d.bois napisał(a):A ze spuszczonym powietrzem przynajmniej będzie musiał się trochę spocić żeby kółko zmienić.
Jak służbowy to poco się w ogóle pocić ??? Albo drugi albo Assistance (teraz już chyba w każdym pakiecie) i koniec.
MagnusMM
Garbiarnia4z Wami od 2003 roku
Luźne dyskusje
d.bois napisał(a):A ze spuszczonym powietrzem przynajmniej będzie musiał się trochę spocić żeby kółko zmienić.
d.bois napisał(a):Dobrze łapie się kierowców na radar, łapie za przechodzenie na czerwonym oraz lub rozbija narkotykowe gangi (drobnych dilerów z 2 gramami marihuany).
Michał2 napisał(a):amiętam taką fajną scenę z francuskiego filmu (nie pamiętam tytułu)
Gnojki skradły samochód .W momencie gdy zostały zatrzymane : "jesteśmy nieletni i mamy w dxpie policję"
Odzew ;"nie jesteśmy z policji i mamy w dxpie nieletnich" i łomot...
fura napisał(a):ale to tylko film w realu nie wolno ci gówniarza ruszyc bo zostaniesz oskarżony o rozbój , pedofilie przemoc w rodzinie i ch... wie co jeszcze , zostaniesz bandyta i bedą cie pokazywać w telewizji i internecie.Michał2 napisał(a):amiętam taką fajną scenę z francuskiego filmu (nie pamiętam tytułu)
Gnojki skradły samochód .W momencie gdy zostały zatrzymane : "jesteśmy nieletni i mamy w dxpie policję"
Odzew ;"nie jesteśmy z policji i mamy w dxpie nieletnich" i łomot...
wczoraj leciał na tvn)))
"przyjaciel gangstera"
qubek napisał(a):Sek w tym ze problem czesto nie lezy w prawie, a w tym ze ono jest nieszanowane, naciagane i obchodzone. Czasem prawo jest dobre, tylko ze nawet wymiar sprawiedliwosci ma je w dupie.
A jako ze ludzie uogolniaja ze "winne jest prawo" to dlubia te nasze posly przy prawie i dlubia, coraz bardziej je udziwniajac i coraz to kolejne potworki wymyslajac.
To nie jest wina prawa, ze policji nie chce sie ruszyc dupy a sady dzialaja ultrapowoli. I nie ma sensu zmieniac prawa, zeby to zmienic. Bo co, uchwalic nowa ustawe ktora mowi "policja ma pracowac a nie olewac swoje obowiazki"? Czy trzeba nowej ustawy ktora zabrania patrolom pilicyjnym zaszywania sie pod mostami i w krzakach i spania przy wlaczonym silniku do konca dyzuru?
Czy trzeba kretynskich ustaw kompetencyjnych zeby zmusic prezydenta do przestrzegania i tak juz superskomplikowanej konstytucji? Nie, wystarczy zeby nie strugal idioty i nie udawal ze bezzwlocznie to nie bezzwlocznie i ze jak musi podpisac ale nikt mu nie dodal daty to on nie musi.
Naszym problemem jest to, ze mamy burdel i brak szacunku dla prawa, a nie zle prawo.