Mój dupowóz/zimowóz/drugowóz

26 lutego 2012, 20:30
qubek napisał(a):O, mnie do tego nie mieszaj. To twoj przedpisca. Ja w tej konwersji rąk nie maczalem :-)

Ale ja nic do tego nie mam. Ktoś wykazał się. Była potrzeba chwili, więc użyto coś co było pod ręką. Wg mnie genialne 2 zastosowanie chłopczyka z dziurkami ;)
26 lutego 2012, 20:46
Cicho! To jest kultowy callookowy kit empi progresif! :evil:

@ dzieciak - po pierburgu zostalo od cholery wolnych kabli (chyba 15) i konektorow. Przynajmniej czesc nie bedzie stanowic zbednej masy :)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
27 lutego 2012, 10:06
FAjnie ze działa,słsyzałem o tym sposobie,niemniej nei sadziłęm,ze działa.Moim zdaniem wymagało to sporo pracy.,ale zapewne nie było wyjscia. no i gites. A chciałem meic golfa na gazniku....inna sprawa,ze jak wtrysk padnie,to tez niewesoło. Szerokeij drogi!
27 lutego 2012, 10:40
Gaznik gaznikowi nierowny. To jest dosc prosty gaznik, do ktorego dodano tyle elektroniki, czujnikow i silownikow zarowno elektrycznych, jak i podcisnieniowych ze te dodatki sa same w sobie bardziej skomplikowane niz normalny wtrysk. Do tego ta elektronika jest prymitywna i po prostu ma ponad dwadziescia lat. W Golfie II bylo kilka gaznikow i nie wszystkie sa takie jak ten.

Wsadzenie tego gaznika wymagalo wlozenia kilkukrotnie mniej pracy niz wczesniejsze proby naprawy oryginalnego.

A to ze to zadziala to bylo pewne. To naprawde nie jest problem wlozyc jakis gaznik do silnika takiego jak ten czy garbusowy, przykrecic go jakos do kolektora, podlaczyc linke gazu rurke z paliwem i uruchomic silnik. Schody zaczynaja sie potem, kiedy trzeba sprawic, zeby samochod jezdzil nie "jakos", ale bez dziur w obrotach, mial normalne osiagi i spalanie. Ale to sa juz sprawy, o ktorych w internecie sie raczej nie poczyta, bo w momencie gdy samochod odpalil 90% internautow odtrabi sukces i zakonczy temat.
Dlatego ja jeszcze nie mowie hop
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
27 lutego 2012, 10:42
E tam jeździ lepiej niż jeździł na tamtym gaźniku jak był sprawny.
27 lutego 2012, 10:52
To jest fakt. Oczywiscie zakladajac ze tamten gaznik naprawde byl sprawny kiedokolwiek za naszej pamieci
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
28 lutego 2012, 06:28
Ok, czekamy na realację,czy / i jak/ z obrotami dalo sie dojść do ładu.
28 lutego 2012, 10:44
Z obrotami był problem na 2ee i jego nie dało sie naprawić, wsadziliśmy gaźnik od polda i wszystko działa bardzo dobrze. Jedyne co jeszcze nie działa to ssanie co jest trochę problematyczne ale wystarczy podłączyć linkę.
28 lutego 2012, 11:10
Wolne obroty to byly idealne od samego poczatku, bez ingerowania w gaznik

Teraz jednak potrzebuje jakos rozwiazac kwestie ssania. Podobno dizle maja ssanie uruchamiane linka z dzwigienka w miejscu zaznaczonym strzalka.

Zdjęcie nie zachowało się

O ile sama linke mozna normalnie kupic, to nie wiem jak z reszta (dzwigienka itd). Cos ktos slyszal, a moze ma?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
2 marca 2012, 13:04
mrówa napisał(a):
Whyshchuck napisał(a):

Zdjęcie nie zachowało się

Ha ha, dzięki.
Nie wiedziałem, że Miaty "grały" w Carsach :-)

Zdjęcie nie zachowało się
∃x (Fx & (y)(Fy→y=x & Gx))
4 marca 2012, 11:57
qubek napisał(a):Wolne obroty to byly idealne od samego poczatku, bez ingerowania w gaznik

Teraz jednak potrzebuje jakos rozwiazac kwestie ssania. Podobno dizle maja ssanie uruchamiane linka z dzwigienka w miejscu zaznaczonym strzalka.

Zdjęcie nie zachowało się

O ile sama linke mozna normalnie kupic, to nie wiem jak z reszta (dzwigienka itd). Cos ktos slyszal, a moze ma?

Linka od Passata B3 zalatwiona dzieki gino pasuje jak ulal, zarowno na dlugosc jak i jesli chodzi o przymocowanie do gaznika :-)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.

← Luźne dyskusje