komora silnika zabryzgana olejem? wywalone kolki koła zamach

27 kwietnia 2010, 13:46
qubek napisał(a):Michal, upraszczajac, chcesz przykleic kolo zamachowe do walu?

Tak
Za pomocą środków do tego przeznaczonych.
Jest to obecnie dość powszechnie stosowana metoda osadzania łożysk, kół zębatych itd. Zarówno w naprawach jak i nowych. I to od wiatraczka w suszarce do potężnych elementów w przemyśle.
Zanim mnie odsądzisz od czci i wiary pogmeraj trochę w tym temacie; Loctite, Chester Molecular itp
27 kwietnia 2010, 13:54
Ja wiem o tym. Ale to polaczenie nie zostalo zaprojektowane do tego zeby je laczyc w ten sposob. A na dodatek jest to miejsce newralgiczne i nawet seryjne polaczenie jest tak naprawde za slabe. Ulega awariom i zostalo przez VW zmienione.
Caly czas zastanawiam sie czy piszesz o tym loktajcie serio czy sie nabijasz.
27 kwietnia 2010, 13:58
Tylko co tu kleić jak wszystko jest delikatnie mówiąc zmęczone.
'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200

Zdjęcie nie zachowało się
27 kwietnia 2010, 14:29
qubek napisał(a):Ja wiem o tym. Ale to polaczenie nie zostalo zaprojektowane do tego zeby je laczyc w ten sposob. A na dodatek jest to miejsce newralgiczne i nawet seryjne polaczenie jest tak naprawde za slabe. Ulega awariom i zostalo przez VW zmienione.
Caly czas zastanawiam sie czy piszesz o tym loktajcie serio czy sie nabijasz.

Serio
Jak to zostało zaprojektowane to klejów takich nie było....
Z seryjnym połączeniem to raczej nie ma kłopotów w silnikach 1200. A już na pewno jak jest to dokręcone jak trzeba.
Nie gwarantuję że się to uda. Ma być prosto i tanio ? Ja bym spróbował . Czym to grozi ? Że będzie z powrotem tak jak było....:wink:
Flaszka tego Loctita coś koło stówy- ale są też takie maluśkie - można za paręnaście wydębić (podejrzewam ze sklepy za darmochę jako "reklamowe " dostają )
(ewentualnie Skalar możesz mnie resztę odstąpić -bo właśnie mi się skończył :wink: :-D )
Stosuję na bieżąco . Sam się łapię na tym - wydaje mi się że takie klejenie to fajans i nieraz jak coś robię, to zamiast wałek wytoczyć "rachu ciachu" i łożysko na kleja, to robię na setki i na wcisk ... Czym wkurzam mojego kumpla wspólnika- bo mu się wiecznie pali i trzeba na wczoraj.
Honda Prelude - wywalone koło napędu rozrządu . Kółko nowe ,ale co z wałem ?Czop, rowek pod klin rozkopany . Trzeba by wał wyjąć ,napawać , obrabiać -kupa roboty. "Przykleilim" . Działa.
27 kwietnia 2010, 14:40
Pozwole sobie kogos zacytowac: "kołki można z akacji zrobić bo to twarde drewno jest".
27 kwietnia 2010, 15:47
qubek napisał(a):Pozwole sobie kogos zacytowac: "kołki można z akacji zrobić bo to twarde drewno jest".

No i tak to jest jak się coś słyszało ale nie do końca...
:wink:
Na wampirza to osikowe muszą być ... :-D
27 kwietnia 2010, 19:53
powiem szczerze ze kusi mnie zlozenie tego silnika do kupy i sprawdzenie jak sie bedzie sprawowal.Czy wytrzyma pol roku zobaczymy w planach mam zamiar naprawic i tak ten na ktorym teraz jezdze bo to 1300 na podwojnym dolocie wiec szkoda mi go mocno.Bedzie robota na dlugie zimowe wieczory:)Co do kleju to juz slyszalem od jednego mechanika ze je stosuja a najlepszy byl super fachowiec od wiatrolapow ktory zaproponowal mi montaz tlokow z malucha bo pasuja. :D
27 kwietnia 2010, 20:36
Nie muszisz tutaj wypisywac szczerych wyznan, bo jest dosc oczywiste ze i tak wsadzisz ten silnik z rozwalonym walem.
Co wiecej, mysle ze jesli wystarczajaco dlugo i na wystarczajaco wielu forach poszukasz, w koncu trafisz na jakiegos goscia, ktory Ci napisze "Wsadzaj, wszystko bedzie git!"
27 kwietnia 2010, 21:30
nie chodzi mi o to zeby ktos napisal ze mam wlozyc ten silnik bo wiem od wielu osob ze wal jest walniety ale musze czyms jezdzic w miedzyczasie remontowania drugiego silnika no chyba ze silnik na pojedynczym dolocie nie jest duzo gorszy od silnika na podwojnym jeden i drugi 1300 to wtedy biore sie za remont tego na pojedynczym a ten na podwojnym bedzie sluzyl do konca swych dni.
28 kwietnia 2010, 21:57
Można to naprawić i bez rozbierania silnika tylko potrzebny jest dostęp do wytaczarki, aby rozwiercić istniejące otwory lub wykonać nowe w innym miejscu.
Ale pierwszą rzeczą jest sprawdzenie i wyrównanie powierzchni stykowych koła i wału/przy starych otworach będą spęczenia /.
Co do Loctite lub innego kleju -4-5mm recesu to nie jest "powalająca "powierzchnia ,która utrzymałaby koło zamachowe w miejscu.
W sezonie letnim tylko "ogórek|,,

← Pytania i problemy