Rocznica wprowadzenia stanu wojennego.

15 grudnia 2009, 21:30
Na temat to nic nie mam za bardzo do powiedzenia, bo mnie wtedy nie bylo natomiast wiem jedno,
d.bois napisał(a):Pamiętam też że mój dziadek kupił mi plastikowy karabin (taka zabawkowa M-16), z którym dumnie paradowałem na spacerze, żebym się nie czuł gorszy od panów stojących przy kozach.
ten karabin byl pewnie zrobiony z plastikowej wanienki :wink:
Zdjęcie nie zachowało się A jaki Ty masz pomysl na swoj samochod???
SHIFT TO DAF...YOU'LL NEVER SHIFT AGAIN
16 grudnia 2009, 21:42
Czytam sobie i czytam, ale do tej pory nie chciałem się wypowiadać. Wszystkie tego rodzaju internetowe dyskusje i wspominki bywają płaskie i powierzchowne. Nie da się w telegraficznym stylu opisać emocji, skomplikowanych układów i relacji.
Mam obecnie prawie 54 lata, studiowałem w czasie rozkwitu gierkowszczyzny, wcześniej stałem w tłumie ludzi, którzy podziwiali na specjalnej obwoźnej wystawie cud techniki, który miał byc niedługo dostępny dla mas. Znaczy się kaszlaka...
Stan wojenny - był dla mnie naturalną koleją rzeczy i wcale mnie nie zaskoczył. Byłem wtedy początkującym sędzią wydającym wyroki (głównie karne) w imieniu PRLu. Ale na łańcuchu z orłem bezkoroniastym widniały litery RP z bardzo starego łańcucha sędziwskiego. Taki sobie mały proteścik i wyraz poglądów, o którym wiedział ten i ów bardziej spostrzegawczy.
Dwadzieścia lat temu zakończyłem pracę w sądzie. I jestem dumny z tego, że w mieście, w którym był wtedy mój sąd - ludzie mnie witają serdecznie. A ja mogę spojrzeć prosto w oczy tym z lewej i prawej strony. I tym z SB i z dawnej (prawdziwej) Solidarności. Ale to nie pasuje do biało-czarnego oficjalnego obrazu tamtych lat.

Ale to są zbyt poważne sprawy, aby je w tutaj opisywać. Jakby ktoś był chętny na pogaduszki -moge wrócic do tematu ale wyłącznie w realu. Przy flaszce czegoś konkretnego.
Jeśli to będzie aktualne - łatwo będzie mnie odszukać na zlotach tu i tam.
A gadułą jestem okropnym.

← Luźne dyskusje