metal czy włókno ?

7 sierpnia 2009, 09:45
I jeszcze plastyfikator do lakieru trzeba dodać.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
7 sierpnia 2009, 09:46
A i tak czesto to nic nie pomaga ;)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
7 sierpnia 2009, 10:02
w momencie kiedy peka powieszchnia samego laminatu to napewno nic nie da jak lakier i podkład beda plstyczne :-D
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
7 sierpnia 2009, 10:15
rozwodzić się można bez końca ... ja w poprzednim miałem laminaty i po solidnym przygotowaniu ich pod lakier nic mi nie pękało ani nie wyłaziło.Oczywiście wcześniej dokładnie przy robieniu blacharki spasowałem je z autem.
Zdjęcie nie zachowało się

http://mrowkowozownia.blog.pl/
7 sierpnia 2009, 10:32
a ja wam powiem ze tak czy siak dla pewnosci wole metalowe, jak sie okaza ze sa w kiepskim stanie to kupie używane w lepszym, wole to niz kupowac laminaty i potem sie zastanawiać czy popękają czy nie popękają. Argument ze sa lżejsze do mnie nie dociera bo nie robie wyscigówki, a to ze metal jest bardziej podatny na korozje : nie bardziej niż reszta auta wiec jak całe pordzewieje to co mi z niepordzewiałych błotników. A pozatym uwazam ze jedną z najwiekszych zalet starych volkswagenów jest własnie blacha i nic nie zastapi dzwieku podczas pukania reką w grubą blachę błotnika.
1973 VW Typ 2 1600 Kombi
1975 VW Typ 1 1303 Karmann Cabrio
7 sierpnia 2009, 12:08
mam z tyłu plastiki kupione jeszcze za DM w Hoffmann- Speedster i jezdziły parę lat i teraz też założę je do nowej budy. Zwro problemów z pękaniem pasowaniem , kształtem itp. Wcale nie sa lżejsze od metalowych i mają powierzchnię tak wykończoną że nie widać włókien na wygląd są zdecydowanie inne od tych które można tanio kupić . Szkoda że odrazu nie kupiłem na przód bo nie miał bym problemów tych co teraz ( pasowanie , ruda wokół reflektorów )
Myślę ze jest to kwestia technologi i materiałów , w końcu w ciężarówkach i autobusach z laminatu wykonane są całe przody kabin i jakoś nie widać problemów
15 sierpnia 2009, 19:05
Do lakieru też można dodać plastyfikator
Dobra szpachel , porządny podkład i dokładność jeszcze raz dokładność szczególnie przy szpachli i podkładzie
Laminat nie wybacza błedów
15 sierpnia 2009, 19:33
W typie 3 wyboru za bardzo nie ma, ale blacharz (laminaciarz?) rozwiał moje wątpliwości wobec plastików. Dobrze położona szpachla i komponenty do lakieru załatwiają sprawę. Oczywiście jeżeli błotniki są grubości listew do żagli nie ma się co dziwić, że "grają" na wietrze. :-D
Nic.
Nic.
Nic, ale to zupełnie nic.
Zdawało mi się, że coś, lecz gdzie tam. Nic.
15 sierpnia 2009, 22:41
mój garbi ma laminat i popękał on juz w wielu miejscach

jakos bardziej przemawia do mnie metal, heavy metal :twisted: :twisted:
16 sierpnia 2009, 15:10
Według mnie dyskusja na ten temat zawsze będzie w jakimś stopniu podszyta ideologią. Kto woli blachę, zawsze będzie argumentował za blachą, a mniej ortodoksyjni będą argumentować za laminatem.
Nowe błotniki metalowe korodują już na półce w magazynie, a kiepskiej jakości laminaty pękają.
Generalnie 'technicznie' nie ma żadnej różnicy, pod warunkiem, że jedno i drugie rozwiązanie jest dobrej jakości.

Ja mam z przodu blachę, a z tyłu laminat i to nie rewelacyjnej jakości. Przednie błotniki (niemieckie oryginały) nadają się już do blacharza lub wymiany, a tylne laminaty mimo nie najlepszego spasowania z powodzeniem trzymają się już z 9 lat w moich rękach, a były już na samochodzie w momencie kupowania... Dla mnie osobiście walką rdzą jest największą zmorą w starych VW. Ortodoksem 150cio procentowej zgodności z oryginałem nie jestem, więc jeśli w kilku miejscach mogę mieć spokojną głowę od rdzy, to tylko lepiej. Gdyby były dostępne inne ruchome elementy z laminatu dobrej jakości, to też nie miałbym nic przeciwko.
Zdjęcie nie zachowało się
http://california-look.pl/
16 sierpnia 2009, 18:07
Dzikowy napisał(a):W typie 3 wyboru za bardzo nie ma, ale blacharz (laminaciarz?) rozwiał moje wątpliwości wobec plastików. Dobrze położona szpachla i komponenty do lakieru załatwiają sprawę. Oczywiście jeżeli błotniki są grubości listew do żagli nie ma się co dziwić, że "grają" na wietrze. :-D

Mówisz że metalowe błotniki do Typ3 niewystepują w przyrodzie w podróbce?
ja się nie znam ale jak widzę $ to się bardziej staram ...Я не можу зрозуміти не можу
16 sierpnia 2009, 18:12
Przyznam, że nie szukałem. Obecnie mam komplety plastików na 3 samochody.
Nic.
Nic.
Nic, ale to zupełnie nic.
Zdawało mi się, że coś, lecz gdzie tam. Nic.

← Pytania i problemy