Prace blacharskie 1303

20 czerwca 2009, 17:44
VWitam,
zamierzam zacząć moje prace z karoserią (znaczy się zajmie się nią blacharz, ja się nie znam na tym zbytnio), ale nie wiem na co zawracać uwagę. Szukam, ale znaleźć nie umiem, gdzie są te punkty na które trzeba zwracać szczególną uwagę? Nie chcę ściągać budy, najchętniej bym to zrobił bez tego. Więc...

Garbik to 1303, samolot jest tylko lekko zardzewiały na końcach, ale nie wiem jak to będzie można naprawić - reperaturkami, blachą?
1. Wypadają mi dziury z przodu obok pedałów i w odpowiadającym temu miejscu ze strony pasażera,
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
2. także u góry nadkola,
Zdjęcie nie zachowało się
3. oprócz tego od spodu auta, gdy od strony pasażera jest przykręcana część ukł. kierowniczego (nie wiem jak się to nazywa :P ),
Zdjęcie nie zachowało się
4. spód nadkola z tyłu
Zdjęcie nie zachowało się
5. i od wnętrza auta też.
Zdjęcie nie zachowało się
Na co jeszcze spojrzeć, co jeszcze może być nie tak, co warto zrobić? Mam nadzieję że blacharz jeszcze "osłucha" blachę i stwierdzi co i jak. Załączam fotki, tak żeby się w tym połapać. Pomoże ktoś?
Kurs prawa jazdy ukończony 24 czerwca! Z wynikami
Egzamin teoretyczny: Zdany, 0 błędów
[L]Wyjeżdżone 39 godzin.
Egzamin praktyczny: Zdany, 0 błędów, 31 minut jazdy
20 czerwca 2009, 17:56
ja też już zbieram powoli reperaturki do swojej 1303, z tym że ja mam zamiar najpierw oszlifować całość, bo mam mase kitu na moim wozie, jak oszlifuje to mi się wszystko pokarze, przejade a raczej kumpel mi przejedzie podkładem potem całość i będe kompletował co trzeba
20 czerwca 2009, 18:55
dziurki tradycyjne ale było to juz kiedys naprawiane i mogą pojawić sie niespodzianki poszukaj szpachli i zerwij ja bo niespodzianki zazwyczaj ją maskuje, ale generalnie to tragedii nie ma
20 czerwca 2009, 20:09
Z doświadczenia wiem że zazwyczaj to co widać to połowa tego co masz do roboty...u mnie po piaskowaniu budy i oczyszczeniu podłogi wyszło pare ukrytych niespodzianek. Jesli zamierzasz mieć garba na dłużej to uzbieraj troszkę kasy i napraw to porządnie .
Zdjęcie nie zachowało się

http://mrowkowozownia.blog.pl/
20 czerwca 2009, 20:20
No i widać już ślady działalności jakiegoś "mistrza" w przeszłości :( - buda wygląda na przyspawaną do podłogi.
niemiecki Meksyk, meksykański Niemiec ;-)
20 czerwca 2009, 20:36
no mi tez nadwozie wyglada na zespolone z podwoziem. No i szykuje sie naprawde DUZA robota. Rozbieraj auto do zera. Wieź na piaskowanie i rób porządnie, albo szukaj drugiej budy i podłogi.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
20 czerwca 2009, 22:30
Moje zdanie jest takie, ze jak juz zabierasz sie za remont to zrób remont a nie pseud remont. Ze zdjęc które wkleiłeś widać, ze twoja buda jest w kiepskiem stanie, moja 1303 przed rozebraniem tez wydawała się byc w dobrym stanie jedynie kilka małych dziurek po rozkeceniu ukazało się to






Jeśli chcesz mieć dobrze zrobione auto a przedewszystkim nie wracać do łatania dziur radze zrobić tak ;)



by nastepnie móc zrobic to:








Warto poświecić trochę więcej czasu i pieniędzy na wykonanie pożadnego remontu bo to i tak zwróci się prędzej niż myślisz. ;)
www.JazdaGarBusem.pl
21 czerwca 2009, 00:45
Royce napisał(a):Warto poświecić trochę więcej czasu i pieniędzy na wykonanie pożadnego remontu bo to i tak zwróci się prędzej niż myślisz. ;)

W rzeczy samej! Nie wyobrażam Sobie porządnego remontu bez oddzielania budy od podłogi. Jak już robić to solidnie. Wiem, jak to jest, dużo kasy i czasu, ale warto!
MagnusMM
21 czerwca 2009, 09:05
Nie rezygnuj z rozdzielenia budy od podwozia!
Pomoże Ci to w lokalizacji kolejnych "rudych" terenów - albo już dziur po "rudej".

Jak zostawisz bude zespawaną to może się okazać że pomimo "remontu" za rok znów gdzieś "ruda" wyjdzie...
Speedster project.
21 czerwca 2009, 11:59
ja mam chyba zespawaną bude z podogą :/
21 czerwca 2009, 12:11
werek napisał(a):ja mam chyba zespawaną bude z podogą :/

Moja też była częściowo zespawana...więc palnik i przecinak poszły w ruch ... i tak musiałem wymieniać całą podłogę z kanałami grzewczymi i napoleonem więc sobie nie żałowałem. ;)
Zdjęcie nie zachowało się

http://mrowkowozownia.blog.pl/
21 czerwca 2009, 14:32
mrówa napisał(a):
werek napisał(a):ja mam chyba zespawaną bude z podogą :/

Moja też była częściowo zespawana...więc palnik i przecinak poszły w ruch ... i tak musiałem wymieniać całą podłogę z kanałami grzewczymi i napoleonem więc sobie nie żałowałem. ;)

Ja też miałem zspawana podłoge przy nogach kierowcy, pomogła... siekiera :P
www.JazdaGarBusem.pl
21 czerwca 2009, 14:40
Eh a co to znaczy "trochę" kaski? 3 tysiące, 5, 8, 10? No bo różnica jest znaczna przy takim "trochę". No i też czas takiego remontu? Jednak chciałbym trochę tym garbem pojeździć a nie rozłożyć go jedynie na części i remontować latami. Ojciec tak robi Junaka już 3 rok... ale on ma jeszcze 1 motocykl i samochód. A ja mam auto codzienne garbusa, 18 lat i nie chcę się bawić w remonty wieloletnie. No i budżet też ograniczony... Czyli budę oddzielić od podwozie może by i szło, ale piaskowanie jej już w grę nie wejdzie, koszt mnie przerośnie. Mogę wypiaskować kilka elementów, np klapę przednią będę piaskował, ale nie wszystko, to za drogi interes.

Czyli do konkretów - na remont najchętniej poświęciłbym ze 2,5 miesiąca (intensywnie), ew. trochę więcej, do pół roku, z bólem serca może wynajde z 5 tysięcy na remont blacharski wraz z lakierowaniem (blacharz/lakiernik też mnie nie skasuje jak za zboże bo to mój kolega). Wg mnie ta buda nie jest w aż tak tragicznym stanie, wiele elementów które u Ciebie Royce były przegnite u mnie są w całości. VWandal co Ty o tym myślisz, bo widzę, że na blacharce się znasz z tego co czytam na forum?
Kurs prawa jazdy ukończony 24 czerwca! Z wynikami
Egzamin teoretyczny: Zdany, 0 błędów
[L]Wyjeżdżone 39 godzin.
Egzamin praktyczny: Zdany, 0 błędów, 31 minut jazdy

← Pytania i problemy