weber 46 IDA

25 lutego 2010, 11:54
Łysy napisał(a):co do skrzyni to homologowana była z tego co pamietam 5 z porsche 914, a taka poszła nawet u nas na forum za 1500pln. Cholera wie ile remont
więc owszem poszła z tym że była to skrzynka z 912 a nie z 914 - inne przełożenia... owszem łatwiejsza do instalacji w garbusie ( nie ma potrzeby zmieniania przedniej obudowy i wybieraka pierwszego biegu ) ale nie homologowana... remont skrzyń prosiakowych jest drogi.. niestety bo zestaw kółek zębatych jednego biegu zaczyna się od 450 euro...
a bardzo prawdopodobne, że przy kupnie uzywanej skrzyni ( gdy nie miałeś mozliwości przejażdżki autem z którego bedzie demontowana ) na dzień dobry czeka cię wymiana przełożeń i synhronizatorów 1 i 2 biegu... niestety skrzynie typu 901 bardzo słabo znoszą nie do końca właściwą eksploatację - nie służy im redukcja z 5 na 2 i z 4 na 1 a jak wiadomo tego typu zabieg jest sprawą normalną w codziennej eksploatacji, przy dojeżdzaniu do świateł czy skrzyrzowań...

no to tak trzoszkę wtemacie skrzynki ;)
25 lutego 2010, 12:02
A skrzynia Garbowa nie jest dopuszczona?
Wiem ze ma 4 biegi. Ale jezdzilem 914tka i skrzynia biegow byla w niej akurat ta rzecza, ktora mi sie najmniej podobala. Nawet jesli w 2/3 jest to wina pokopanego prowadzenia wybierania biegow, to i tak pozostala 1/3 wystarczy, zebym okreslil zmiane biegow w tej skrzyni jako do dupy. Tzn w pewien sposob mialo to swoj urok, ale obiektywnie jednak bylo do dupy ;)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
25 lutego 2010, 12:16
jest. natomiast korci by w pełni wykożystać homologację, by to auto było takie jak powinno być. a prawda jest tez tak że w rajdowej jeździe dobrze zbudowana i zestopniowana skrzynia znaczy wiecej niż powiedzmy 15 koni mocy...
25 lutego 2010, 12:31
Ta, ale czy za cene kiepskiej skrzyni prosiowej nie mozesz zrobic dobrze zbudowanej i zestopniowanej garbowej?
Albo, w wersji tanszej, za cene zlomu prosiowego nie mozesz dostac kilku sprawnych skrzyni garbowych? Zwlaszcza ze ludzie zabijaja sie o dlugie, a Ty pewnie wolalbys krotkie, ktorych jest duzo i za ktore nikt wielkich pieniedzy nie chce.

Nie wiem czy w rajdowce ten piaty bieg to taka duza zaleta, zeby przyslaniala wszystkie wady (brzmi troche jak z Misia).
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
25 lutego 2010, 23:36
I tu pogrążamy się w dywagacje natury technicznej udowadniające wyższość szkoły falenickie nad otwocką ;)
postaram się wyjaśnić czemu skłaniam się w kierunku skrzyni 5cio biegowej... skrzynka musi odpowiadać silnikowi z którym współpracuje ( co do tego jesteśmy zgodni mam nadzieję ;) )
Gdybyśmy budowali tu leniwego strokera to napięcie się na 5 biegów byłoby całkowicie nieuzasadnione bo budowalibyśmy silnik charakteryzujący się wysokim momentem obrotowym ( co najważniejsze o w miarę płaskim wykresie ) a co za tym idzie elastyczny - o szerokim zakresie obrotów, w których silnik "ciągnie". upraszczając można powiedzieć że ten zakres obrotów jest to przedział pomiędzy punktem w którym silnik osiąga maksymalną wartość momentu obrotowego a punktem w którym osiaga maksymalną moc.
budujemy jednak zupełnie inny silnik... małą, wysokoobrotową i wysiloną bestię co pociąga z sobą określoną charakterystykę pracy... opierając się na danych technicznych samochodów budowanych w Salzburgu można śmiało założyć, że stabilne wolne obroty będą dla tego silnika terytorium nieznanym natomiast przedział obrotów użytecznych będzie się plasował w granicach 4800-6100 obrotów na minutę. To daje nam zakres 1300 obrotów w których auto naprawdę "jedzie" a nasz cel jest taki by przy zmianie biegu na wyższy prędkość obrotowa wału korbowego spadła o wartość jak najbardziej zbliżona do tych 1300 obrotów... a co do długości skrzyni ( maksymalnej prędkości samochodu ) to tak masz rację krótsza jest lepsza, w polskich rajdach przedział prędkości maksymalnej miedzy 150 a 160 km/h jest w zupełności wystarczający bo bardziej ( z czasowego punktu widzenia) opłaca się przejeżdżać długie proste "na odcince" a zyskiwać dynamikę samochodu na krętych partiach...
ufff to tyle mniej więcej :D
na szuter natomiast na pewno 4 biegi bo tu bardziej opłaca się mieć łapki na kierownicy niż na dzwigni zmiany biegów ;)
26 lutego 2010, 01:49
ks napisał(a):I tu pogrążamy się w dywagacje natury technicznej udowadniające wyższość szkoły falenickie nad otwocką ;)
postaram się wyjaśnić czemu skłaniam się w kierunku skrzyni 5cio biegowej... skrzynka musi odpowiadać silnikowi z którym współpracuje ( co do tego jesteśmy zgodni mam nadzieję ;) )
Gdybyśmy budowali tu leniwego strokera to napięcie się na 5 biegów byłoby całkowicie nieuzasadnione bo budowalibyśmy silnik charakteryzujący się wysokim momentem obrotowym ( co najważniejsze o w miarę płaskim wykresie ) a co za tym idzie elastyczny - o szerokim zakresie obrotów, w których silnik "ciągnie". upraszczając można powiedzieć że ten zakres obrotów jest to przedział pomiędzy punktem w którym silnik osiąga maksymalną wartość momentu obrotowego a punktem w którym osiaga maksymalną moc.
budujemy jednak zupełnie inny silnik... małą, wysokoobrotową i wysiloną bestię co pociąga z sobą określoną charakterystykę pracy... opierając się na danych technicznych samochodów budowanych w Salzburgu można śmiało założyć, że stabilne wolne obroty będą dla tego silnika terytorium nieznanym natomiast przedział obrotów użytecznych będzie się plasował w granicach 4800-6100 obrotów na minutę. To daje nam zakres 1300 obrotów w których auto naprawdę "jedzie" a nasz cel jest taki by przy zmianie biegu na wyższy prędkość obrotowa wału korbowego spadła o wartość jak najbardziej zbliżona do tych 1300 obrotów... a co do długości skrzyni ( maksymalnej prędkości samochodu ) to tak masz rację krótsza jest lepsza, w polskich rajdach przedział prędkości maksymalnej miedzy 150 a 160 km/h jest w zupełności wystarczający bo bardziej ( z czasowego punktu widzenia) opłaca się przejeżdżać długie proste "na odcince" a zyskiwać dynamikę samochodu na krętych partiach...
ufff to tyle mniej więcej :D
na szuter natomiast na pewno 4 biegi bo tu bardziej opłaca się mieć łapki na kierownicy niż na dzwigni zmiany biegów ;)

nic dodac nic ujac...jedna z niewielu, tak naprawde, merytorycznych odpowiedzi (szkoda ze ich tak malo), ktora nie wymaga zadnego komentarza
"Bujo"
26 lutego 2010, 10:49
wow. Nie wyobrazam sobie jazdy z silnikiem o az tak waskim zakresie obrotow (co oczywiscie nie znaczy ze tak nie bywa).

Oczywiscie masz racje z ta piatka, a cztery biegi to za malo zeby uniknac dziur w obrotach nawet w lekko podrasowanym silniku. Tyle ze bardziej w samochodzie drogowym niz sportowym. Tzn pamietam zabawy maluchami i tam nie bylo problemu ze dobraniem przelozen skrzyni (ok, nie mialem stycznosci z torami wyscigowymi czy innymi zawodami gdzie osiaga sie wysokie predkosci), o ile komus nie przeszkadzala predkosc rzedu 80 czy 70 km/h na dojazdowkach z zatyczkami w uszach i silnikiem wyjacym na (za) wysokich obrotach. Inaczej mowiac - to ze biegi sa tylko 4 przeszkadzalo jesli ktos chcial jezdzic po ulicy (dlatego ja nigdy nie myslalem o zmianie skrzyni), ale w rajdach (ok - w KJSach) - nie bardzo.

Oczywiscie o ile jestes w stanie przygotowac odpowiednio skrzynie od Porsche to swietnie. Sam jestem ciekaw czy da sie ja zrobic tak, zeby biegi zmieniac szybko i latwo.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.

← Rasowanie