fajna rampa najazdowa

9 marca 2010, 08:48
Dokladnie tak jak Michal napisal ani pod tym usiasc wygodnie wystarczy spojrzec na zdjecie jak gosc siedzi pod ta rampa.
9 marca 2010, 08:50
to zalezy co sie robi. jak sie robi coś zawodowo po 8-10godz, to logiczne ze warto zainwestować w takie zeczy, napisałem w formie zartu :-) :-)
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
9 marca 2010, 09:15
Ja też ;-)
"Zawodowo" to się inwestuje w podnośnik .
Z podobnej ilości materiału można "uspawać" coś lepszego . Kolega miał taką
"huśtawkę" (fajniejszą właśnie) zanim się dorobił podnośnika- właśnie sobie przypomniałem- zapytam przy okazji co z nią zrobił.
9 marca 2010, 09:33
Bakter napisał(a):Ja tez mam kanal, a od dawna nosze sie z zamiarem zmontowania czegos takiego.
Do jakis robot na szybko, czesto wygodniejsze bylyby takie najazdy. Kanal a to zajety, bo auto rozgrzebane, a to woda weszla, a to snieg zasypal dojazd do garazu a tak 5 minut, wszystko ustawione i mozna jakas pilna robote zrobic.

Wydaje mi sie ze jednak wygodniejsze jest najechanie na kanal, niz na takie rampy, ktore trzeba wczesniej jeszcze zmontowac, a do tego trzeba miec gdzie je skladowac. No i garaz musi byc odpowiednio wysoki. Nikt o tym nie wspomnial.

Rozumiem jednak ze praca w starym, brudnym kanale, do ktorego podchodzi woda, gdzie jest ciemno i w ogole błe to nie jest najprzyjemniejsza. Ale najlepszym rozwiazaniem tego problemu jest czysty i jasny kanal :)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
9 marca 2010, 09:37rampa
dzięki za linka... fajna sprawa taka rampa.
osobiście postawił bym sobie chętnie coś takiego na dworze (zimą / jak pada deszcz i tak nie wychodzę do garażu ;))
9 marca 2010, 09:40
qubek napisał(a):
Bakter napisał(a):Ja tez mam kanal, a od dawna nosze sie z zamiarem zmontowania czegos takiego.
Do jakis robot na szybko, czesto wygodniejsze bylyby takie najazdy. Kanal a to zajety, bo auto rozgrzebane, a to woda weszla, a to snieg zasypal dojazd do garazu a tak 5 minut, wszystko ustawione i mozna jakas pilna robote zrobic.

Wydaje mi sie ze jednak wygodniejsze jest najechanie na kanal, niz na takie rampy, ktore trzeba wczesniej jeszcze zmontowac, a do tego trzeba miec gdzie je skladowac. No i garaz musi byc odpowiednio wysoki. Nikt o tym nie wspomnial.

Rozumiem jednak ze praca w starym, brudnym kanale, do ktorego podchodzi woda, gdzie jest ciemno i w ogole błe to nie jest najprzyjemniejsza. Ale najlepszym rozwiazaniem tego problemu jest czysty i jasny kanal :)
Dlatego swój odmalowałem :D Od razu przestał sprawiać wrażenie lochu
Nieznośna lekkość butów
9 marca 2010, 10:27
qubek napisał(a):
Bakter napisał(a):Ja tez mam kanal, a od dawna nosze sie z zamiarem zmontowania czegos takiego.
Do jakis robot na szybko, czesto wygodniejsze bylyby takie najazdy. Kanal a to zajety, bo auto rozgrzebane, a to woda weszla, a to snieg zasypal dojazd do garazu a tak 5 minut, wszystko ustawione i mozna jakas pilna robote zrobic.

Wydaje mi sie ze jednak wygodniejsze jest najechanie na kanal, niz na takie rampy, ktore trzeba wczesniej jeszcze zmontowac, a do tego trzeba miec gdzie je skladowac. No i garaz musi byc odpowiednio wysoki. Nikt o tym nie wspomnial.

Rozumiem jednak ze praca w starym, brudnym kanale, do ktorego podchodzi woda, gdzie jest ciemno i w ogole błe to nie jest najprzyjemniejsza. Ale najlepszym rozwiazaniem tego problemu jest czysty i jasny kanal :)

Takie najazdy traktuje jako akcje na dworze. I tam bym je skladowal rowniez. Do zalet kanalu nikt przekonywac mnie nie musi;)
9 marca 2010, 12:01
To nie jest (raczej :wink: ) urządzenie do garażu .Może to jest dla kogoś, co sobie coś dłubie czasem dla siebie - fajnie jest robić na świeżym powietrzu jak jest pogoda . Miejsca zajmuje sporo - więc może lepiej jak ktoś ma "placyk" zrobić sobie jakiś prawdziwy najazd - wyższy , stabilniejszy. Jak ktoś ma jakiś "przyzwoity' garaż to ma pewnie i kanał. A do "szufladki" na auto to się i tak nie zmieści . Czyli w sumie dla nikogo... :wink: :-D
9 marca 2010, 20:40
Nie mając w garażu kanału chyba wolałbym zainwestować w 4 solidne kobyłki,bo wstawianie takiej rampy do garażu to trochę obłęd :D
Nieznośna lekkość butów
9 marca 2010, 20:52
Tak ale wtedy garaz musi byc duzo wyzszy a jak masz blaszaka to on zazwyczej ma jakies 2,10 w najwyzszym punkcie.
9 marca 2010, 20:53
trochę przerost formy nad treścią. Jakbym miał garaż z kanałem, dom i podwórko to zrobił bym sobie taki najazd żeby móc relaksować się pod garbem w świetle słonecznym na świerzym powietrzu. Poza ładną pogodą, garaż i kanał
9 marca 2010, 20:56
rafaal111 napisał(a):Tak ale wtedy garaz musi byc duzo wyzszy a jak masz blaszaka to on zazwyczej ma jakies 2,10 w najwyzszym punkcie.
A do najazdu nie musi :roll:
Nieznośna lekkość butów
10 marca 2010, 06:32
rafaal111 napisał(a):Tak ale wtedy garaz musi byc duzo wyzszy a jak masz blaszaka to on zazwyczej ma jakies 2,10 w najwyzszym punkcie.
Jak juz masz blaszankę to i pewnie miejsce na postawienie najazdu przed nią się znajdzie zwłaszcza że jest składany
10 marca 2010, 13:17
vwandal napisał(a):
rafaal111 napisał(a):Tak ale wtedy garaz musi byc duzo wyzszy a jak masz blaszaka to on zazwyczej ma jakies 2,10 w najwyzszym punkcie.
Jak juz masz blaszankę to i pewnie miejsce na postawienie najazdu przed nią się znajdzie zwłaszcza że jest składany

jak sie m ablaszaka to najpierw trzeba zbudować najazd a na nim postawić dopiero blaszaka. Wtedy dosłownie można sobie pod garaż wejsć a auto jest i garażowane i może być remontowane od spodu. ;) Ot tak :D

← Luźne dyskusje