Ile aut miales i jakiego auta na pewno bym już niee kupił.

📊 Ile miałeś już aut.

1-547% (23)
6-1035% (17)
11-154% (2)
16-208% (4)
21 i wiecej6% (3)

Głosów: 49

5 kwietnia 2010, 18:50
Mamy temat o dupo wozach to może inaczej byśmy podeszli do sprawy.Jakiej marki lub konkretnego modelu danej marki już bym nie kupił.Ale powołujmy się wyłącznie na osobiste przeżycia i doświadczenia.[krótkie uzasadnienie]Wpisujmy tylko te o których chcemy zapomnieć. :D
czesc1
http://tomkol.fotosik.pl/slideshow.php?id=730…lbum&add1=tomkol
czesc2
http://www.fotosik.pl/search.php?search=GARBOLINI&wyslij=
5 kwietnia 2010, 19:00
1Fiat 126p uzasadnienie wydaje mi się zbędne. 2]Peugeot 405 kombi 90 r 1.9 benz amerykańska wersja[elektryka tragedia problemy z komputerem całą elektryką silnika wszystkie części nietypowe ,tylne zawieszenie szrot ] 3 Bmw 316 89 r w automacie [za słaby motor do automatu kosmiczne zużycie paliwa 13,5 minimum wieczne problemy z elektryką silnika i zapłonem w swoim czasie bardzo drogi w utrzymaniu] :roll:
czesc1
http://tomkol.fotosik.pl/slideshow.php?id=730…lbum&add1=tomkol
czesc2
http://www.fotosik.pl/search.php?search=GARBOLINI&wyslij=
5 kwietnia 2010, 19:18
Ja Malucha mialem (nawet dwa), bardzo lubilem i pewnie sobie jeszcze kupie.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
5 kwietnia 2010, 19:28
na malucha nigdy nie narzekałem. miałem jednego ale za to jarego. na pewno nie kupię opla omegi, Vw transportera T4. to są auta które mnie rozczarowały pod każdym względem
ogórek "Lord von Hannower edition" 1978, 2000 CJ
garb 67
http://aircooled-hearse-fanatic.skynetblogs.be/
5 kwietnia 2010, 19:30
rogacek napisał(a):na malucha nigdy nie narzekałem. miałem jednego ale za to jarego. na pewno nie kupię opla omegi, Vw transportera T4. to są auta które mnie rozczarowały pod każdym względem
T4 jestem zaskoczony mam miałem 2.4 d super bezawaryjny.Omega fajnie się jeździ ale awaryjne.
czesc1
http://tomkol.fotosik.pl/slideshow.php?id=730…lbum&add1=tomkol
czesc2
http://www.fotosik.pl/search.php?search=GARBOLINI&wyslij=
5 kwietnia 2010, 19:50
miałem kilka busów. renault master, ford transit, ogórka, kwadrata i T4, renault trafic. z tych wszystkich busów najlepiej się jedziło T2 oraz T3.

najgorsze z tych aut to T4 oraz master.
ogórek "Lord von Hannower edition" 1978, 2000 CJ
garb 67
http://aircooled-hearse-fanatic.skynetblogs.be/
5 kwietnia 2010, 20:15
Co do omegi to niestety zadbanych jest jak na lekarstwo i w tym tkwi problem. Najgorszym jak dla mnie był SMART, brak wyspecjalizowanych serwisów, np. Gaworowski z trójmiasta nie ma pojęcia o naprawie. Poza tym w smarcie zapiekają się pierścienie tłokowe (wada technologiczna). Kolejny drogi w utrzymaniu to Alfa Romeo 916 Spider. Mój akurat się nie psuł, ale gdy uszkodziłem chłodnicę, to naprawa we własnym zakresie wyniosła prawie 800zł.
PozdraVWiam. Ciamek

www.volky.pl www.oceanmysli.pl
5 kwietnia 2010, 20:31
W wieku 18 lat dostalem garbusa niestety auto nigdy nie opuscilo garazu. Tak to jest w tym wieku kasy nie bylo zbyt duzo za to checi wielkie. Potem maluch. Nastepnie po 2 latach przesiadka na garbusa do tej pory wlasciwie. Zmienialem tylko roczniki badz nadwozia. Aha zapomnialbym mialem jeszcze w miedzy czasie Cinquecento sportinga i Renault Megane coupe oczywiscie rownorzednie z garbem. Na chwile obecna tylko garb choc chodzi mi czasem po glowie new beetle od tak zeby go postawic w garazu obok starego ale nie wiem czy by sie nie pogryzly :-D
5 kwietnia 2010, 20:32
Na Malucha nigdy sie nie obraziłem i nie obrażę. Miałem trzy: najlepszy był pierwszy z włoskim silniczkiem 600, najgorszy - ostatni.
Nanieulubieńszy - Zdecydawny faworyt, to Opel Frontera Sport.
5 kwietnia 2010, 20:42
rafaal111 napisał(a):W wieku 18 lat dostalem garbusa niestety auto nigdy nie opuscilo garazu. Tak to jest w tym wieku kasy nie bylo zbyt duzo za to checi wielkie. Potem maluch. Nastepnie po 2 latach przesiadka na garbusa do tej pory wlasciwie. Zmienialem tylko roczniki badz nadwozia. Aha zapomnialbym mialem jeszcze w miedzy czasie Cinquecento sportinga i Renault Megane coupe oczywiscie rownorzednie z garbem. Na chwile obecna tylko garb choc chodzi mi czasem po glowie new beetle od tak zeby go postawic w garazu obok starego ale nie wiem czy by sie nie pogryzly :-D
I ze wszystkich jesteś niezadowolony ale wciąż kupujesz ciekawe ciekawe hi hi hi :D
czesc1
http://tomkol.fotosik.pl/slideshow.php?id=730…lbum&add1=tomkol
czesc2
http://www.fotosik.pl/search.php?search=GARBOLINI&wyslij=
5 kwietnia 2010, 21:03
Alez skad z kazdego bylem zadowolony ale najbardziej z garba. Tu w Uk nie mam warunkow na trzymanie starego garbika dlatego myslalem o New Beetlu. Ale jakos ten silnik z przodu do mnie nie przemawia.
5 kwietnia 2010, 22:38
wychowalem sie w 126 na licencji, mysle ze bylo to niezapomniane wychowanie, jezdzic sie nauczylem skodą 120, a potem przesiadka na felicje.
mialem kilka nieudanych garbatych, i mam teraz typa3,
nie kupilbym garba ze wzgledu na strate kasy na tego typu auto.(i wieczna ekwilibrystyka pod autem)
zreszta swojego pierwszego kupilem z braku innego wyboru, nie stac mnie bylo na OC, a chcialem kupic "krokodyla"coupe .
vw addict
6 kwietnia 2010, 06:07
No to ja nie odbiegam od normy :) po raz pierwszy na 126p szkoliłem sie po prawku przez kilka ładnych lat ... no pozniej cofnąłem sie do przeszłosci i kupiłem garba, jak narazie nie ma w planach zmian w dobytku samochodowym
Qwazimodo - człowiek z garbem :)
1966
6 kwietnia 2010, 08:54
zacząłem w 1996 i inaczej, bo nie od malucza a od Seata 850 z 71' później 1302 z 73' albo 74' . Po nim był dopiero 126p z 79'chyba albo 77' .Nastepnym był Seat ibiza 91' a teraz mam Passata B4 z 94' Moze bez rewelacji ale da sie jeździć . Póki co passat najwygodniejszy i najmniej zardzewiały ;)

← Luźne dyskusje