Szukam Garbuska

4 marca 2010, 20:48
Witam raz jeszcze.
Tak jak pisałem w temacie "powitani" szukam Garbuska dla mojej zony.
Szukałem odpowiedniego juz istniejacego tematu,ale jakos nie znalazłem.
Jesli Admin bedzie uważał,ze ten temat nie nadaje sie do tego działu,to bardzo proszę o przeniesienie do odpowiedniego. Wydaje mi sie ,ze ten jednak jest odpowiedni, bo przede wszystkim oczekuje od Was porad i sugesti.
Jak wspomniałem w temacie Garbusa jestem bardzo "zielony"
dlatego z góry przepraszam jesli bede zadawał banalne pytania.
A wiec czego szukam.
Chciałbym znalesc rocznik dosc wczesny,chociaz wiem ze to zawęza krag poszukiwan.
Chciałbym garbusa z "gołą" deska rozdzielczą (tak to sie chyba mówi) i z pełna klapa silnika . Najlepiej gdyby miał "długa 'klape przednia i tylna i małe lampy z tyłu.

Niedaleko bo w Czestochowie jest taki Garbusek, nie jest to to czego szukam,ale może i tym bym się zainteresował.
Poproszę o Wasze opinie na jego temat.

http://www.allegro.pl/item941845878_vw_garbus_1302_1969r.html
4 marca 2010, 21:08
witam ! Jak szukałem garba też napisałem na garbiarni :)
najlepiej by było jakby ktoś kto się zna pojechal z tobą na oględziny samochodu. Może jest na forum ktoś kto mieszka w pobliżu Ciebie.

Na zdjeciach nie można ocenić samochodu.
ustawki chuliganów. darmowa gra online
4 marca 2010, 22:24
Gdzie dokladnie jest ten garbus?? (Rejestracja nie jest z samej Czestochowy) a przyznam, ze nigdy nie widzialem tego auta..
Jesli dam rade z czasem to moge sprobowac podjechac i go poogladac.

P.S. do dziadka (ten ktorego szukasz z dlugimi klapami) to mu dosc daleko;)
4 marca 2010, 22:47
pamietaj ze goła deska, a napewno klapa bez wolotów, to niepwiny byc priorytyetem w wyborze auta. Kazdego płaskoszybowca mozna zrobić bez problemu tak ze bedzie miec goła deske, pkrywe bez wlotów mozna kupic juz za 50pln. A małe lampy tez mozna w kazdym modelu zainstalować. (generalnie czesta praktyka postazanie późniejszych modeli) Auto ma być przedewszytskim zdrowe blacharsko i nie spatencone w "strych dobrych czasach prl"
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
5 marca 2010, 03:59
Bakter napisał(a):P.S. do dziadka (ten ktorego szukasz z dlugimi klapami) to mu dosc daleko;)

No co do swoich wymagan poszukaj cos z lezącymi swiatłami, felgami na 5 srub i długą klapa przednia (zadko komu sie chce bawic w przerabianie nowszych modeli) - rocznik do 67 (chyba) no bo swiatła z tyłu z zelazka na jajeczka chyba nie ma duzego problemu .... no a jak koledzy pisali wczesniej wez kogos kto czai o co chodzi i najlepiej jak przed zakupem spisałbys numery na tunelu wtedy sie okaze czy mocno skundlony

ps. zona wie w co sie pakuje ??
Qwazimodo - człowiek z garbem :)
1966
5 marca 2010, 07:02
Cieżko kupic dobrego dziada. kolega jakimi mozliwosciami finansowymi dysponuje?? Ja na pierwszego garba skłaniał bym sie w strone późniejszego rurowca, którego mozna zawsze nieco przestylizować, niz na ciezkozdobywalnego dziada.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
5 marca 2010, 08:11
Bakter napisał(a):Gdzie dokladnie jest ten garbus?? (Rejestracja nie jest z samej Czestochowy) a przyznam, ze nigdy nie widzialem tego auta..
Jesli dam rade z czasem to moge sprobowac podjechac i go poogladac.

P.S. do dziadka (ten ktorego szukasz z dlugimi klapami) to mu dosc daleko;)

W sobote wybieralismy sie do Czestochowy na ogledziny.Niestety, musimy odprowadzic kogos w jego "ostatnia drogę" i ogledziny przełozylismy na nastepną sobotę.
Bakter, jesli miałbys wolny czas, to bardzo bym prosił o spotkanie tam na miescu.
Dowiem sie o dokładny adres i dam Ci znac.
Ewentualnue gdybys nie mógł w sobote,to moze w tygodniu zerknałbys na niego.

Wiem ,ze do "dziadka" jak okreslacie ten model daleko mu,ale jesli jest zdrowy blacharsko i tak jak pisze własciciel ma silnik z oryginalnym przebiegiem (tylko jak to sprawdzic) to byłbym zainteresowany.
Powiedzcie,czy cena za ten samochód jest dobra?

Niedawno w Zabrzu ogladałem takiego "dziadka"
Stoi w servisie VW niestety stoi i niszczeje,a własciciel czyli szef tego servisu nie chce go sprzedac.
Stan w jakim juz jest nawet z zewnatrz budzi obawy.
Zrobiłem pare fotek.

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Harry, moja zona jak typowa kobieta kiedy ma problem z samochodem wzywa Servis czyli mnie. :D
Czyli to pytanie powinno byc raczej skierowane do mnie.

Pozdrawiam.
5 marca 2010, 08:16
cena to rzecz wzgledna trzeba by oblukać, coś sprawnego całego i na chodzie mozna wyrwac za ~4000, ale to późne modele. Chyba ze trafi sie jakas okazja. Ten dziad, jest fajny, wyglada na kompletna baze. wyglada tez ze moze miec 50% blach do wymiany, ale moze być różnie
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
5 marca 2010, 08:17
Łysy napisał(a):cena to rzecz wzgledna trzeba by oblukać, coś sprawnego całego i na chodzie mozna wyrwac za ~4000, ale to późne modele. Chyba ze trafi sie jakas okazja. Ten dziad, jest fajny, wyglada na kompletna baze. wyglada tez ze moze miec 50% blach do wymiany, ale moze być różnie
Możliwe,że nadaje się do remontu
Nieznośna lekkość butów
5 marca 2010, 08:18
bywa różnie, generalnie kolga ma fiata x1/9 wiec z korozja mozna powiedzieć ze jest na TY :-)
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
5 marca 2010, 08:35
Fakt :D
Nieznośna lekkość butów
5 marca 2010, 09:19
Ten pierwszy ktory wkleiles to 1302. Model skrajnie odlegly od "dziadkow", w ktore mierzysz. Z drugiej strony to wcale nie oznacza ze zly - wrecz przeciwnie, a wazniejsze jest to, zeby dostac dobry egzemplarz niz to, zeby to byl "wczesny model".
Duza czesc osob, ktore wkrecaja sie w Garbusy mocniej, bardziej ceni np oryginalnosci i stan egzemplarza niz to czy jest to taki czy inny rodzaj. Bo dobrych Garbusow jest w Polsce bardzo malo, a kiepskich i wczesnych - tysiace. A jesli kupisz pasc, to masz duza szanse, zeby z Garbusa wyleczyc sie w szybkim tempie i pozbyc sie go z opinia ze to grat, ktory sie ciagle psuje i nie daje radosci z jazdy. "Zajawka na dziadki" jest charakterystyczna czesciej dla neofitow ;)

Moja opinie co do tego '66 znasz.
Co do tej 1302 z allegro to cos - ma popieprzone papiery, ktos hamsko zerwal okladzine z deski, ale to moze byc dobre auto. A moze byc pasc. Nie zobaczysz z fachowcem na zywo - nie bedziesz wiedzial.

Aha - jesli samochod ma byc przyjemny w jezdzie i latwy w eksploatacji, to nowsze modele sa pod tym wzgledem lepsze. Po prustu VW caly czas ulepszal i to w zdecydowanej wiekszosci przypadkow ulepszal mądrze. Tak wiec caly czas masz Garbusa, ale np nie trzeba regenerowac tulej w zwrotnicach tylko wymienia sie sworzen metalowo gumowy (dostepny w kazdym sklepie) itd
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
5 marca 2010, 10:44
Łysy napisał(a):bywa różnie, generalnie kolga ma fiata x1/9 wiec z korozja mozna powiedzieć ze jest na TY :-)
Z ta korozja w Fiatch do prawda.
Chodza słuchy,ze Fiaty korodowały nawet na prospektach :-D
Ten temat ma opanowany.

Co do tego Garbusa na zdjeciach .Na dzien dzisiejszy nie jest na sprzedaz. W oryginale wyglada o wiele gorzej niz na zdjeciach.
Spody drzwi kompletnie zjedzone, klapa bagrznika tez.
w srodu wilgoc taka,ze na siedzeniach rozwineła sie pleśn.
Nie wiem czy przetrzyma nastepna zime a nie zanosi sie na remont.Poza tym samochód jest bez dokumentów,wiec pozostaje jedyna droga rejestracji na "żółte blachy" ale to znowu dodatkowy wydatek rzędu 1000zł.
Nie mówie,ze to by mi przeszkadzało , w tej chwili jestem w trakcie załatwiania "zółtych" na X1/9 ale to wydatek nie zaplanowany.

Natomist ten z Czestochowy jest nadal aktualny.
Wybieram sie tam w nastepny weekend.
Jesli kolega Bakter bedzie miał czas ,to bardzo bym chciał aby przyjechał na miejsce i zobaczył go.
Ten inny kolor deski moze rzeczywiscie swiadczyc o tym ,ze ktos zdarł z niej plastik. Ale to moze oceni kol Bakter. Bardzo licze na jego pomoc.
5 marca 2010, 10:48
Jesli chodzi o tego 66 to jego remont (jesli w ogole mozliwy/oplacalny) kosztowalby tyle, ze te 1000 zl naprawde nie robi zadnej roznicy
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
5 marca 2010, 12:21
@herbi57: Akurat '02 nigdy nie mialem ale napewno cos tam z garbusami mam wspolnego wiec jesli tylko nic mi nie wyskoczy to w weekend chetnie pomoge. Umowimy sie na priv, co by tu nie zasmiecac.

← Pytania i problemy