wlew gazu

26 lipca 2009, 22:28
rafaal111 napisał(a):jesli chcesz miac gaz w aucie wpierw upewnij sie ze gaznik jest w naprawde dobrym stanie. Gaz jest bardzo czuly na brudne filtry powietrza i gzau.

A po co gaźnik musi być w dobrym stanie -do gazu ?
Aby tylko przepustnica chodziła jako tako.. :wink: :-D
Mam czasem do czynienia z takim " gromadzko-budowlanym" Fordem Transitem. Auto przeznaczone już raczej na dobicie ( blacha ŚP) ,ale dokąd jeździ... :wink: I w tymże aucie gaźnik ma chyba z 2 mm luzu na osi przepustnicy, a benzyny nie widział już od dawna. Zapala i jeździ cały czas na gazie.
Sam miłośnikiem gazu nie jestem -gaz rujnuje silniki - to prawda .Jedne są mniej, inne bardziej odporne. Ale podoba mi się w jednym- przy kasie na stacji :wink: :-D
27 lipca 2009, 03:27
tutuje napisał(a):
Kudeł napisał(a):Trochę dziwię się wam, że ładujecie do swoich sprzętów gaz... Ostatnie auto które kupiłem miało także LPG i byłem tak w.....iony, że pierwsze co zrobiłem to pojechałem wywalić to g...o z samochodu, dodam że bez OC, przeglądu i braku rejestracji :twisted: Silnik był tak skatowany, że przy każdym hamowaniu lewą nogą obsługiwałem sprzęgło i hamulec a prawą gazowałem żeby nie zgasł. Według mnie to trochę tak jakby sobie kupić pałac a potem go zabielić wapnem jak kiedyś chałupy bo jest taniej...
Poruszasz ,drogi kolego temato którym ,tak sądzę ,niewiele,albo nic nie wiesz.Twoja zaś pewność siebie,jest mówiąc delikatnie -zdumiewjąca :roll:
Polecam Ci lekturę bardzo wielu postów o LPG,a które to posty znajdziesz wciskając opcję "szukaj".Jak poczytasz - podyskutujemy ? :wink:
Dyskutować możemy ile chcesz ale niestety jestem z tych zatwardziałych głów które nie przyjmują żadnej argumentacji w tej kwestii :twisted: Pewności siebie nie zauważyłem, bynajmniej w tym temacie... Nie rozumiem także dlaczego próbujesz mnie na siłę przekonać o tym jakim to gaz jest cudownym wynalazkiem? Samochody jeżdżą na różnych dziwnych paliwach co wcale nie znaczy, że to jest fajne a z tego co pamiętam to nawet na wszelkiego rodzaju odpadach organicznych a dokładniej na tym co powstaje z tychże odpadów. Pytanie czy zamontował byś to w swoim aucie? Silnik mam i można go nawet obejrzeć bo jeszcze go nie wywaliłem ale po gazie nadaje się tylko na stolik do salonu bo jego remont jest nieopłacalny, co zresztą zamierzam z niego zrobić :twisted: Gaśnięcie nie było spowodowane regulacją, czy jakimś innym problemem technicznym. On po prostu już wyzionął ducha :( Chodził na gazie coś około 6 lat i był tak skatowany jakby miał 46. Dla porównania podam, że sprzedałem silnik a właściwie jego dół z samochodu który miał nalatane 320 tys. mil a Angol ścigał się nim w amatorskich zawodach i to dość intensywnie (buda niestety odczuła tego skutki) i kupujący prawie mnie ucałował jak zdjęliśmy głowicę i go obejrzał. Ten po gazie nie wytrzymał 160 tys. kilometrów z czego 10 lat jeździł w Niemcowni więc można w przybliżeniu powiedzieć, że nie zrobił nawet 100tys. na gazie i padł. Gaz niestety nie służy silnikom, służy jedynie naszej kieszeni i z tym się zgodzę.
27 lipca 2009, 07:15
to ciekawe bo ja miałem garbusa który miał silnik na gazie 10 lat i jakoś ciagle......jeździ. Nie przesadzajmy. Nikt nie przeprowadził kompetentnych badań. Wypalaja sie na gazie szybciej zawory?? No moze i tak jak sie nie reguluje regularnie zawórów i jeździ na ubogiej mieszance. Benzyna rozrzedza olej :-D . Takie licytowanie sie. Niech kazdy wybierze co mu pasuje. Ja wiem ze np 400zł to dwa razy mniej niz 800. Jak sie ma auto na codzien, albo godziwie (normalnie) zarabia to fajniejsza wydaje sie benzyna.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
27 lipca 2009, 08:53
duzo ludzi ma zdezak :P
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
27 lipca 2009, 12:28
Kudeł napisał(a):
tutuje napisał(a):
Kudeł napisał(a):Trochę dziwię się wam, że ładujecie do swoich sprzętów gaz... Ostatnie auto które kupiłem miało także LPG i byłem tak w.....iony, że pierwsze co zrobiłem to pojechałem wywalić to g...o z samochodu, dodam że bez OC, przeglądu i braku rejestracji :twisted: Silnik był tak skatowany, że przy każdym hamowaniu lewą nogą obsługiwałem sprzęgło i hamulec a prawą gazowałem żeby nie zgasł. Według mnie to trochę tak jakby sobie kupić pałac a potem go zabielić wapnem jak kiedyś chałupy bo jest taniej...
Poruszasz ,drogi kolego temato którym ,tak sądzę ,niewiele,albo nic nie wiesz.Twoja zaś pewność siebie,jest mówiąc delikatnie -zdumiewjąca :roll:
Polecam Ci lekturę bardzo wielu postów o LPG,a które to posty znajdziesz wciskając opcję "szukaj".Jak poczytasz - podyskutujemy ? :wink:
Dyskutować możemy ile chcesz ale niestety jestem z tych zatwardziałych głów które nie przyjmują żadnej argumentacji w tej kwestii :twisted: Pewności siebie nie zauważyłem, bynajmniej w tym temacie... Nie rozumiem także dlaczego próbujesz mnie na siłę przekonać o tym jakim to gaz jest cudownym wynalazkiem? Samochody jeżdżą na różnych dziwnych paliwach co wcale nie znaczy, że to jest fajne a z tego co pamiętam to nawet na wszelkiego rodzaju odpadach organicznych a dokładniej na tym co powstaje z tychże odpadów. Pytanie czy zamontował byś to w swoim aucie? Silnik mam i można go nawet obejrzeć bo jeszcze go nie wywaliłem ale po gazie nadaje się tylko na stolik do salonu bo jego remont jest nieopłacalny, co zresztą zamierzam z niego zrobić :twisted: Gaśnięcie nie było spowodowane regulacją, czy jakimś innym problemem technicznym. On po prostu już wyzionął ducha :( Chodził na gazie coś około 6 lat i był tak skatowany jakby miał 46. Dla porównania podam, że sprzedałem silnik a właściwie jego dół z samochodu który miał nalatane 320 tys. mil a Angol ścigał się nim w amatorskich zawodach i to dość intensywnie (buda niestety odczuła tego skutki) i kupujący prawie mnie ucałował jak zdjęliśmy głowicę i go obejrzał. Ten po gazie nie wytrzymał 160 tys. kilometrów z czego 10 lat jeździł w Niemcowni więc można w przybliżeniu powiedzieć, że nie zrobił nawet 100tys. na gazie i padł. Gaz niestety nie służy silnikom, służy jedynie naszej kieszeni i z tym się zgodzę.

No to nie podyskutujemy.Niewielka strata :-D
A tak na marginesie,to niewiele z Twojego postu zrozumiałem :( ,poza stwierdzeniem,że namawiam Cię na jazdę z LPG.Wskaż proszę miejsce -( w moim poście),gdzie do takiego zbezeceństwa Cię namawiałem :lol:
tutuj

Sursum corda !
27 lipca 2009, 12:39
Kudeł napisał(a):Ten po gazie nie wytrzymał 160 tys. kilometrów z czego 10 lat jeździł w Niemcowni więc można w przybliżeniu powiedzieć, że nie zrobił nawet 100tys. na gazie i padł. Gaz niestety nie służy silnikom, służy jedynie naszej kieszeni i z tym się zgodzę.

abstrac ująć ... w niemczech przez 10 lat samochód przejechał 60tysiecy?? ot ciekawostka :shock: :-D
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
27 lipca 2009, 12:47
Łysy napisał(a):
Kudeł napisał(a):Ten po gazie nie wytrzymał 160 tys. kilometrów z czego 10 lat jeździł w Niemcowni więc można w przybliżeniu powiedzieć, że nie zrobił nawet 100tys. na gazie i padł. Gaz niestety nie służy silnikom, służy jedynie naszej kieszeni i z tym się zgodzę.

abstrac ująć ... w niemczech przez 10 lat samochód przejechał 60tysiecy?? ot ciekawostka :shock: :-D
Większość aut sprowadzanych zza granicy ma niskie przebiegi i jest w świetnym stanie techniczym.Nasi sąsiedzi dobrotliwie pozbywają sie za groszę super wozów ,żebyśmy mieli czym jeździć.
Nieznośna lekkość butów
28 lipca 2009, 00:20
Nie bądź taki dokładny :wink: Podałem to w przybliżeniu.
28 lipca 2009, 08:58
Prosta kalkulacja
Założmy że Garbus spali przeciętnie 8 litrow benzyny na 100 km
czyli 0,08l na km
Żeby przejechać 50000 km potrzeba 4000 litrów benzyny. przy dzisiejszej cenie 4,60 to jest 18400 zł :!:
silnik na gazie zużywa nieco więcej-około 30%. czyli jakieś 10,5 litra /100km
Na przejechanie 50000 zużyjemy 5250 litrów gazu. Przy cenie 1,9 zł/l =9975zl
Różnica 8425zł
Starczy na remont ? :wink:
A przecież cały silnik się nie rozleci i też nie koniecznie po 50000 km- można przyjąć że do remontu będzie góra: głowice,tłoki, cylindry.
28 lipca 2009, 09:05
Michał2 napisał(a):można przyjąć że do remontu będzie góra: głowice,tłoki, cylindry.

tak samo jak przy jeździe na benzynie :-D (no dobra zawory maja sie prawo szybciej wypalić)

co do wzrostu spalania to dobrze wyrególowany samochód na gaz nie powinien spalić wiecej niż 20% wiecej lpg niż benzyny. Zwazywszy ze nasze kochane solexy sa w róznym stadium rozkładu moga to być bardzo podobne ilości paliw :) Zadbanie o nistalacje gazowa ma oczywscie tez duzy wpływ, doprowadzić ja do ładu chyba łatwiej niz solexa. Niechlujów technicznych mozemy jednak pominąć :-D
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
28 lipca 2009, 20:32
tutuje napisał(a):
Kudeł napisał(a):
tutuje napisał(a):
Kudeł napisał(a):Trochę dziwię się wam, że ładujecie do swoich sprzętów gaz... Ostatnie auto które kupiłem miało także LPG i byłem tak w.....iony, że pierwsze co zrobiłem to pojechałem wywalić to g...o z samochodu, dodam że bez OC, przeglądu i braku rejestracji :twisted: Silnik był tak skatowany, że przy każdym hamowaniu lewą nogą obsługiwałem sprzęgło i hamulec a prawą gazowałem żeby nie zgasł. Według mnie to trochę tak jakby sobie kupić pałac a potem go zabielić wapnem jak kiedyś chałupy bo jest taniej...
Poruszasz ,drogi kolego temato którym ,tak sądzę ,niewiele,albo nic nie wiesz.Twoja zaś pewność siebie,jest mówiąc delikatnie -zdumiewjąca :roll:
Polecam Ci lekturę bardzo wielu postów o LPG,a które to posty znajdziesz wciskając opcję "szukaj".Jak poczytasz - podyskutujemy ? :wink:
Dyskutować możemy ile chcesz ale niestety jestem z tych zatwardziałych głów które nie przyjmują żadnej argumentacji w tej kwestii :twisted: Pewności siebie nie zauważyłem, bynajmniej w tym temacie... Nie rozumiem także dlaczego próbujesz mnie na siłę przekonać o tym jakim to gaz jest cudownym wynalazkiem? Samochody jeżdżą na różnych dziwnych paliwach co wcale nie znaczy, że to jest fajne a z tego co pamiętam to nawet na wszelkiego rodzaju odpadach organicznych a dokładniej na tym co powstaje z tychże odpadów. Pytanie czy zamontował byś to w swoim aucie? Silnik mam i można go nawet obejrzeć bo jeszcze go nie wywaliłem ale po gazie nadaje się tylko na stolik do salonu bo jego remont jest nieopłacalny, co zresztą zamierzam z niego zrobić :twisted: Gaśnięcie nie było spowodowane regulacją, czy jakimś innym problemem technicznym. On po prostu już wyzionął ducha :( Chodził na gazie coś około 6 lat i był tak skatowany jakby miał 46. Dla porównania podam, że sprzedałem silnik a właściwie jego dół z samochodu który miał nalatane 320 tys. mil a Angol ścigał się nim w amatorskich zawodach i to dość intensywnie (buda niestety odczuła tego skutki) i kupujący prawie mnie ucałował jak zdjęliśmy głowicę i go obejrzał. Ten po gazie nie wytrzymał 160 tys. kilometrów z czego 10 lat jeździł w Niemcowni więc można w przybliżeniu powiedzieć, że nie zrobił nawet 100tys. na gazie i padł. Gaz niestety nie służy silnikom, służy jedynie naszej kieszeni i z tym się zgodzę.

No to nie podyskutujemy.Niewielka strata :-D
A tak na marginesie,to niewiele z Twojego postu zrozumiałem :( ,poza stwierdzeniem,że namawiam Cię na jazdę z LPG.Wskaż proszę miejsce -( w moim poście),gdzie do takiego zbezeceństwa Cię namawiałem :lol:
To dla kolegi Tutuje którego wiedza jest wprost proporcjonalna do bezczelności... Ponieważ głównie jeżdżę klasycznymi BMW to jest link wyjęty z tematu LPG na forum mojego klubu. http://www.autoflesz.pl/artykuly/3639,BMW_Sch…owe_modyfikacje.html To na wypadek stwierdzeń, że nie wiem co można zrobić z LPG, jakie są korzyści itd. itp... Nie zmienia to mojego podejścia jednak do niego oraz zdania. Na tym ucinam dyskusję i ostatni raz odpowiadam na teksty typu:"Niewielka strata"....
28 lipca 2009, 22:29
werek napisał(a):NIE LPG, jak będe chciał mieć oszczędnie to upie malacza

już garb jest bardziej oszczędny... :)
It's a DUB thing...
(o\_!_/o) 1200 '65
T2 '69

← Pytania i problemy