jeśli nie przeleje się do innego pojemnika to tak. nabierając bezpośrednio pędzlem z puszki narażamy się na przedostanie dziwnych rzeczy do środka. Przynajmniej ja tak to zrozumiałem.
VW 1300 1969
Garbiarnia4z Wami od 2003 roku
Raporty garażowe
marjas napisał(a):może ja sprubujęTomkol napisał(a):To co jest w butelce .Mianowicie trzeba sobie odlać tyle ile potrzeba bo jeżeli farba ta będzie miała kontakt z rdzą to zachodzą przemiany chemiczne i to co zostanie będzie już bezwartościowe .Zrozumiano czy nie bo bardziej wytłumaczyć nie potrafię.
Czyli chodzi o to, że jak coś mi zostanie to już się nie nadaje do użycia np na drugi dzień. Dobrze myśle?
chodzi o to aby pędzla którym nakładasz środek na rdzę nie moczyć bezpośrednio w butelce(smarując pędzlem po rdzy jakaś część rdzy zostanie na pędzlu i przez niego przeniesiesz rdzę do butelki..zajdą jakieś reakcje i środek nie będzie już pełnowartościowy)odlej sobie jakąś ilość do pojemniczka i tam maczaj pędzel...i nie wlewaj pozostałej ilości z powrotem do butelki...ufffff.koniec 
Ściągacz zaprojektowany przez Dziambela, wykonanie moje ze śruby M8, płaskownika i kawałka tłumika rafaal111 napisał(a):Przykladowo odlales troche Brunoxu i po malowaniu zostalo Ci nie wolno go wlewac spowrotem do pojemniczka z farba. Wlewaj malymi ilosciami i tylko tyle ile bedziesz potrzebowal.resztę nie zużytą z pojemniczka wywalasz , bo pędziel ma cały czas kontakt z tlenkami żelaza i wchodzi w reakcję. Zauważ że przy moczeniu pędzla w pojemniczku brunox po pewnym czasie sinieje. Jeśli takie coś użyjesz np po godzinie to wg mnie już wtedy nie spełnia swoich właściwości. Tym bardziej mocząc pędzel bezpośrednio w butelce, reszta tej bytelki na następny dzien jest całkowicie bezużyteczna
olo xxx napisał(a):w moin 63' mam podobną numerację skrzyni:
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/fee47694f558e7d6.html
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/8600ca8de89c9589.html
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/e1aaf4f3fdf92aef.html