12to sekundowe garby - z Hot VWs Magazine 08 '78

18 listopada 2009, 14:52
Ale wlasnie nie podali czasow drugiego samochodu, chyba ze nie doczytalem.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
18 listopada 2009, 14:59
15tki oznaczaja naprawde szybki samochod.
Ale miedzy 15tkami a 13tkami jest przepasc.
12,49 a np 12,89 to tez duza roznica. Moze dlatego nie napisali konkretnie. A moze jeden byl po prostu bardziej udany od drugiego (lepsza kombinacja, lepsze zlozenie, lepszy kierowca, lepszy stan silnika, cokolwiek).
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
18 listopada 2009, 15:06
To fakt, ale wiesz ze czasem ktos "wyostrza" a efektow nie widac. Klasyczny przypadek byl zreszta opisany w "biblii".

Ale przypuszczam ze byla jednak spora roznica miedzy tymi samochodami. Tyle ze i tak oba byly szybkie.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
18 listopada 2009, 15:18
Opisujac historie jednego z samochodow sa wymienione kolejne konfiguracje silnika, przy czym w pewnym momencie ostrzejsza konfiguracja dala gorsze wyniki jesli chodzi o czasy niz poprzednia, lagodniejsza i zostala w konsekwencji "ulagodzona" z pozytywnym skutkiem jesli chodzi o wyniki. Tez juz nie pamietam dokladnie o kogo chodzilo (Aronson/Holmes? Dave Rhodes?), ale to bylo w gdzies Startym Testamencie, a nie w Nowym ;)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
18 listopada 2009, 15:35
Sprawdze (jesli nie zapomne) ale nie mam jej ze soba w pracy.

Co do zywotnosci to ciezka sprawa. Mozna zrobic pancerny w teorii silnik ale cos po drodze pojdzie nie tak i okaze sie nietrwaly. Mozna zrobic wszystko bezblednie i i tak skonczyc awaria.
A zdazaja sie tez silniki ktore jezdza dlugo mimo ze w zasadzie nie powinny.

Problem jest o tyle nierozwiazywalny, ze ludzie nie zwykli chwalic sie swoimi niepowodzeniami czy bledami, wiec sluchajac/czytajac rozne opinie raczej trudno dojsc do prawdy.

Przeciez nawet artykuly w powaznych i znanych czasopismach czasem opisuja nieistniejace kombinacje, sa zilustrowane zdjeciami samochodu obciazonego ceglami zastepujacymi silnik, ktorego tak naprawde nie ma, a raczej rzadko wspominaja o tym ze silnik zle pracuje bo wlasnie znowu zjadl walek, samochod mimo ze blyszczy to niewiadomo dlaczego jest koszmarny na drodze z problemami w prowadzeniu, ktore nie daja sie rozwiazac.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
18 listopada 2009, 16:40
Własnie, ciekawi mi jakie tak naprawde sa przebiegi tych silników za granicą. W polsce naprawde z kim by sie nie gadało szczerze kto ma wiecej niz 1,6 to kazdy nawet jak jeździ to rozbiera silnik raz do roku (no moze znam jeden przypadek gdzie tak nie było) mnie to szokuje. Jak było w stanach wtedy?? nie stosowano nowych bloków, wały były spawane, głowice wiercone etc. A auta robiły 13. Czy w polsce powietrze nie słuzy typowi 1?? :)


[usunięte przez moderatora - wypowiedź nie na temat]
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
18 listopada 2009, 17:17
...


Do tematu -> Lysy, pamietaj ze jak ktos zaczyna rasowac, to chce byc coraz szybszy. I to jest czesto powod dla ktorego rozklada silnik co rok, a nawet czesciej. Niekoniecznie z silnikiem musi byc cos nie tak. Czasem szuka sie pretekstu zeby go rozlozyc, a czasem rozklada sie nawet bez tego.
Poza tym jestem pewien ze jest calkiem spore grono osob ktore maja wieksze i mocniejsze silniki i jezdza. Tylko albo sie tym nie uznaja za stosowne chwalic, albo ich opowiesci gina w tlumie, bo sa malo sensacyjne, czy nawet nudne. Przeciez nie beda pisac o tym ze zmienili olej albo wyregulowali zawory.
Inna sprawa ze rzeczywiscie nie raz odnioslem wrazenie ze w Polskie powietrze nie sluzy, i to uzywalem prawie identycznych slow z twoimi.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
18 listopada 2009, 17:35
Ostatnie wypowiedzi nie związane z tematem zostały usunięte. I proszę o dyskusję na temat, bo inaczej przez osoby schodzące z tematu dyskusja zostanie zamknięta i ucierpią na tym osoby, które mogą być omawianym zagadnieniem zainteresowane.
19 listopada 2009, 09:26
Baca69 napisał(a):ale mega szitowa dyskusja :D ja pierdziele :D:D:D:D

Właśnie. Dlatego mimo ze wiem ze ten temat zrobil sie przez to niezrozumialy, wywalam wypowiedzi niezwiazane z tematem. Trudno.

W kwestii Pytania Rebela o przypadek z Biblii cal-lookowej:
Chodzi o silnik Aronsona ze znanego bialego Garbusa.
Ponizej skrot kolejnych ewolucji tak, jak sa one opisane w ksiazce:
1) 1700cc?? (pewnie 1679), tloki 88, wal SPG (pewnie 69mm), Engle W110, 48 IDA, 165/80-15 – 14.17
2) Ten sam silnik ze zmianami: 1800cc (czyli pewnie wal 74mm), 10.5:1, zmienione przelozania biegow, Engle W130, sliki – 13,50. Tyle ze nie dalo się jeździć, wiec:
3) Engle W110, nizszy stopien sprężania, seryjne przełożenia biegow, 165/80-15 – 13,86 Opisany jako niewiele wolniejszy, ale duzo łatwiejszy na codzien
4) Potem wal Okrasa 78mm (czyli pojemność pewnie 1897), korbowody Porsche, Engle W140, zmienione przełożenia biegow – 12,90. Z inna skrzynia i slikami – 12,73/105mph
Str. 50 i 51 Starego Testamentu
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
19 listopada 2009, 10:17
tak w ogole jak ktos ma zajawke na oldskulowe czesci to mam NOSowy zestaw aluminiowych (nikasil) cylindrow i tlokow okrasa/oettinger 90mm, byc moze na sprzedaz albo na zamiane na jakies sweetusne czesci silnikowe.
19 listopada 2009, 10:47
Ten przykład akurat znam na pamięć, bo pisałem o nim artykuł.
Warto mieć na uwadze przełożenia. Nieznośność układu mała pojemność-wysokie obroty-krótkie przełożenia jest zrozumiała. Jazda 90km/h w trybie ciąglym przy 4000 RPM w aucie z na sztywno mocowana skrzynią generalnie potrafi być męczące. Zwłaszcza w układzie powyższe + gigantyczne gaźniki. Nie podałeś stopnia sprężania, a to też ma znaczenie.
Jesli dochodzi kwestia chłodzenia i gorącego kalifornijskiego klimatu w połączeniu z Santana Power Pulley..
Teraz chłopaki w USA ustawiają max 8,5 na ulice ze względu na paliwo 92 octan, a wtedy 100-oktanówka na Chevronie była oczywistoscia za grosze...


Nie widzę związku. W sensie ponoszenie stopnia podrasowania ma przełożenie na czasy w sposób wprost proporcjonalny. Kwestia zdatności tego combo jazdy
Zdjęcie nie zachowało się
http://california-look.pl/

← Rasowanie