12to sekundowe garby - z Hot VWs Magazine 08 '78
Fajnie musialo byc kupowac tanio Garba z przebiegiem 30 tys km i nie musiec zaczynac od blacharki i usuwania patentow poprzednich wlascicieli.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
qubek napisał(a):Fajnie musialo byc kupowac tanio Garba z przebiegiem 30 tys km i nie musiec zaczynac od blacharki i usuwania patentow poprzednich wlascicieli.Garby wcale nie były takie tanie. W sensie: były w segmencie najtańszych samochodów na rynku,ale za to bardzo mało traciły na wartości z wiekiem. A zwłaszcza takie z małym przebiegiem.
Nieznośna lekkość butów
Mysle ze jako ze mowimy o artykule z HOT VW, przetlumaczonym przez Elvisa, a nie reklamowaniu jakiejkolwiek strony czy forum, to nie widze problemu. Tak wiec wrocmy do artykulu, a skonczmy reklamowanie 
Np ciekawe moze byc rozwiniecie, co sie z tymi Garbusami dalej dzialo. Bo to jest dosc interesujaca sprawa, jak evoluuja samochody ktore sluza najpierw do jazdy, potem troche do scigania, a potem....
Druga ciekawa obserwacja to taka, ze silniki wcale nie sa jakies super duper pod wzgledem czesci. Zreszta wtedy nie bylo super duper czesci na rynku za bardzo.
Np ciekawe moze byc rozwiniecie, co sie z tymi Garbusami dalej dzialo. Bo to jest dosc interesujaca sprawa, jak evoluuja samochody ktore sluza najpierw do jazdy, potem troche do scigania, a potem....
Druga ciekawa obserwacja to taka, ze silniki wcale nie sa jakies super duper pod wzgledem czesci. Zreszta wtedy nie bylo super duper czesci na rynku za bardzo.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Mysle ze historii samochodu Krisa Klingmana mozna by poszukac w necie. Moze w weekend bede mial troche czasu, ale watpie. Za to kojaze go w innym malowaniu (takim z niebieskim), z okladki starych gazet, jednych z pierwszych jakie mialem. W pozniejszych czasach byl jedna z bardziej rozpoznawalnych wyscigowek. Teraz rzeczywiscie kuzy sie gdzies w Japonii, bo tez kojaze jego fotki w jakiejs hali.
Nie do konca rozumiem pytanie. A czy czytanie tej czesci historii ma prowadzic do jakis wnioskow? Nie wiem czy ma, ale na pewno moze. Inaczej bez sensu dyskutowac
Czy przytaczanie dalszej historii tych aut ma na celu dojście do jakichś wniosków, Qbek?
Nie do konca rozumiem pytanie. A czy czytanie tej czesci historii ma prowadzic do jakis wnioskow? Nie wiem czy ma, ale na pewno moze. Inaczej bez sensu dyskutowac

"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Szczerze mowiac proby kierowania w jakimkolwiek kierunku dyskusji na forum Garbiarni sa rownie skuteczne jak proby kierowania nurtu Wisly za pomoca patyka. Niech po prostu plynie, bo wyschnie.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Nie czepiam sie slowek, po prostu zacznijmy dyskutowac o silnikach, a nie o dyskutowaniu, czy tez, jak to Adi ujal, przestanmy robic cyrki.
Interesuja mnie wszystkie kierunki zwiazane z tematem i zaden konkretny z nich w tym momencie nie wydaje mi sie bardziej ciekawy od innego.
Mozna tez przyjac do wiadomosci tresc tego artykulu w milczeniu, jesli wolisz.
edit: Moze byc "Dlaczego byly takie szybkie, mimo ze na papierze nie prezentowaly nic nadzwyczaj egzotycznego?"
Interesuja mnie wszystkie kierunki zwiazane z tematem i zaden konkretny z nich w tym momencie nie wydaje mi sie bardziej ciekawy od innego.
Mozna tez przyjac do wiadomosci tresc tego artykulu w milczeniu, jesli wolisz.
edit: Moze byc "Dlaczego byly takie szybkie, mimo ze na papierze nie prezentowaly nic nadzwyczaj egzotycznego?"
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.