Kto przeżył , ten wie. Kto nie- tez powinien cokolwiek wiedzieć o tym dniu.
Rocznica wprowadzenia stanu wojennego.
Stach ma rację.
Z tym że to nie do końca jest właściwe miejsce/forum.
Jeśli chodzi o nieco inne spojrzenie na tamten okres - polecam film "Dom zły".
Odrazu uprzedzam, jeśli ktokolwiek zamierza wszczynać kłótnie niech nawet nie zaczyna.

Z tym że to nie do końca jest właściwe miejsce/forum.
Jeśli chodzi o nieco inne spojrzenie na tamten okres - polecam film "Dom zły".
Odrazu uprzedzam, jeśli ktokolwiek zamierza wszczynać kłótnie niech nawet nie zaczyna.
Film Smarzewskiego to jednak " c o inne", jak mawia kolega mechanik.
Ale oddaje nieco klimat tamtych czasów.
Polecam zdjęcia archiwalne z ulic na Jutubie.
Lub tutaj:
http://wiadomosci.wp.pl/gid,11763635,title,St…1763637,galeria.html
Ale oddaje nieco klimat tamtych czasów.
Polecam zdjęcia archiwalne z ulic na Jutubie.
Lub tutaj:
http://wiadomosci.wp.pl/gid,11763635,title,St…1763637,galeria.html
d.bois napisał(a):Odrazu uprzedzam, jeśli ktokolwiek zamierza wszczynać kłótnie niech nawet nie zaczyna.
Czyli co nie można mieć swojego zdania ? Czyli co ni można dyskutować o historii ? Bo kolega d.bois prosi, znaczy się ostrzega ? Bo już się pogubiłem.
A miejsce złe dlaczego ? Bo też nie rozumiem, garbusiarze nie czytają książek, albo nie daj boże nie mają wiecej niż 30 lat ?
jak to mówią angliki jestem jestem konfisd
"oceniaj mnie, niech jad strumieniami leje się"
www.motobooks.pl
jak ktoś używa to proszę lajkować, taka zorganizowana akcja
http://www.facebook.com/motobookspl
www.motobooks.pl
jak ktoś używa to proszę lajkować, taka zorganizowana akcja
http://www.facebook.com/motobookspl
tomko, przeczytaj uważnie co napisałem.
Jeśli wciąż masz problem ze zrozumieniem: na temat stanu wojennego poglądy są różne, idealny wręcz temat - zarzewie kłótni - obok aborcji, eutanazji i kary śmierci.
Nikt nikomu nie zabrania dyskutować i nie grozi, niemniej jeśli temat przerodzi się w kłótnie na temat polityki i wzajemne komentarze na temat poglądów, uprzejmie informuję, że wątek zostanie zamknięty a w razie konieczności usunięty.
Pozdrawiam
Jeśli wciąż masz problem ze zrozumieniem: na temat stanu wojennego poglądy są różne, idealny wręcz temat - zarzewie kłótni - obok aborcji, eutanazji i kary śmierci.
Nikt nikomu nie zabrania dyskutować i nie grozi, niemniej jeśli temat przerodzi się w kłótnie na temat polityki i wzajemne komentarze na temat poglądów, uprzejmie informuję, że wątek zostanie zamknięty a w razie konieczności usunięty.
Pozdrawiam
my jestesmy tam gdzie wtedy tomo, ONI sa tam gdzie stalo zomo 
nie obraze sie za usubniecie tej wypowiedzi niemajacej praktycznmie nic wspolnego z watkiem, ktory uwazam za glupi. Jezeli ktos sobie chce wspominac 13 grudnia i stan wojenny komuch tamto sramto pierdziamto to niech se to robi w zaciszu swego domu albo pod domem jaruzelskiego a nie na forum o motoryzacji nazistowskiej.
nie obraze sie za usubniecie tej wypowiedzi niemajacej praktycznmie nic wspolnego z watkiem, ktory uwazam za glupi. Jezeli ktos sobie chce wspominac 13 grudnia i stan wojenny komuch tamto sramto pierdziamto to niech se to robi w zaciszu swego domu albo pod domem jaruzelskiego a nie na forum o motoryzacji nazistowskiej.
Edek z krainy kredekdespite all my rage i am still just a rat in a cage
https://www.facebook.com/Projekt58
Zdjęcie nie zachowało się
"Na ulicy i w mieszkaniach koktajl księdza z przewodnikiem
Kto nie cierpiał za komuny, teraz jest po prostu nikim"
nie to forum.
Kto nie cierpiał za komuny, teraz jest po prostu nikim"
nie to forum.
Proponuje pokłócić sie o to czy w tym temacie mozna sie kłócić
Ja jestem weteranem stanu wojennego, mialem wtedy rok i gaz lzawiacy dostal sie do mieszkania i musialem uciekac (z niewielka pomoca matki). Wlasnie wystepuje o uprawnienia kombatanta.
A potem wyjechalismy do Zakopanego i ojciec mowi ze to byly najlepsze ferie jakie pamieta, bo bylo kompletnie pusto, jako ze wiekszosc ludzi nie przyjechala.
Wuj z dziadkiem schowali bibule w domku na dzialce tak gleboko, ze milicja nie znalazla (a szukala). Tyle ze oni tez juz jej nie wyciagneli i do tej pory w scianie gnije, wiec rownie dobrze mogli ja po prostu wywalic do smietnika.
Podsmumowujac - przezylem, a nie wiem.
Ja jestem weteranem stanu wojennego, mialem wtedy rok i gaz lzawiacy dostal sie do mieszkania i musialem uciekac (z niewielka pomoca matki). Wlasnie wystepuje o uprawnienia kombatanta.
A potem wyjechalismy do Zakopanego i ojciec mowi ze to byly najlepsze ferie jakie pamieta, bo bylo kompletnie pusto, jako ze wiekszosc ludzi nie przyjechala.
Wuj z dziadkiem schowali bibule w domku na dzialce tak gleboko, ze milicja nie znalazla (a szukala). Tyle ze oni tez juz jej nie wyciagneli i do tej pory w scianie gnije, wiec rownie dobrze mogli ja po prostu wywalic do smietnika.
Podsmumowujac - przezylem, a nie wiem.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Blazlov napisał(a):my jestesmy tam gdzie wtedy tomo, ONI sa tam gdzie stalo zomo
nie obraze sie za usubniecie tej wypowiedzi niemajacej praktycznmie nic wspolnego z watkiem, ktory uwazam za glupi. Jezeli ktos sobie chce wspominac 13 grudnia i stan wojenny komuch tamto sramto pierdziamto to niech se to robi w zaciszu swego domu albo pod domem jaruzelskiego a nie na forum o motoryzacji nazistowskiej.
A dlaczego nie?
Jest jakieś ograniczenie tematyki tego działu?
JAk ci temat nie pasuje, to go zignoruj i tyle.
Nie musisz w nim pisać. TO proste - nawet zomowiec by zrozumiał.
Poza tym jest wiele form przypominania tej rocznicy- nie tylko przy kominku lub przed domem gen.Jaruzelskiego.
Mozna zrobic ankiete: "Co jest przyjemniejsze: 1) cycki dody czy 2) stan wojenny"
Nie jestem zwolennikiem sztucznych cyckow jednak w tym wypadku chyba bym glosowal na nie. Z drugiej strony - przezycie stanu wojennego robi z czlowieka bohatera, a z tego mozna odcinac kupony przez nastepne 30 lat.
Nie jestem zwolennikiem sztucznych cyckow jednak w tym wypadku chyba bym glosowal na nie. Z drugiej strony - przezycie stanu wojennego robi z czlowieka bohatera, a z tego mozna odcinac kupony przez nastepne 30 lat.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
qubek napisał(a):Mozna zrobic ankiete: "Co jest przyjemniejsze: 1) cycki dody czy 2) stan wojenny"
Nie jestem zwolennikiem sztucznych cyckow jednak w tym wypadku chyba bym glosowal na nie. Z drugiej strony - przezycie stanu wojennego robi z czlowieka bohatera, a z tego mozna odcinac kupony przez nastepne 30 lat.
Właśnie edytowałem swój post o cyckach Dody...
Tak bywa,Kuba. CZłowiek to jednak istota prózna i glupia i nie każdego stać na opisanie swoich oraz rodzinnych "wojennych" przezyć z pewnym przymrużeniem oka- tak, jak ty to zrobiłeś- pomimo róznych wersji naszych awersji.
qubek napisał(a):Proponuje pokłócić sie o to czy w tym temacie mozna sie kłócić
Ja jestem weteranem stanu wojennego, mialem wtedy rok i gaz lzawiacy dostal sie do mieszkania i musialem uciekac (z niewielka pomoca matki). Wlasnie wystepuje o uprawnienia kombatanta.
A potem wyjechalismy do Zakopanego i ojciec mowi ze to byly najlepsze ferie jakie pamieta, bo bylo kompletnie pusto, jako ze wiekszosc ludzi nie przyjechala.
Wuj z dziadkiem schowali bibule w domku na dzialce tak gleboko, ze milicja nie znalazla (a szukala). Tyle ze oni tez juz jej nie wyciagneli i do tej pory w scianie gnije, wiec rownie dobrze mogli ja po prostu wywalic do smietnika.
Podsmumowujac - przezylem, a nie wiem.
Mnie z moją mamą patrol Milicji Obywatelskiej zatrzymał do rutynowej kontroli a potem wraz z innymi na gigant mrozie ustawili pod płotem i przetrzymali 1,5 godzinki niewiadomo po co. Mi było wszystko jedno bo leżałem w wuzku opatulony w bety i koce ... wyglądając jak ruski niedzwiadek smacznie spałem ... ale co moja mama nerwów sie najadła to głowa mała ... za to wujas w strachu przed rewizją chaty utopił w jeziorku czerniakowskim aparaturę do bimbru i chyba miał nosa bo cieć z kamienicy zadenuncjowal go dzień potem i miał nalot z rewizją.
Przezylem stan wojenny jako dziecko ale pamietam czolgi wozy pancerne i odor gazu pod tunelem z ktorego nie mozna bylo korzystac ponad tydzien. Ale aparat potrafil radzic sobie z rozrabiajacym tlumem wylaczal doplyw gazu pradu itd co efektem bylo 6 stopni ciepla w mieszkaniu. Znajomy zostal oznaczony za rozpedzenie tlumu i uratowanie 2 milicjantow wjezdzajac uazem w tlum...
Kazdy wspomina na swoj sposob ale to historia, ktorej zmienic sie nie da.
Oby sie to nigdy nie powtorzylo.
Kazdy wspomina na swoj sposob ale to historia, ktorej zmienic sie nie da.
Oby sie to nigdy nie powtorzylo.
hmmm...latwo jest czasem napisac o jedno zdanie za duzo...
ciezej..bylo jest codziennie buraki na obiad...bo..nie bylo nic innego..
lawto dzisiaj smiac sie ze stanu wojennego i z ''bohaterstwa'' ..gdy..dzisaj majac ochote napic sie piwa..o 1 w nocy..idziesz..i je kupujesz..
kiedys..nie mogles tego zrobic..bo..nie bylo piwa..
szanujcie to..ze niektorzy maja wiecej niz 20-30lat..
GWARANTUJE WAM nie chcielibyscie miec 20lat wtedy...
nie czuje sie bohaterem ... ze to przezylem..ale..pamietam, ze WIELU TEGO NIE PRZEZYLO...m/in moj dziadek..ktory nie przezyl internowania..do dzisiaj nie wiemy dlaczego...
ciezej..bylo jest codziennie buraki na obiad...bo..nie bylo nic innego..
lawto dzisiaj smiac sie ze stanu wojennego i z ''bohaterstwa'' ..gdy..dzisaj majac ochote napic sie piwa..o 1 w nocy..idziesz..i je kupujesz..
kiedys..nie mogles tego zrobic..bo..nie bylo piwa..
szanujcie to..ze niektorzy maja wiecej niz 20-30lat..
GWARANTUJE WAM nie chcielibyscie miec 20lat wtedy...
nie czuje sie bohaterem ... ze to przezylem..ale..pamietam, ze WIELU TEGO NIE PRZEZYLO...m/in moj dziadek..ktory nie przezyl internowania..do dzisiaj nie wiemy dlaczego...
czesc , looknij na moje foteczki.....GARBUSKI...wakacje i inne.. 
http://picasaweb.google.pl/gino.garbersi
juz 12 roczek...ciagle ten sam.....
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…w_vehicle&CID=32

http://picasaweb.google.pl/gino.garbersi
juz 12 roczek...ciagle ten sam.....
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…w_vehicle&CID=32
Osobiście (ale myślę że nie tylko ja) chylę czoła przed ludźmi którzy potrafili przeciwstawić się systemowi i władzy która nie przebierała w środkach by stłamsić społeczeństwo ... ważne by pamiętać i wyciągać wnioski!