do sandersa potrzebny jest jeszcze "specjalistyczny" sprzęt do nakładznia można zrobić to ze starego szybkowara ( ale miałem zjebkę od żony )
konserwacja profili zamkniętych
Właśnie się zastanawiam nad kupnem.
http://cgi.ebay.pl/Mike-Sanders-Korrosionssch…?hash=item23052b11ef
http://cgi.ebay.pl/Mike-Sanders-Korrosionssch…?hash=item23052b11ef
MagnusMM
I jeszcze jedna prośba. Co oprócz kanałów grzewczych należy zakonserwować takim preparatem.. Tak konkretnie poproszę ze szczegółami.
MagnusMM
MagnusMM napisał(a):I jeszcze jedna prośba. Co oprócz kanałów grzewczych należy zakonserwować takim preparatem.. Tak konkretnie poproszę ze szczegółami.Wnętrze grodzi, wnętrza słupków od strony bagażnika,wnętrze samolotu i ogólnie tunelu, wnętrza drzwi ( spodnia część- taka kieszen miedzy poszyciem zewnętrznym a wewnętrznym szkielete) to samo pod tylnimi boczkami ( warto prsynąć też w kierunku tyłu samochodu pomiędzy wew i zewnętrzne poszycie tylnej ćwiatki.W sumie każdy otwór w który mozna wetknąć końcówkę

Nieznośna lekkość butów
ADI napisał(a):MagnusMM napisał(a):I jeszcze jedna prośba. Co oprócz kanałów grzewczych należy zakonserwować takim preparatem.. Tak konkretnie poproszę ze szczegółami.Wnętrze grodzi, wnętrza słupków od strony bagażnika,wnętrze samolotu i ogólnie tunelu, wnętrza drzwi ( spodnia część- taka kieszen miedzy poszyciem zewnętrznym a wewnętrznym szkielete) to samo pod tylnimi boczkami ( warto prsynąć też w kierunku tyłu samochodu pomiędzy wew i zewnętrzne poszycie tylnej ćwiatki.W sumie każdy otwór w który mozna wetknąć końcówkę
Ojojoj, trochę tego jest. A ile takiej mazi potrzeba na takiego garba?? Czy np. taka puszka, 4kg Sandersa starczy?
MagnusMM
To zalezy tylko od Ciebie. Mozesz uzyc mniej srodka, wlac w mniejsza liczbe miejsc, mniejsza jego ilosc. Mozesz tez wlac wszedzie gdzie popadnie i w nadmiarze. Widze pewne ryzyko zwiazane z pierwszym rozwiazaniem (tym wieksze ze pewnie utopiles w tym samochodzie troche pieniedzy), a nie widze zbyt wiele powaznych wad tego drugiego.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Puszka 4 kg z pewnością nie wystarczy d o wykonania solidnej konserwacji. Sa tacy, którz użyją 2 l fluidolu i uwazaja,ze zrobili git,wiec ta kwestia zalezy od indywidualnego podejscia.
Ja bym kupił conajmniej z 12kg. U mnie poszło 8 litrów podczas remontu + dostałem zadanie bojowe otzymując 2 litry w puszkach: co pewien czas dolewaj
. Zmarnować się nie zmarnuje, najwyżej za pół roku zakonserwujesz jeszcze raz.
Tak jak Qubek napisał - to nie szkodzi w nadmiarze.
. Zmarnować się nie zmarnuje, najwyżej za pół roku zakonserwujesz jeszcze raz.Tak jak Qubek napisał - to nie szkodzi w nadmiarze.
'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200
Zdjęcie nie zachowało się
'66 1200
'73 1200
'75 1200
Zdjęcie nie zachowało się
Napisalem ze nie szkodzi powaznie. Bo jakies tam wady znalezc mozna. Np samochodu swiezo po konserwacji u Atysa Majki na swoje podworko by pewnie nie wpuscil 

"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Każdy robi ja uważa .Robiłem sobie już 3 auta ten jest czwarty i każde konserwuję tak samo.1 warstwa podkład kadłubowy ze stoczni 2 warstwa farba kadłubowa 3 ciepły fluidol grubo pod max ciśnieniem .Jeden problem nie wiem co to za ffarba i drugi stocznię mi zamknęli i kumpla zwolnili a farby akurat na styk.Po remoncie najdłużej auto trzymałem 4 lata tam gdzie było robione i konserwowane rdzy ani nalotów nie było

Vw_RaF napisał(a):Ja bym kupił conajmniej z 12kg. U mnie poszło 8 litrów podczas remontu + dostałem zadanie bojowe otzymując 2 litry w puszkach: co pewien czas dolewajmoże samochodowi nie szkodzi ale ma tendencje do pełzania i wciskania gdzie się da oraz wyłażenia na zewnątrz , w garbie problemem może być kanał grzejny w progach który będzie podgrzewał ten wynalazek.. Zmarnować się nie zmarnuje, najwyżej za pół roku zakonserwujesz jeszcze raz.
Tak jak Qubek napisał - to nie szkodzi w nadmiarze.
Nie stosowałem tego w garbie alew Citroenie BL11 i poszło tego trochę ale zabezpieczyło doskonale
To co ma powylazic - powylazi, a potem przestanie. Dla Ciebie to moze byc problem bo jezdzisz malo, a samochod ma lsnic, a nie brudzic podloge hali wystawowej i ogladajacych. Za to sol Ci nie straszna.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
vwandal napisał(a):Vw_RaF napisał(a):Ja bym kupił conajmniej z 12kg. U mnie poszło 8 litrów podczas remontu + dostałem zadanie bojowe otzymując 2 litry w puszkach: co pewien czas dolewajmoże samochodowi nie szkodzi ale ma tendencje do pełzania i wciskania gdzie się da oraz wyłażenia na zewnątrz , w garbie problemem może być kanał grzejny w progach który będzie podgrzewał ten wynalazek.. Zmarnować się nie zmarnuje, najwyżej za pół roku zakonserwujesz jeszcze raz.
Tak jak Qubek napisał - to nie szkodzi w nadmiarze.
Nie stosowałem tego w garbie ale w Citroenie BL11 i poszło tego trochę ale zabezpieczyło doskonale
U mnie już w trakcie remontu było to używane i po polakierowaniu samochodu. Np: po złożeniu progów (góra+dół) ale bez wspawywania do samochodu do środka poszło z 1 kg co kilka godzin godzin było to przekręcane żeby wlazło wszędzie. Oczywiście 1/10 tego wylała się na podłogę bo WŁAŚNIE środek pełza i wszędzie włazi i to jest chyba największa zaleta. A do grodzi przedniej ile można tego wlać
a i do tunelu nie zaszkodzi żeby w widły poszło
. Ja wolę żeby to wlazło wszędzie niż szczypać się bo wypłynie gdzieś do środka i tapicerkę zabrudzi (zawsze można to zmyć z podłogi z materiału raczej nie da rady).Co do podgrzewania tego w kanale (progu), oczywiście może spłynąć pod wpływem temp. ale konserwację trzeba przeprowadzać co pewien czas.
Z tego co Pamiętam z samochodu Karo lał się fluidol jeszcze kilkanaście dni po remoncie.
'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200
Zdjęcie nie zachowało się
'66 1200
'73 1200
'75 1200
Zdjęcie nie zachowało się
fluidol i ten smar Sandersa troche się różnia w działaniu i to jest różnica istotna , nie musisz ponawiac konserwacji co sezon wystarczy raz na naście lat. Wątpliwości w stosowaniu go w progach garba mam takie że w odróżnieniu od innych nie zawiera rozpuszczalników i nie wysycha a w powdwyższonej temperaturze poprostu się topi .