Michał2 napisał(a):vwandal napisał(a):fura napisał(a):ale to tylko film w realu nie wolno ci gówniarza ruszyc bo zostaniesz oskarżony o rozbój , pedofilie przemoc w rodzinie i ch... wie co jeszcze , zostaniesz bandyta i bedą cie pokazywać w telewizji i internecie.Michał2 napisał(a):amiętam taką fajną scenę z francuskiego filmu (nie pamiętam tytułu)
Gnojki skradły samochód .W momencie gdy zostały zatrzymane : "jesteśmy nieletni i mamy w dxpie policję"
Odzew ;"nie jesteśmy z policji i mamy w dxpie nieletnich" i łomot...
wczoraj leciał na tvn)))
"przyjaciel gangstera"
Generalnie zgadzam sie z Kubą że policja olewa swą pracę , znajomemu z budynku zginęły miedziane rynny gówniarzy złapano ale że mieli mniej niż 14 lat to zostali odprowadzeni do domu gdzie zapewnie pogrożono im palcem. Cyrk to był w komisariacie gdzie szkode na ok 3000zł wyceniono po cenie złomu a wiec ok 200 pln. Na pytanie zadane policjantowi czy gdyby jemu skradziono samochód to wartość wycenił by po cenie złomu ? padła odpowiedź ,no przecież to samochód ( w domyśle -mój).
Dopiero interwencja prawnika pozwoliła na zmiane kwalifikacji i skierowanie sprawy do sądu.
Za szkody spowodowane przez nieletnich odpowiadają rodzice
No to może spuścić wpierdxx rodzicom ?![]()
Obecnie mieszkam na "podmiejskiej wsi" , ale mieszkałem wiele lat w centrum Dąbrowy, w tzw superjednostce . I pamiętam dobrze to "szczęście"
Rano , pierwsze kroki po przebudzeniu - do okna : auto stoi . Szyby koła są .To już nieźle. O !Wycieraczek nie ukradli co ich zdjąć zapomniałem! Fajnie się dzień zaczął:wink:![]()
No i głównie to mnie zmotywowało żeby od centrum i bloków trzymać się jak najdalej...
Mam chwile słabości - jak uciułane pieniążki co to miały być na ogóreczka trzeba znów przeznaczyć na rynnę, papę ,czy inny kawałek pieca c.o. Ale jak np zagubione kluczyki od renówki-szajsuwki co jej używam na co dzień się znajdują w stacyjce, w tejże renówce niezamkniętej, stojącej parę dni przed bramą... i nic...To mi przechodzi ochota powrotu do bloków.![]()
![]()
Fajnie jest żyć na takiej "prowincji", co nie?
Mam podobne doświadczenia z nie/zamykaniem auta. Wiem, że wszystko jest do czasu, ale na razie nic powaznego sie nie działo.
Natomiast w Toruniu garbus już pierwszej nocy został porysowany na błotniku....
Co do dzieci, to tak jak napisałem. Moje małe rodzeństwo (brat 11lat, siostra 8 i kuzyn 9) są w stanie dowiedzieć się wszystkiego na temat tego kto i kiedy piłką powywracał doniczki, wspinał się na siatkę, podeptał i połamał kwiaty, wyrwał znaczek z auta, podkradał owoce z sadu czy kopał w tynk aż odpadnie.
Nikt jeszcze nikogo nie pobił, a wiem wszystko.
Z rodzicami najczęściej nie ma co gadać bo: tzw."grzeczne" dzieciaki same przyjdą i przeproszą, a reszta niegrzeczna ma raczej rodziców.... hmmm, tego tam.
Mysle, że wielu z Nas w młodzieńczych latach miało na sumieniu grzeszki, z których ratowali nas rodzice
