Druciarstwo, patenty, niewiedza...

19 września 2010, 22:01
ile znacie przypadkow zatarcia silnikow przez farfocle z silikonu? Ja bez bólu i strachu uzywam pod cylindry i w paru innych miejscach.
19 września 2010, 22:11
Qubek, zrozumialem przeslanie.
Pewnie ze wolalbym takiej mazi nie miec.
Aktualnie nie dalem ani grama i niestety skads kapie.
Jak znajde przyczyne i okaze sie ze jest uszczelka a mimo to nie uszczelnia bede wczesneij pytac o zasadnosc uzycia silikonu w danym miejscu.

Pytanie przy okazji o uszczelki pomiedzy glowice a cylinder, konieczne ?
19 września 2010, 22:21
Qubek
Kiedy ostatnio widziałeś z bliska silnik jakiegoś współczesnego samochodu ?
I co ? Są tam uszczelnienia silikonowe ?
Silikon silikonowi nie równy.
Nie wszystko też co wygląda na silikon nim jest.
Silikon to nazwa potoczna różnych "szczeliw" ,owszem, często na bazie silikonu- i co w tym złego ?
Tego typu uszczelnienia do jednych rzeczy się nadają (jak np wszelkiej maści "pokrywki" )do innych nie( jak np uszczelnienie połówek korpusu , i to bynajmniej niekoniecznie z powodów przez ciebie wymienionych).
Poczytaj sobie trochę np o "silikonach" Loctita (np 5900) i napisz do firmy że sprzedaje buble nie nadające się do tego do czego są przeznaczone
:wink:
A i do co poniektórych fabryk też by się przydało...
I zamiast stosować jakieś dyktatorsko- cenzorsko-despotyczne metody
-zamiast zamknąć temat (co zapewne nastąpi? :wink: ) może lepiej było by "przekierować" do dyskusji na ten temat która już się kiedyś odbyła .
19 września 2010, 22:32
Michal, zakladam ze jak ktos stosuje jakis konkretny uszczelniacz to pisze jaki stosuje (jak niektorzy powyzej). A jak ktos pisze ogolnie "silikon", to ma na mysli po prostu popularne gowno do klozetow. To dosc proste, wiec nie rob znowu widel z igly. Ale po co ja to pisze - i tak zrobisz.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
19 września 2010, 22:42
Byloby milo gdybys jednak nie stawial znaku rownosci pomiedzy silikonem sanitarnym / budowlanym, a moim jakze niedopracowanym okresleniem potocznego "silikonu" stosowanego w motoryzacji.

Poczatkowo pytalem czy mozna / powinno sie stosowac takie rozwiazania.
Wiedze ze tak, o marke i specyfiki juz nie pytam poniewaz taka odpowiedz juz padla.
19 września 2010, 22:59
Troche z innej beczki, ale moj orginalny garbus z 69, ktorego kupilem po sasiedzku zgnity ze szok za kwote 1200 wlasciciel wlozyl w niego ponad 7 tys i za nic nie chcial jezdzic gdyz biegi mu nie wchodzily. Po przyprowadzeniu okazlao sie ze ow madrala dorobil sam poduszki z klockow drewnianych- jeden pekl i biegow ni ma :lol:
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
19 września 2010, 23:01
qubek napisał(a): A jak ktos pisze ogolnie "silikon", to ma na mysli po prostu popularne gowno do klozetow.

Zapewniam cię że nawet użycie "poularnego gowna do klozetów" do "przyklejenia" jakiejś "pokrywki" nie koniecznie grozi śmiercią lub ciężkim kalectwem... :wink:
karol napisał(a):]ile znacie przypadkow zatarcia silnikow przez farfocle z silikonu?
Właśnie ?
No ale jak ktoś nawali bez opamiętania na zasadzie "im więcej tym lepiej' to choćby nie wiem jakiego środka cudownego użył to se bigosu może nagotować..
To dosc proste, wiec nie rob znowu widel z igly. Ale po co ja to pisze - i tak zrobisz.
Ejże -to Ja "zmoderowałem" ten temat umieszczając go w "fajansach' ? :wink:
20 września 2010, 09:52
Michal - widzialem np silnik ktory mial pozapychane kanaly olejowe silikonem i korba wyszla mu bokiem. Ale nie twierdze ze byl zwiazek przyczynowo-skutkowy miedzy tymi faktami.


Scot - tego srodka co zostal wymieniony nie znam, wiec nie wiem czy sie nadaje, jesli o nim piszesz.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
20 września 2010, 10:43
W zasadzie od mojego zapytania padly 3 propozycje:
victoria reinza, loctite 518, elring.

Rozbieznosci cenowe sa kosmiczne :D
20 września 2010, 10:55
Scot, Elring tez ma wiele srodkow. A co do ceny... Za tubke CURIL T placilem chyba jakies dwadziescia cos zlotych. Nie pamietam, dawno kupowalem. Tego starcza na tak dlugo, ze predzej zgubisz niz zuzyjesz. To co za roznica, przy innych kosztach dlubania przy silniku? Cena ma tu chyba naprawde niewielkie znaczenie, w porownaniu z parametrami.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.

← Pytania i problemy