tutuje napisał(a):Kudeł napisał(a):Trochę dziwię się wam, że ładujecie do swoich sprzętów gaz... Ostatnie auto które kupiłem miało także LPG i byłem tak w.....iony, że pierwsze co zrobiłem to pojechałem wywalić to g...o z samochodu, dodam że bez OC, przeglądu i braku rejestracji
Silnik był tak skatowany, że przy każdym hamowaniu lewą nogą obsługiwałem sprzęgło i hamulec a prawą gazowałem żeby nie zgasł. Według mnie to trochę tak jakby sobie kupić pałac a potem go zabielić wapnem jak kiedyś chałupy bo jest taniej...
Poruszasz ,drogi kolego temato którym ,tak sądzę ,niewiele,albo nic nie wiesz.Twoja zaś pewność siebie,jest mówiąc delikatnie -zdumiewjąca
Polecam Ci lekturę bardzo wielu postów o LPG,a które to posty znajdziesz wciskając opcję "szukaj".Jak poczytasz - podyskutujemy ? 
Dyskutować możemy ile chcesz ale niestety jestem z tych zatwardziałych głów które nie przyjmują żadnej argumentacji w tej kwestii

Pewności siebie nie zauważyłem, bynajmniej w tym temacie... Nie rozumiem także dlaczego próbujesz mnie na siłę przekonać o tym jakim to gaz jest cudownym wynalazkiem? Samochody jeżdżą na różnych dziwnych paliwach co wcale nie znaczy, że to jest fajne a z tego co pamiętam to nawet na wszelkiego rodzaju odpadach organicznych a dokładniej na tym co powstaje z tychże odpadów. Pytanie czy zamontował byś to w swoim aucie? Silnik mam i można go nawet obejrzeć bo jeszcze go nie wywaliłem ale po gazie nadaje się tylko na stolik do salonu bo jego remont jest nieopłacalny, co zresztą zamierzam z niego zrobić

Gaśnięcie nie było spowodowane regulacją, czy jakimś innym problemem technicznym. On po prostu już wyzionął ducha

Chodził na gazie coś około 6 lat i był tak skatowany jakby miał 46. Dla porównania podam, że sprzedałem silnik a właściwie jego dół z samochodu który miał nalatane 320 tys. mil a Angol ścigał się nim w amatorskich zawodach i to dość intensywnie (buda niestety odczuła tego skutki) i kupujący prawie mnie ucałował jak zdjęliśmy głowicę i go obejrzał. Ten po gazie nie wytrzymał 160 tys. kilometrów z czego 10 lat jeździł w Niemcowni więc można w przybliżeniu powiedzieć, że nie zrobił nawet 100tys. na gazie i padł. Gaz niestety nie służy silnikom, służy jedynie naszej kieszeni i z tym się zgodzę.