Części których nie warto (badz warto) kupować

4 grudnia 2009, 16:05
rafaal111 napisał(a):jeszcze jedna pala odnosnie czesci.

Niby chromowany wlot powietrza za tylna boczna szyba.
Kupilem bo fajnie wygladaly wraz z innymi dodatkami bedzie sie komponowac, jeszcze w bigboystoys i lipa straszna. Sa nie do zalozenia z powodu ksztaltu twardosci i generalnie nie mieszcza sie w tym wycieciu. Po calodniowej obrobce szlifierka mozna ewentualnie wkleic na silikon.
Reasumujac strata kasy i mozna byc nie mile rozczarowanym.
Potwierdzam,są do bani.
Kupiłem plastikowe,trysnąłem "sreberkiem" z puszki-takim specjalnym- właśnie do plastików.
Wyglądają całkiem,całkiem nieżle.
tutuj

Sursum corda !
4 grudnia 2009, 16:51
rafaal111 napisał(a):tam rdzewieje najbardziej bo sa na ogol w tym miejscu niedomalowane lub nieodtlusczone lub ta paskudna czarna farba sie zgryzla. nie ma sensu rozbierac bo pozniej znow bedziesz musial zgrzac chybaze jakas paste wcisniesz.

zgadza sie. rozbieralem blotnik oryginalny a w zasadzie pozostalosci , rozwiercalem zgrzewy wyciagalem kielich lampy i tam bylo zero jakiegokolwiek zabezpieczenia. ogolnie na laczeniach nie ma zabezpieczenia. kolejna sprawa tyczy sie wszelkich rantow w karoserii garba : przy slupkach przednich , rynienki dachu, zgrzewy pasa i wszystkie laczenia czesci ( reperaturek) seryjnie nie ma zadnych zabezpieczen.
PozdraVWiam
Bogdan
4 grudnia 2009, 17:17
Bogdan napisał(a):
rafaal111 napisał(a):tam rdzewieje najbardziej bo sa na ogol w tym miejscu niedomalowane lub nieodtlusczone lub ta paskudna czarna farba sie zgryzla. nie ma sensu rozbierac bo pozniej znow bedziesz musial zgrzac chybaze jakas paste wcisniesz.

zgadza sie. rozbieralem blotnik oryginalny a w zasadzie pozostalosci , rozwiercalem zgrzewy wyciagalem kielich lampy i tam bylo zero jakiegokolwiek zabezpieczenia. ogolnie na laczeniach nie ma zabezpieczenia. kolejna sprawa tyczy sie wszelkich rantow w karoserii garba : przy slupkach przednich , rynienki dachu, zgrzewy pasa i wszystkie laczenia czesci ( reperaturek) seryjnie nie ma zadnych zabezpieczen.


W Mexie, przynajmniej moim rynienki są fabrycznie zaciągnięte pastą.
A odnośnie wlotów powietrza za tylną boczną szybą, to przecież są takie oryginalne z chromowaną ramką.
4 grudnia 2009, 17:23
W Mexie, przynajmniej moim rynienki są fabrycznie zaciągnięte pastą.
A odnośnie wlotów powietrza za tylną boczną szybą, to przecież są takie oryginalne z chromowaną ramką.[/quote]

W moim rdza zjadla cala rynienke patrzac od polowy wysokosci drzwi do polowy wysokosci przedniej cwiartki ale tylko od strony kierowcy. to samo tyczy okolic rynienki tylnej maski. Jak wymienialem sufitowke ogladalem te laczenia i nic tam nie bylo zadnej pasty. Jedyne co moglem zrobic zapodalem tam fluidol.
4 grudnia 2009, 17:53
Bogdan napisał(a):
rafaal111 napisał(a):tam rdzewieje najbardziej bo sa na ogol w tym miejscu niedomalowane lub nieodtlusczone lub ta paskudna czarna farba sie zgryzla. nie ma sensu rozbierac bo pozniej znow bedziesz musial zgrzac chybaze jakas paste wcisniesz.

zgadza sie. rozbieralem blotnik oryginalny a w zasadzie pozostalosci , rozwiercalem zgrzewy wyciagalem kielich lampy i tam bylo zero jakiegokolwiek zabezpieczenia. ogolnie na laczeniach nie ma zabezpieczenia. kolejna sprawa tyczy sie wszelkich rantow w karoserii garba : przy slupkach przednich , rynienki dachu, zgrzewy pasa i wszystkie laczenia czesci ( reperaturek) seryjnie nie ma zadnych zabezpieczen.
po rozwierceniu zgrzewów i wyjęciu kielicha nalezy oczyścić z rdzy i np pobielić cyną lub zastosować pastę przewodzącą przez którą można zgrzewać.Zresztą pozostałe zgrzewy można potraktować podobnie tylko kto zgrzewa gobiąc blacharkę? Robi się spawy punktowe a zabezpieczyć je jest bardzo trudno
4 grudnia 2009, 18:46
Kolega kiedys chcial odrdzewic wszystko i rozwiercal wszystkie polaczenia jakie dal rade czyscil malowal i zcrzewal. Efekt byl taki ze zniszczyl auto. Remont jest sztuka kompromisu miedzy tym co mozna a tym co chcialoby sie zrobic. Nic nie jest wieczne.
4 grudnia 2009, 20:43
rafaal111 napisał(a):Kolega kiedys chcial odrdzewic wszystko i rozwiercal wszystkie polaczenia jakie dal rade czyscil malowal i zcrzewal. Efekt byl taki ze zniszczyl auto. Remont jest sztuka kompromisu miedzy tym co mozna a tym co chcialoby sie zrobic. Nic nie jest wieczne.
no bez przesady, ale tym miejscą przy reflektorach to warto poświecic troche czasu i dobrze zrobic bo nie ma z tym dużo roboty a błotnik nie jest tani a wyłażąca tam rdza potrafi wnerwić zwłaszcza że wtedy to juz za późno na poprawki.
5 grudnia 2009, 08:20
vwandal napisał(a):po rozwierceniu zgrzewów i wyjęciu kielicha nalezy oczyścić z rdzy i np pobielić cyną lub zastosować pastę przewodzącą przez którą można zgrzewać.Zresztą pozostałe zgrzewy można potraktować podobnie tylko kto zgrzewa gobiąc blacharkę? Robi się spawy punktowe a zabezpieczyć je jest bardzo trudno

na łączone elementy pryskasz spray cynkowy 99% i spawasz razem z nim, tam gdzie jest spoina cynk wyparuje a w szczelinach i na granicy spoiny zostaje - technika stara i popularna szczególnie w us i uk
5 grudnia 2009, 16:33
browar napisał(a):
vwandal napisał(a):po rozwierceniu zgrzewów i wyjęciu kielicha nalezy oczyścić z rdzy i np pobielić cyną lub zastosować pastę przewodzącą przez którą można zgrzewać.Zresztą pozostałe zgrzewy można potraktować podobnie tylko kto zgrzewa gobiąc blacharkę? Robi się spawy punktowe a zabezpieczyć je jest bardzo trudno

na łączone elementy pryskasz spray cynkowy 99% i spawasz razem z nim, tam gdzie jest spoina cynk wyparuje a w szczelinach i na granicy spoiny zostaje - technika stara i popularna szczególnie w us i uk
no tak ale mało skuteczna wokól spawu w strefie wpływu ciepła pozostaje strefa niczym nie zabezpieczona , zreszta cynk w sprayu jest i bez tego mało skuteczny co potwierdzają testy.
5 grudnia 2009, 17:34
Prawda jest taka ze te dzisiejsze blachy nie sa najlepszej jakosci. To o czym sie rozpisujemy to tylko tansze zamienniki orginalow bo te z kolei o ile sa do dostania z pewnoscia bylyby o wiele drozsze. Do kiepskiej blachy dojdzie taie same wykonanie i kupujac mamy powiedzmy blotnik nowy nad ktorym trzeba spedzic pol dnia zanim bedzie nadawal sie do zamontowania. Nie ma co dziwic sie ze te blotniki rdzewieja w oczach zwlaszcza w naszym klimacie
5 grudnia 2009, 17:51
rafaal111 napisał(a):Prawda jest taka ze te dzisiejsze blachy nie sa najlepszej jakosci. To o czym sie rozpisujemy to tylko tansze zamienniki orginalow bo te z kolei o ile sa do dostania z pewnoscia bylyby o wiele drozsze. Do kiepskiej blachy dojdzie taie same wykonanie i kupujac mamy powiedzmy blotnik nowy nad ktorym trzeba spedzic pol dnia zanim bedzie nadawal sie do zamontowania. Nie ma co dziwic sie ze te blotniki rdzewieja w oczach zwlaszcza w naszym klimacie
bo te czę sci podobnie jak produkty w hipermarkecie mają po prostu być tania a jak tanie to wiadomo co.
5 grudnia 2009, 19:52
Można zamiast gównianych reperaturek kupić blachy produkowane w mexyku przez vw np: progi. Coprawda są 3x droższe ale z 100000000 razy lepsze. Profile zakonserwowane od środka są już fabrycznie. Rudej zero w porównaniu do zwykłych (czarnych) progów. Zrobione są z konkret blachy i co istatne są odpowiednio ukształtowane. Czarne trzeba rozcinać żeby samochód poprawnie ukształtować.

Albo kupujemy najlepsze części albo kupujemy dziadostwo z pełną świadomością że blacha jest fatalna, reperaturki są krzywe, nie pasują i że blacharz albo przeklepie je porządnie i dopasuje albo wstawi to co jest a efekt finalny pozostawi wiele do życzenia.

Poniżej foty porządnego progu, polecam.

Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200

Zdjęcie nie zachowało się
5 grudnia 2009, 21:33
jakiej grubości jest blacha i czy maja w górnej czesci wzmocnienie pomiędzy słupkami?
5 grudnia 2009, 23:22
Vw_RaF napisał(a):Można zamiast gównianych reperaturek kupić blachy produkowane w mexyku przez vw np: progi. Coprawda są 3x droższe ale z 100000000 razy lepsze. Profile zakonserwowane od środka są już fabrycznie. Rudej zero w porównaniu do zwykłych (czarnych) progów. Zrobione są z konkret blachy i co istatne są odpowiednio ukształtowane. Czarne trzeba rozcinać żeby samochód poprawnie ukształtować.

Albo kupujemy najlepsze części albo kupujemy dziadostwo z pełną świadomością że blacha jest fatalna, reperaturki są krzywe, nie pasują i że blacharz albo przeklepie je porządnie i dopasuje albo wstawi to co jest a efekt finalny pozostawi wiele do życzenia.
Tak,ale sam wiesz,że od jakiegoś czasu nie ma ich w sprzedaży
Nieznośna lekkość butów
5 grudnia 2009, 23:32
ADI napisał(a):
Vw_RaF napisał(a):.......
Tak,ale sam wiesz,że od jakiegoś czasu nie ma ich w sprzedaży

O progi ostatnio się nie dowiadywałem ale inne szare blachy (Płaty i trójkąty pod tylną kanapą) były na stanie.

To trochę tak jak ze stopniami niemieckimi, nagle pojawiły się w sprzedaży a dużo ludzi biadoliło że nie ma i nie ma a nikt nie sprawdził czy są w produkcji lub u dostawcy. Trzeba gonić chłopcw ze sklepów z częściami garbowymi bo coś nie nadążają za dostawcami.
'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200

Zdjęcie nie zachowało się

← Pytania i problemy