problem z hamulcami

21 października 2009, 22:39
Mój garb stoi juz ponad rok niejezdzony. OStatnio zauwazylem ze w zbiorniku na płyn hamulcowy jest susza. Wlalem płyn, ale teraz hamulce działają dopiero za drugim razem. Pierwsze naciśnięcie nic nie daje, za drugim hamują jak żyleta. Co może być tego przyczyną? Zapowietrzenie? odpowietrzać samemu czy lepiej dać jakiemuś mechanikowi?
22 października 2009, 06:19
odpowietrzanie jest w sumie proste wystarczy kluczyk (chyba 8) jakas rurka elastyczna o małym przekroju i pojemniczek ... no i oczywiscie druga osoba

Jak masz jezowskiego to jest opisane, w sumie sprawa jest dosc prosta tylko trzeba zajarzyć system kiedy odkrecic przy cylinderku i kiedy zakrecic

Jakbys nie miał jeża to poszukaj na forum napewno było opisane
Qwazimodo - człowiek z garbem :)
1966
22 października 2009, 08:39
szuwar napisał(a): odpowietrzać samemu czy lepiej dać jakiemuś mechanikowi?

Skoro pytasz to lepiej daj mechanikowi... :wink:
Odpowietrzenie nie rozwiąże problemu , a na pewno nie całkiem.
No bo gdzie się podział ten płyn co był ? - jakaś nieszczelność w układzie prawdopodobnie.
22 października 2009, 15:50
Pod*dolili, u nas to normalne :wink: .

Odpowietrz i sprawdź czy Ci wystarcza. Jak nie, to idź dalej.
Kurs prawa jazdy ukończony 24 czerwca! Z wynikami
Egzamin teoretyczny: Zdany, 0 błędów
[L]Wyjeżdżone 39 godzin.
Egzamin praktyczny: Zdany, 0 błędów, 31 minut jazdy
22 października 2009, 17:41
najpierw bym sprawdził odpowietrzenie hamulców bo to ani nie jest trudne ani czasochłonne....
.. a chłopaki maja racje ze gdzies moze brac lewe powietrze

Sam niedawno miałem akcje ... jezdziłem jaki czas i musiałem dosc czesto odpowietrzac hamulce bo miałem podobne objawy do twoich, az pewnego dnia miałem dosc - a przy okazji robiłem podłoge - i przy siedzeniu kierowcy była taka minimalna dziurka w przewodzie ze gołym okiem nie było jej widac a zorientowałem sie bo zrobiła mi sie plama na podłodze a ogolnie nie miało skad byc jakiegos płynu w samochodzie i wtedy znalazłem dziurke i to brało lewe powietrze i zapowietrzało hamulce

Wiec jak masz mozliwosci to mozesz sam pogrzebac wystarczy ci ksiazka jezowskiego i troche checi bo powietrze moze brac od pomy po prawe tyle koło w kazdym miejscu przewodu :/

Tak ze podsumowujac jak nic nie da odpowietrzanie do kicha i kupa zabawy !!
Qwazimodo - człowiek z garbem :)
1966
22 października 2009, 18:36
Płyn bez powodu nie znika.
Można dolewać i odpowietrzać do usran ej śmierci - pewnie że da się tak jeździć. Jak ktoś dojdzie do wprawy to nawet nie zajmuje mu to tak dużo czasu . Można się przyzwyczaić ,a nawet polubić -bo to zawsze dawka adrenaliny jest- czy kolejne hamowanie to będzie na raz, dwa , trzy razy ...a może wcale ? :wink:
Ale to tylko dla prawdziwych garbusiarzy - twardzieli...
Bo takie pierdoły jak ja, to zaraz by sprawdzały ,naprawiały ...A jeszcze jak naprawią raz a dobrze to po zabawie...
22 października 2009, 18:50
e tam jeszcze ręczny jest...
ja się nie znam ale jak widzę $ to się bardziej staram ...Я не можу зрозуміти не можу
22 października 2009, 19:30
Sprawdz wycieki idac od pompy po przewodach okolice tarcz hamulcowych i zajrzyj koniecznie w okolicach pedalow bo moze sie zdazyc ze uczelniacze poszly i gdzies wycieka. Mialem przypadek kiedys ze plyn ginal i nie wiadomo bylo gdzie . Okazalo sie ze gumki na pompie poszly oraz ta gumowa oslona pompy co wchodzi napoleona tez byla uszkodzona i tam cieklo. Zalej siezym plynem odpowietrz jesli plym znow ucieknie znaczy wyciek jesli po odpowietrzeniu uklad ulegnie samozapowietrzeniu na ogol to wina pompy. Ja odpowietrzyc nic prostrzego jak nacisnac powiedzmy 10 razy pedal hamulca nastepnie zablokowac go duzym mlotkiem lub jakas brezka i odkrecic odpowietrznik wtedy plyn z powietrzem lub sam plyn pocieknie nastepnie dokrecic odpowietrznik. Czynnosc powtarzac do skutku az plyn zacznie isc bez pecherzy powietrza. Nalezy pamietac aby odpowietrzanie zaczynac od kola oddalonego najdalej od pompy hamulcowej i uzupelnianiu plynu. Mozesz poprosic kogos jak jest w poblizu zeby pompowal wtedy pojddzie szybciej. Powodzenia
22 października 2009, 22:02
dzieki za reakcje, na weekend srobuje odpowietrzyc.

pamietam ze kiedys widzialem gdzies w necie "fototutorial" z odpowietrzenia garbusa ale nie moge go znalezc teraz...
23 października 2009, 08:35
Michał2 napisał(a):Płyn bez powodu nie znika.
Można dolewać i odpowietrzać do usran ej śmierci - pewnie że da się tak jeździć. Jak ktoś dojdzie do wprawy to nawet nie zajmuje mu to tak dużo czasu . Można się przyzwyczaić ,a nawet polubić -bo to zawsze dawka adrenaliny jest- czy kolejne hamowanie to będzie na raz, dwa , trzy razy ...a może wcale ? :wink:
Ale to tylko dla prawdziwych garbusiarzy - twardzieli...
Bo takie xxxxxxły jak ja, to zaraz by sprawdzały ,naprawiały ...A jeszcze jak naprawią raz a dobrze to po zabawie...

Jak jezdze po ulicach to zawsze mam nadzieje, ze za mna jedzie taka pierdola jak Ty, a nie taki twardziel co szuka dawki adrenaliny w tym, ze nie naprawi hamulcow, a tylko sobie odpowietrzy, bo tak mu wystarcza.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
23 października 2009, 11:17
szuwar napisał(a):dzieki za reakcje, na weekend srobuje odpowietrzyc.

pamietam ze kiedys widzialem gdzies w necie "fototutorial" z odpowietrzenia garbusa ale nie moge go znalezc teraz...

ZAjmij sie lepiej zlokalizowaniem wycieku płynu hamulcowego, bo raczej myszy go nie wypiły.
25 października 2009, 14:31
No pewnie.
Tylko potrzebny jest podnośnik, bo jednak trzeba się dostać do odpowietrzników.
25 października 2009, 19:30
Zalezy jak wysoko stoi auto. Na pewno jakas zaba lub najazd nie zaszkodzi.
25 października 2009, 19:33
szuwar napisał(a):da sie odpowietrzyc układ bez kanału lub zwyżki?


Z przodu moze dasz rade jak skrecisz koła ale z tyłu mozesz miec problem... podjazd sie przyda :) ewentualnie sciagnij koła i sprawdz hamulce przy okazji czy ci okładziny sie nie wytarły ...
Qwazimodo - człowiek z garbem :)
1966

← Pytania i problemy