Tylko jak będzie ktoś to wstawiał mig-magiem nich uważa by nie poprzepalał kanału grzewczego,miałem mase przypadków żeby wymienić tylko zewnętrzne progi po odkryciu okazało się że rura prowadząca wygląda jak jeż po poprzednich pseudoblacharzach i operacja skończyła sie na wymianie kompletnych kanałów grzewczych
naprawa progów
Chcialbym zobaczyc efekty pracy kolegow, ktorzy twierdza ze zrobienie wlasnorecznie progow to latwa sprawa. Bo wszystkie samorobki ktore widzialem, a ktorych tworcy z pewnoscia mowili podobnie, byly fatalnymi wyrobami, przypominajacymi seryjne progi tak, jak ludzik Lego prawdziwego czlowieka (tyle ze pozbawionymi uroku ludzika Lego). Bo ja nie wiem czy jak ktos mowi ze to nieskomplikowany ksztalt to to oznacza ze naprawde on jest nieskomplikowany, czy tylko ze wyrazajacy swoja opinie nie dostrzega jak naprawde prog powinien wygladac.
Bardzo duza czesc Garbusow po wstawieniu progow ma rozjechane slupki i rozmija sie znacznie z fabrycznymi wymiarami. Potem pod to robi sie drzwi i rzeczywiscie niewprawnym okiem (i nie twierdze ze moje jest wprawne - nie jest) mozna stwierdzic ze samochod jest naprawiony i wyglada jak Garbus. Tylko jak czlowiek zacznie mierzyc, to odchylki od tego co byc powinny wyrazaja sie w centymetrach.
Sorry, ale prog jest skomplikowany i zrobienie go dobrze wymaga tylu roboczogodzin fachowca, ze jest nieoplacalne, porownujac z cena nowego meksykanskiego. Smiem twierdzic ze Ci co twierdza inaczej nie doceniaja skali problemu (nie wiedza co mowia). Albo bardzo nisko cenia swoja prace. A to rzadkie u fachowcow naprawde znajacych sie na swojej robocie.
Bardzo duza czesc Garbusow po wstawieniu progow ma rozjechane slupki i rozmija sie znacznie z fabrycznymi wymiarami. Potem pod to robi sie drzwi i rzeczywiscie niewprawnym okiem (i nie twierdze ze moje jest wprawne - nie jest) mozna stwierdzic ze samochod jest naprawiony i wyglada jak Garbus. Tylko jak czlowiek zacznie mierzyc, to odchylki od tego co byc powinny wyrazaja sie w centymetrach.
Sorry, ale prog jest skomplikowany i zrobienie go dobrze wymaga tylu roboczogodzin fachowca, ze jest nieoplacalne, porownujac z cena nowego meksykanskiego. Smiem twierdzic ze Ci co twierdza inaczej nie doceniaja skali problemu (nie wiedza co mowia). Albo bardzo nisko cenia swoja prace. A to rzadkie u fachowcow naprawde znajacych sie na swojej robocie.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Namiary na gościa który dorabia progi do samochodów w Wawie - (kontakt usunięty)
Ile ludzi tyle opinii. A czy te progi, ktore kupisz z garbusy.pl pasuja tak idealnie ze nic nie trzeba przycinac itd. ? Nie wiem moze tak ale wymienialem juz nie jedna reperaturke w garbusie zakupiona w sklepie i nie pasowala zbytnio a najgorsza pamietam byla reperaturka kosza kola zapasowego gdzie jest mocowanie zderzaka. A rzekomy gosc co dorabia progi bedzie robil na jakiej podstawie ? zakupi reperaturki i dorobi potem. Kiedys w Gdynii na Debogorzu byl facet co dorabial progi do najrozniejszych aut kolega kupil i tez jakiejs rewelacji nie bylo.
qubek napisał(a):Chcialbym zobaczyc efekty pracy kolegow, ktorzy twierdza ze zrobienie wlasnorecznie progow to latwa sprawa. Bo wszystkie samorobki ktore widzialem, a ktorych tworcy z pewnoscia mowili podobnie, byly fatalnymi wyrobami, przypominajacymi seryjne progi tak, jak ludzik Lego prawdziwego czlowieka (tyle ze pozbawionymi uroku ludzika Lego). Bo ja nie wiem czy jak ktos mowi ze to nieskomplikowany ksztalt to to oznacza ze naprawde on jest nieskomplikowany, czy tylko ze wyrazajacy swoja opinie nie dostrzega jak naprawde prog powinien wygladac.facet nie demonizuj trudności wykonania progów w garbusie , jest to znacznie łatwiejszy element w wykonaniu niz elementy blacharki innych zabytkowych samochodów które się dorabia bo nie ma nowych , problem jest w tym że garb jest samochodem tanim i w wiekszości za remont blachy biorą się amatorzy bez doświadczenia i nierzadko kasy , którzy albo ida na skróty i tworzą czasami potworki lub z braku kasy i zapału kończą "projekt przed czasem. Czasami się czegoś przy tym nauczą i następna praca wyjdzie lepiej albo nie biorą sie już więcej za samochody.
Bardzo duza czesc Garbusow po wstawieniu progow ma rozjechane slupki i rozmija sie znacznie z fabrycznymi wymiarami. Potem pod to robi sie drzwi i rzeczywiscie niewprawnym okiem (i nie twierdze ze moje jest wprawne - nie jest) mozna stwierdzic ze samochod jest naprawiony i wyglada jak Garbus. Tylko jak czlowiek zacznie mierzyc, to odchylki od tego co byc powinny wyrazaja sie w centymetrach.
Sorry, ale prog jest skomplikowany i zrobienie go dobrze wymaga tylu roboczogodzin fachowca, ze jest nieoplacalne, porownujac z cena nowego meksykanskiego. Smiem twierdzic ze Ci co twierdza inaczej nie doceniaja skali problemu (nie wiedza co mowia). Albo bardzo nisko cenia swoja prace. A to rzadkie u fachowcow naprawde znajacych sie na swojej robocie.
A blachy to się w życiu już trochę naklepałem i teraz moge poświęcić troche spokolniejcszemu zajęciu choc czeka mnie jeszcze odbudowa karmanna a tam progi sa troche bardziej skomplikowane i opłaca się je robic bo nowe kosztuja niezłą kasę a jakość ich jest podobna jak w garbie
rafaal111 napisał(a): A czy te progi, ktore kupisz z garbusy.pl pasuja tak idealnie ze nic nie trzeba przycinac itd. ? Nie wiem moze tak ale ...
Wymagaja. Wymagaja rozcinania, przeginania i przerabiania. Zreszta moze sie i zdazyc taki ktory tego nie wymaga bo kazdy jeden jest inny, wiec moze ktorys jest akurat dobry. Do tego wymagaja wzmocnienia.
Co innego te z meksyku, te sa podobno dobre, ale je tylko widzialem, wiecej na ich temat moze powiedziec Rafal.
-> vwandal. Ja nie mowie ze sie nie da dorobic progow do Garba. Ja wiem ze sie da. Tylko, jak sam piszesz, to jest nieoplacalne. Jesli ktos twierdzi ze to sie oplaca to w 99% wypadkow albo nie wie ile to roboty albo ma na mysli mocno uproszczona wersje ("bo Panie, tu sie dywanikiem przykryje, tu sie szpachlu rzuci, a poza tym kto na to bedzie patrzyl").
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Kuba masz rację że się nie opłaca ale mam pytanie czy te meksykańskie są robione też do 1303?
vwandal napisał(a):Kuba masz rację że się nie opłaca ale mam pytanie czy te meksykańskie są robione też do 1303?Niestety nie.Poza tym aktulanie sa wogóle niedostępne
Nieznośna lekkość butów
hmm, a 1303 ma inne progi niz 1302 czy 1300?? czym sie różnia poszczególne?
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
Łysy napisał(a):hmm, a 1303 ma inne progi niz 1302 czy 1300??Inne niż 1300,takie same jak 1302
Nieznośna lekkość butów
za szybko odpisujesz, nie moge zdazyc edytować przed twoja odpowiedzą
czym sie różnia poszczególne?? tak z ciekawości
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
Na tyle na ile wiem to po prostu 1303 i 1302 roznia sie od 1300 od przedniego slupka do przodu. Tak ze i ta czesc progu jest inna. Przeciez miales i jedno i drugie.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
qubek napisał(a):Na tyle na ile wiem to po prostu 1303 i 1302 roznia sie od 1300 od przedniego slupka do przodu. Tak ze i ta czesc progu jest inna. Przeciez miales i jedno i drugie.Przede wszystkim zupełnie inne jest połączenie progu z przednią grodzią
Nieznośna lekkość butów
qubek napisał(a):Przeciez miales i jedno i drugie.
. rurowce znam nieźle w te miejsceMaszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
Łysy napisał(a):Podstawową różnicą jest to,że w rurowcu próg wchodzi niejako do wnętrza grodzi ( zgrzewany jest z jej przednią ścianką od strony bagażnika/rurowiska) a w 1302/03 łączy się z tylną ścianką ,za to dolny panel progu wchodzi pod gródź.qubek napisał(a):Przeciez miales i jedno i drugie.
A ja w 1303 nie odkleiałem grubej tapicerki nigdy, wiec niemam pojecia jak wyglada sciana grodziowa w praktyce
. rurowce znam nieźle w te miejsce
Krótko mowiąc nie pasuje

Nieznośna lekkość butów