Według mnie dyskusja na ten temat zawsze będzie w jakimś stopniu podszyta ideologią. Kto woli blachę, zawsze będzie argumentował za blachą, a mniej ortodoksyjni będą argumentować za laminatem.
Nowe błotniki metalowe korodują już na półce w magazynie, a kiepskiej jakości laminaty pękają.
Generalnie 'technicznie' nie ma żadnej różnicy, pod warunkiem, że jedno i drugie rozwiązanie jest dobrej jakości.
Ja mam z przodu blachę, a z tyłu laminat i to nie rewelacyjnej jakości. Przednie błotniki (niemieckie oryginały) nadają się już do blacharza lub wymiany, a tylne laminaty mimo nie najlepszego spasowania z powodzeniem trzymają się już z 9 lat w moich rękach, a były już na samochodzie w momencie kupowania... Dla mnie osobiście walką rdzą jest największą zmorą w starych VW. Ortodoksem 150cio procentowej zgodności z oryginałem nie jestem, więc jeśli w kilku miejscach mogę mieć spokojną głowę od rdzy, to tylko lepiej. Gdyby były dostępne inne ruchome elementy z laminatu dobrej jakości, to też nie miałbym nic przeciwko.
Zdjęcie nie zachowało się
http://california-look.pl/