Dokladnie tak jak Michal napisal ani pod tym usiasc wygodnie wystarczy spojrzec na zdjecie jak gosc siedzi pod ta rampa.
fajna rampa najazdowa
to zalezy co sie robi. jak sie robi coś zawodowo po 8-10godz, to logiczne ze warto zainwestować w takie zeczy, napisałem w formie zartu


Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
Ja też 
"Zawodowo" to się inwestuje w podnośnik .
Z podobnej ilości materiału można "uspawać" coś lepszego . Kolega miał taką
"huśtawkę" (fajniejszą właśnie) zanim się dorobił podnośnika- właśnie sobie przypomniałem- zapytam przy okazji co z nią zrobił.

"Zawodowo" to się inwestuje w podnośnik .
Z podobnej ilości materiału można "uspawać" coś lepszego . Kolega miał taką
"huśtawkę" (fajniejszą właśnie) zanim się dorobił podnośnika- właśnie sobie przypomniałem- zapytam przy okazji co z nią zrobił.
Bakter napisał(a):Ja tez mam kanal, a od dawna nosze sie z zamiarem zmontowania czegos takiego.
Do jakis robot na szybko, czesto wygodniejsze bylyby takie najazdy. Kanal a to zajety, bo auto rozgrzebane, a to woda weszla, a to snieg zasypal dojazd do garazu a tak 5 minut, wszystko ustawione i mozna jakas pilna robote zrobic.
Wydaje mi sie ze jednak wygodniejsze jest najechanie na kanal, niz na takie rampy, ktore trzeba wczesniej jeszcze zmontowac, a do tego trzeba miec gdzie je skladowac. No i garaz musi byc odpowiednio wysoki. Nikt o tym nie wspomnial.
Rozumiem jednak ze praca w starym, brudnym kanale, do ktorego podchodzi woda, gdzie jest ciemno i w ogole błe to nie jest najprzyjemniejsza. Ale najlepszym rozwiazaniem tego problemu jest czysty i jasny kanal
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
9 marca 2010, 09:37rampa
dzięki za linka... fajna sprawa taka rampa.
osobiście postawił bym sobie chętnie coś takiego na dworze (zimą / jak pada deszcz i tak nie wychodzę do garażu ;))
osobiście postawił bym sobie chętnie coś takiego na dworze (zimą / jak pada deszcz i tak nie wychodzę do garażu ;))
qubek napisał(a):Dlatego swój odmalowałemBakter napisał(a):Ja tez mam kanal, a od dawna nosze sie z zamiarem zmontowania czegos takiego.
Do jakis robot na szybko, czesto wygodniejsze bylyby takie najazdy. Kanal a to zajety, bo auto rozgrzebane, a to woda weszla, a to snieg zasypal dojazd do garazu a tak 5 minut, wszystko ustawione i mozna jakas pilna robote zrobic.
Wydaje mi sie ze jednak wygodniejsze jest najechanie na kanal, niz na takie rampy, ktore trzeba wczesniej jeszcze zmontowac, a do tego trzeba miec gdzie je skladowac. No i garaz musi byc odpowiednio wysoki. Nikt o tym nie wspomnial.
Rozumiem jednak ze praca w starym, brudnym kanale, do ktorego podchodzi woda, gdzie jest ciemno i w ogole błe to nie jest najprzyjemniejsza. Ale najlepszym rozwiazaniem tego problemu jest czysty i jasny kanal
Nieznośna lekkość butów
qubek napisał(a):Bakter napisał(a):Ja tez mam kanal, a od dawna nosze sie z zamiarem zmontowania czegos takiego.
Do jakis robot na szybko, czesto wygodniejsze bylyby takie najazdy. Kanal a to zajety, bo auto rozgrzebane, a to woda weszla, a to snieg zasypal dojazd do garazu a tak 5 minut, wszystko ustawione i mozna jakas pilna robote zrobic.
Wydaje mi sie ze jednak wygodniejsze jest najechanie na kanal, niz na takie rampy, ktore trzeba wczesniej jeszcze zmontowac, a do tego trzeba miec gdzie je skladowac. No i garaz musi byc odpowiednio wysoki. Nikt o tym nie wspomnial.
Rozumiem jednak ze praca w starym, brudnym kanale, do ktorego podchodzi woda, gdzie jest ciemno i w ogole błe to nie jest najprzyjemniejsza. Ale najlepszym rozwiazaniem tego problemu jest czysty i jasny kanal :)
Takie najazdy traktuje jako akcje na dworze. I tam bym je skladowal rowniez. Do zalet kanalu nikt przekonywac mnie nie musi;)
To nie jest (raczej
) urządzenie do garażu .Może to jest dla kogoś, co sobie coś dłubie czasem dla siebie - fajnie jest robić na świeżym powietrzu jak jest pogoda . Miejsca zajmuje sporo - więc może lepiej jak ktoś ma "placyk" zrobić sobie jakiś prawdziwy najazd - wyższy , stabilniejszy. Jak ktoś ma jakiś "przyzwoity' garaż to ma pewnie i kanał. A do "szufladki" na auto to się i tak nie zmieści . Czyli w sumie dla nikogo...


a ja mam garaż bez kanału, buuu 
Nie mając w garażu kanału chyba wolałbym zainwestować w 4 solidne kobyłki,bo wstawianie takiej rampy do garażu to trochę obłęd 
Nieznośna lekkość butów
Tak ale wtedy garaz musi byc duzo wyzszy a jak masz blaszaka to on zazwyczej ma jakies 2,10 w najwyzszym punkcie.
trochę przerost formy nad treścią. Jakbym miał garaż z kanałem, dom i podwórko to zrobił bym sobie taki najazd żeby móc relaksować się pod garbem w świetle słonecznym na świerzym powietrzu. Poza ładną pogodą, garaż i kanał
rafaal111 napisał(a):Tak ale wtedy garaz musi byc duzo wyzszy a jak masz blaszaka to on zazwyczej ma jakies 2,10 w najwyzszym punkcie.A do najazdu nie musi
Nieznośna lekkość butów
rafaal111 napisał(a):Tak ale wtedy garaz musi byc duzo wyzszy a jak masz blaszaka to on zazwyczej ma jakies 2,10 w najwyzszym punkcie.Jak juz masz blaszankę to i pewnie miejsce na postawienie najazdu przed nią się znajdzie zwłaszcza że jest składany
vwandal napisał(a):rafaal111 napisał(a):Tak ale wtedy garaz musi byc duzo wyzszy a jak masz blaszaka to on zazwyczej ma jakies 2,10 w najwyzszym punkcie.Jak juz masz blaszankę to i pewnie miejsce na postawienie najazdu przed nią się znajdzie zwłaszcza że jest składany
jak sie m ablaszaka to najpierw trzeba zbudować najazd a na nim postawić dopiero blaszaka. Wtedy dosłownie można sobie pod garaż wejsć a auto jest i garażowane i może być remontowane od spodu.