Tekst chrześniaka mojej lubej (3,5 roku) do brata od szwagra:
młody: Wujek Piotrek, a ty juz pomalowałeś te drzwi od garbusa dla wujka Michała?
Piotrek: Nie jeszcze nie (zdziwienie na twarzy)...
młody: To ty się weź do roboty i szybko pomaluj bo wujek na zlot garbusów jedzie za niedługo, a ja przecież jade z nim i bede spał pod namiotem..
Heh normalnie boki idzie zrywać jak młody zrąbał wujka... Jak nic młody garbusiarz rośnie
Wczoraj natomiast moja Madzia przyszła z takim 2 letnim bajtlem i posadziliśmy go na siedzeniu kierowcy żeby potrzymał troche kierownice

.... po kilkunastu minutach:
Madzia: "Titi" (ksywka;) chodź, idziemy powoli do domku
Mały Titek: Ciocia NIE, ja siobie jeście trośke pojeździe... pliosie
Hehe chyba zaczne spisywać te hasła małych smerfów

Bo pozytywnie nastrajają do dalszych garbatych prac

VW1300 1968 r.
Garbaty 1961 r. - do remontu