Bogdan napisał(a):Vw_RaF napisał(a):A nie lepiej rudą wyciąć? To trochę jak plaster na syfa. Nie ma środków, które cofną korozję. Jak się nie da rdzy usunąć są jeszcze odrdzxewiacze itd ale wg. mnie lepiej zalać "tłuszczem" rudą niż nic nie robić.
ja poprostu dziwie sie podejsciu lac gdzie popadnie skoro nikt nie wie na 100% co siedzi w tunelu bo w zadden sposob dobrego dostepu tam nie ma i pomimo iz podloga z zewnatrz jest OK to wewnatrz tunelu moze miec naloty rdzy i wtedy ta konserwacja daje tylko swiety spokoj ze kupilem prysnalem to mam spokoj...a w rzeczywistosci moze nie byc wogole potrzebna bo od rdzy nie uchroni ktora juz sie tam zgromadzila....
nie orientuje sie jak byly podlogi malowane czy pryskane czy zanurzane w farbie dlatego nie wiem co tam jest w srodku tunelu oprocz kilkudziesięcioletniego brudu i rdzy.
Chyba zanurzeniowo były malowane. Na focie mój tunej tuż po odcięciu głowicy. Syf jest i trzeba sie z nim pogodzć. No chyba że masz zamiar rozcinać zgrzewy na tunelu i go rozbierać. Teoretycznie można ale zanim przegnije tunel, garb przejdzie jeszcze z dwa remonty w swoim życiu. Jakby nie patrzeć jest to kawał grubej blachy. Można zalać to odrdzewiaczem, później przepułkać i zalać jakimś tłuszczem ale czy to dobry pomysł - nie wiem. Trzeba by to robić po odcięciu płatów i mając luźny tunel żeby go przekręcać.
Inna opcja: zanurzeniowo ocynkować, kupić nową kompletną podłogę, zalać tłuszczem i zapomnieć?
Nie ma co się oszukiwać rudej nie wywalisz w 100% gdzieś zawsze wredna się zagnieździ.
Zdjęcie nie zachowało się