50
Nie mam zlodzen co do jakosci wspolczesnych czesci, ale Komar to nie Garbus i oryginalne czesci do niego nie gwarantuja dobrej jakosci ;)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
4 marca 2012, 15:35
qubek napisał(a):Nie mam zlodzen co do jakosci wspolczesnych czesci, ale Komar to nie Garbus i oryginalne czesci do niego nie gwarantuja dobrej jakosci ;)

Orginalne czesci sa lepsze od tych wspolczesnych z niby lepszych materialow itd. Porownujac jakosc chociazby czesci do simsona orginalnych DDRowskich a tych wegierskich te pierwsze pomimo ze sa z innej epoki bija na glowe wpolczesne reprodukcje. Nie wiem dlaczego tak jest bo niby postep techniczny, nowe technologie a jakosc idzie w dol.
Podobnie jak z narzedziami. Czesto biorac stary klucz do reki czuje sie ze cos w niej jest. Wspolczesne waza duzo mniej i koncza sie duzo szybciej.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
4 marca 2012, 15:37
rafaal111 napisał(a):Porownujac jakosc chociazby czesci do simsona orginalnych D(...)Czesto biorac stary klucz do reki (...).

Filozujesz. Mowisz o roznych kluczach i o Simsonie, a rozmowa jest o Komarze. Simson byl sprzetem dosc dobre jakosci, a Komar to chłam. I pisze to mimo ze Simson mi sie nie podoba a Komar - bardzo i wolalbym Komara od Simsona.
Na tej zasadzie to ja moge zaraz zaczac opowiadac o tym, ile wytrzymala moja stara lodowka...
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
4 marca 2012, 16:06
Nie jest z Komarem az tak zle. O ile to chlam to wszelkie Ogary, Romety i ine tez nim sa. To praktycznie wszystko te same czesci, te same silniki. Znam ludzi, ktorzy jezdzili nimi latami i nie uskarzali sie na ich eksploatacje. Moze tez dlatego ze nie mieli wyjscia. Owszem awarie mialy miejsce, naprawiali je robili remonty silnikow i jezdzili dalej. Za czasow propagandy sukcesu idac do sklepu byly tylko fabryczne czesci nie jakies wydumki innych firm. Jak popatrzysz Kuba na czesci sprzedawane do motorowerow na allegro mozna kupic przykladowo trzy rozne cylindry do Rometow o roznej jakosci, a co za tym idzie cenie. Oczywiscie zalezy jeszcze od tego czy to cylinder zwykly czy tzw tuningowy. Owszem pl motorki z czasu PRlu wypadaja slabo na tle wspomnianego przez ze mnie wczesniej Simsona gdyz ten przejezdza 15 tys km bez wiekszego problemu bez remontu gdzie w przypadku rodzimej produkcji to juz co najmniej z dwa remonty. Ale to inny pulap cenowy.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
4 marca 2012, 18:29
Rafał: simson do kapitralki do kapitalki miał przejechać wg fabryki miedzy 15 000 a 40 000 z tego co pamietam. (a nadwymiarów jest 3 lub 4)

Kuba, mysle ze nie masz racji, komary i inne romety mimo całej swojej gównianosci w wykonaniu i gównianosci ich farbrycznych czesci, sa i tak duzo lepsze od wspólczesnych reprodukcji. Wtedy ktos chociaz dobierał materiał który nadawał sie mniej wiecej na czesci silnikowe, współczesne rzemiosło nadaje sie na łyzki i to pewnie nie bardzo (być może sa chlubne wyjatki)
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
4 marca 2012, 18:47
Qubek-komar to chłam?!Znajdź proszę motorower o takich parametrach(współczynnik radości z jazdy,spalanie na poziomie 1,5 litra) i tak niezawodnym silniku,te silniki dobrze zrobione chodzą bez końca,paląc na pół kopniecia nawet ręką w kazdych nawet syberyjskich warunkach.Mam sąsiada,który bez jakiegokolwiek zaglądania jeździ Komarem 3 na ryby ...codziennie od jakiś 20-25 lat.Silnik S38 to moim zdaniem jeden z najbardziej udanych polskich silników zaraz obok S01,i nie porównuj proszę Komara do szwabskiego dziadostwa.
1300 ma na klapie,jeździ szybko,dużo pali,każdy pozna go z oddali ;)

Rust Is Not A Crime
4 marca 2012, 18:58
Dyziek, podziwiam twoj entuzjazm. Nie bede podcinal skrzydel twoich marzen ;)

Lysy, ja absolutnie nie bronie nowych czesci. Ja je znam. Wiem jakie sa hujowe. Ale Komar nie staje sie przez to lepszy. Racja, wtedy ktos dobieral material na czesci silnikowe.... z posrod tego, co bylo dla niego dostepne w gospodarce niedoboru. A potem ktos inny zglaszal genialny wniosek racjonalizatorski. A potem i tak wychodzilo jak zwykle ;)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
4 marca 2012, 19:03
Rozumiem sentyment do polskiej myśli technicznej,ale bez przesady :-)
Polskie motocykle były beznadziejnej jakości czy tego chcemy czy nie.
Tak na marginesie ten "jeden z najbardziej udanych polskich silników" czyli S01 o którym wspominasz był w rzeczywistości "szwabskim dziadostwem" :wink:
Nieznośna lekkość butów
4 marca 2012, 19:49
ADI, bluźnisz. Juz nie jesteś prawdziwym polakiem. Ukryta opcja niemiecka pewnie... fu


Dyziek: niewiem co bierzesz, ale to niewpływa na Ciebie pozytywnie :-D :-D
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego

← Raporty garażowe