Oto Polska wlasnie...

23 października 2009, 11:18
d.bois napisał(a):A ze spuszczonym powietrzem przynajmniej będzie musiał się trochę spocić żeby kółko zmienić.

Jak służbowy to poco się w ogóle pocić ??? Albo drugi albo Assistance (teraz już chyba w każdym pakiecie) i koniec.
MagnusMM
23 października 2009, 11:19
Niemniej, będzie to jakaś dolegliwość, na assistance też trzeba ciut poczekać ;)
23 października 2009, 11:28
Daniel, nie wiem jak Ciebie, nie wiem jak Rafala, ale mnie absolutnie nie obchodzilo by co mysli, czuje ten gosc z TV. Ani absolutnie nie zalezy mi na jego wychowaniu. Zalezaloby mi na odzyskaniu pieniedzy no i moze troche na danie czlowiekowi nauczki, tak zeby parkujac obok mnie nastepnym razem bardziej uwazal - w sumie taka jest rola wymiaru sprawiedliwosci, prawda?
Dziwia mnie twoje wypowiedzi w kontekscie twojego zawodu.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
23 października 2009, 11:40
Kuba, moje wypowiedzi bazują na realiach ;) a nie na "fajnych hasłach" a la serial gliniarz i prokurator ;)

A mnie by obchodziło jak się taki ktoś czuje, dlatego że niestety, szanse na odszkodowanie w takiej sytuacji są nikłe, tym bardziej danie nauczki, przez wymiar sprawiedliwości.

A jeśli o mnie chodzi, mi się nie zdażyła taka sytuacja, niemniej mojej żonie, tak. Zostawiła kartkę, zwróciliśmy facetowi pieniądze za lekką obcierkę drzwi, facet był w szoku, a ja dumny z mojej żony - to żeby wyjaśnić Twoje wąpliwości apropos mojego podejścia do takich sytuacji.

PS. Niemniej,życzę Rafałowi, żeby cokolwiek udało się w tej sprawie wyjaśnić, może odzyskać jakąś część kosztu naprawy.
23 października 2009, 21:26
Raf wspolczuje i wiem co czujesz niestety... :( mi sprawe umozyli... ostatnio sciagneli moje dopsciski palcow aby je wyeliminowac z auta w celach szukania sprawcy... cisza... na takich nie ma rady a najgorsi sa wlasnie takie 12 ,13 letni blokeris w kapturach i co to on nie jeste....
mail: (kontakt usunięty)
23 października 2009, 21:54
no niestety wiem coś na temat parkowania pod blokiem... jednej nocy był prościutki dach, rano już nie, ktoś chyba za mocno sprawdzał stan blachy w tym rejonie..
wiem, że to nie to samo, ale jednak też sprawcy nie ma...
VW 1300 1969
24 października 2009, 13:03
W tym kraju nic tak bardzo mnie nie denerwuje jak brak szacunku i poszanowania cudzej własności...i obojętność lub lenistwo organów ścigania co do ich ścigania, pozorowane działania dla polepszenia statystyk.
Dobrze łapie się kierowców na radar, łapie za przechodzenie na czerwonym oraz lub rozbija narkotykowe gangi (drobnych dilerów z 2 gramami marihuany). Reszta działań to fikcja.
24 października 2009, 17:59
d.bois napisał(a):Dobrze łapie się kierowców na radar, łapie za przechodzenie na czerwonym oraz lub rozbija narkotykowe gangi (drobnych dilerów z 2 gramami marihuany).

Działania nie wymagające ryzyka i zbyt wysilonego działania . Proste . Całej reszty policja się albo boi , albo " jest w toku postępowania " ...
25 października 2009, 09:03
Nasze prawo nie jest najlepsze...
Moja sprawa toczy się od czerwca i końca jeszcze nie widac mimo ze facet przyznał sie do zarzucanych mu czynow dewastacji auta...
Mimo to musze czekać na uprawomocnienie sie wyroku który nie wiadomo kiedy zapadnie a potem jeszcze maksymalnie 6 mc na zwrot poniesionych kosztow naprawy o ile je zwroci....
Takie niestety jest prawo u nas...
25 października 2009, 10:02
Sek w tym ze problem czesto nie lezy w prawie, a w tym ze ono jest nieszanowane, naciagane i obchodzone. Czasem prawo jest dobre, tylko ze nawet wymiar sprawiedliwosci ma je w dupie.
A jako ze ludzie uogolniaja ze "winne jest prawo" to dlubia te nasze posly przy prawie i dlubia, coraz bardziej je udziwniajac i coraz to kolejne potworki wymyslajac.

To nie jest wina prawa, ze policji nie chce sie ruszyc dupy a sady dzialaja ultrapowoli. I nie ma sensu zmieniac prawa, zeby to zmienic. Bo co, uchwalic nowa ustawe ktora mowi "policja ma pracowac a nie olewac swoje obowiazki"? Czy trzeba nowej ustawy ktora zabrania patrolom pilicyjnym zaszywania sie pod mostami i w krzakach i spania przy wlaczonym silniku do konca dyzuru?
Czy trzeba kretynskich ustaw kompetencyjnych zeby zmusic prezydenta do przestrzegania i tak juz superskomplikowanej konstytucji? Nie, wystarczy zeby nie strugal idioty i nie udawal ze bezzwlocznie to nie bezzwlocznie i ze jak musi podpisac ale nikt mu nie dodal daty to on nie musi.

Naszym problemem jest to, ze mamy burdel i brak szacunku dla prawa, a nie zle prawo.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
25 października 2009, 23:49
Michał2 napisał(a):amiętam taką fajną scenę z francuskiego filmu (nie pamiętam tytułu)
Gnojki skradły samochód .W momencie gdy zostały zatrzymane : "jesteśmy nieletni i mamy w dxpie policję"
Odzew ;"nie jesteśmy z policji i mamy w dxpie nieletnich" i łomot...

wczoraj leciał na tvn ;))))

"przyjaciel gangstera"
It's a DUB thing...
(o\_!_/o) 1200 '65
T2 '69
26 października 2009, 09:44
fura napisał(a):
Michał2 napisał(a):amiętam taką fajną scenę z francuskiego filmu (nie pamiętam tytułu)
Gnojki skradły samochód .W momencie gdy zostały zatrzymane : "jesteśmy nieletni i mamy w dxpie policję"
Odzew ;"nie jesteśmy z policji i mamy w dxpie nieletnich" i łomot...

wczoraj leciał na tvn ;))))

"przyjaciel gangstera"
ale to tylko film w realu nie wolno ci gówniarza ruszyc bo zostaniesz oskarżony o rozbój , pedofilie przemoc w rodzinie i ch... wie co jeszcze , zostaniesz bandyta i bedą cie pokazywać w telewizji i internecie.
Generalnie zgadzam sie z Kubą że policja olewa swą pracę , znajomemu z budynku zginęły miedziane rynny gówniarzy złapano ale że mieli mniej niż 14 lat to zostali odprowadzeni do domu gdzie zapewnie pogrożono im palcem. Cyrk to był w komisariacie gdzie szkode na ok 3000zł wyceniono po cenie złomu a wiec ok 200 pln. Na pytanie zadane policjantowi czy gdyby jemu skradziono samochód to wartość wycenił by po cenie złomu ? padła odpowiedź ,no przecież to samochód ( w domyśle -mój).
Dopiero interwencja prawnika pozwoliła na zmiane kwalifikacji i skierowanie sprawy do sądu.
26 października 2009, 09:50
qubek napisał(a):Sek w tym ze problem czesto nie lezy w prawie, a w tym ze ono jest nieszanowane, naciagane i obchodzone. Czasem prawo jest dobre, tylko ze nawet wymiar sprawiedliwosci ma je w dupie.
A jako ze ludzie uogolniaja ze "winne jest prawo" to dlubia te nasze posly przy prawie i dlubia, coraz bardziej je udziwniajac i coraz to kolejne potworki wymyslajac.

To nie jest wina prawa, ze policji nie chce sie ruszyc dupy a sady dzialaja ultrapowoli. I nie ma sensu zmieniac prawa, zeby to zmienic. Bo co, uchwalic nowa ustawe ktora mowi "policja ma pracowac a nie olewac swoje obowiazki"? Czy trzeba nowej ustawy ktora zabrania patrolom pilicyjnym zaszywania sie pod mostami i w krzakach i spania przy wlaczonym silniku do konca dyzuru?
Czy trzeba kretynskich ustaw kompetencyjnych zeby zmusic prezydenta do przestrzegania i tak juz superskomplikowanej konstytucji? Nie, wystarczy zeby nie strugal idioty i nie udawal ze bezzwlocznie to nie bezzwlocznie i ze jak musi podpisac ale nikt mu nie dodal daty to on nie musi.

Naszym problemem jest to, ze mamy burdel i brak szacunku dla prawa, a nie zle prawo.

Dokładnie, prawo złe nie jest. Jest problem z jego egzkwowaniem.
To jak pomysły pod publiczkę ziobry...zaostrzyć kary. Co z tego że kary zostały zaostrzone, jak bandyci nadal siedzą na wolności, albo jak już ich złapią, bo akurat będą przechodzić na czerwonym obok komisariatu, niestety muszą czekać bardzo długo na wykonanie kary - bo nie ma więzień.
26 października 2009, 09:51
Z drugiej strony, gdybym mial dzieciaka i jakis facet na ulicy go zlapal i spuscil mu lomot, albo w ogole dotknal palcem, poniewaz on uwaza ze moj dzieciak zrobil cos zlego, to raczej..... mowiac eufemistycznie - nie bylbym zadowolony.

← Luźne dyskusje